Kwestie związane z kawalerką w Gdańsku, którą Karol Nawrocki nabył od schorowanego 80-latka zdominowały konferencję prasową obywatelskiego kandydata na Prezydenta RP popieranego przez PiS, która dziś (5 maja) obyła się w Węgrowie.
Na Rynku Mariackim w Węgrowie, gdzie wyznaczono miejsce konferencji, już na długo przed przyjazdem kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego zaczęli się zbierać jego zwolennicy. W sumie było ich około kilkuset. Wśród zgromadzonych byli m.in. parlamentarzyści PiS – posłowie Maria Koc, Krzysztof Tchórzewski i Henryk Kowalczyk oraz senator Maciej Górski. Nie zabrakło też samorządowców związanych lub sympatyzujących z PiS.
Karol Nawrocki podkreślił, że w ostatnich 8 latach kiedy w kraju rządziła Zjednoczona Prawica, powiat węgrowski się dobrze rozwijał, realizowano inwestycje, m.in. zbudowano komendę PSP w Węgrowie oraz halę sportową przy Szkole Podstawowej nr 1 w Węgrowie. Teraz tych inwestycji brakuje, zarówno w Polsce lokalnej jak i tych realizowanych centralnie. Kandydat na prezydenta zaznaczył, że inwestycje są konieczne i że jak zostanie prezydentem, jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie powrót do ważnych projektów dla Polski (Centralny Port Komunikacyjny), a także do inwestycji, które pozwolą budować Polskę lokalną.
Kandydat na prezydenta przypomniał, że 5 czerwca kończy się umowa dotyczącej środków ochronnych na handel produktami rolno-spożywczymi pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą, a rząd milczy w tej kwestii. Wzywał więc rząd Donalda Tuska, aby poinformował, jakie jest jego stanowisko w tej sprawie i czy rolnicy i konsumenci nie muszą się obawiać przed zalewem produktów rolno-spożywczych z Ukrainy.
- Gdy będę prezydentem Polski, będę patronem polskich rolników, zadbam o interes polskiego rolnika i nie pozwolę, żeby nieuczciwa konkurencja niszczyła to, co dla nas ważne, czyli nasze bezpieczeństwo żywnościowe – zadeklarował.
Jednak to nie kwestie związane z inwestycjami i bezpieczeństwem żywnościowym, czy też ubiegłotygodniowe spotkanie Karola Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu zdominowały konferencję w Węgrowie. Dziennikarze warszawskich telewizji TVP i TVN drążyli sprawę 28-metrowej kawalerki, którą Karol Nawrocki przejął od 80-letniego mężczyzny w zamian za opiekę (opisał to portal Onet.pl). Mężczyzna, który mieszkał w kawalerce i był pod opieką Nawrockiego, ostatecznie trafił do jednego z DPS-ów.
Przyznał, że przez wiele lat opiekował się starym schorowanym człowiekiem, który był jego sąsiadem. - Ostatecznie skończyło to się tym, że jestem według prawa właścicielem mieszkania, do którego nie mam kluczy, bo ten człowiek w tym mieszkaniu mieszkał, a ja z tego mieszkania nie czerpałem żadnych korzyści finansowych. Do dnia dzisiejszego ponoszę opłaty finansowe za to mieszkanie – powiedział Karol Nawrocki. Dodał, że wszystkie kwestie prawne i własnościowe związane z mieszkaniem zostały już wyjaśnione w czasie wielomiesięcznego postępowania ABW, gdy otrzymywał certyfikat dostępu do informacji ściśle tajny UE.
Odpowiedzi Karola Nawrockiego nie zadowoliły dziennikarzy. Zadawali więc kolejne pytania, które były jednak zagłuszane przez zwolenników kandydata na prezydenta.
Po zakończonej konferencji Karol Nawrocki poświęcił jeszcze kilkanaście minut na mini sesję fotograficzną ze swoimi zwolennikami. Następnie udał się w dalszą kampanijna trasę, m.in. na spotkanie z mieszkańcami Garwolina.
Zdjęcia: S. Jastrzębski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hahahaha Jak pięknie widać na zdjęciu tych obywateli obywatelskiego kandydata.
ci towarzyszący mu ze zdjęcia zasypywacze kopalń i wykonawcy fałszywej pandemii (odwołanej przez Putina w 2 dni) tylko Nawrockiego kompromitują, może stare babki dadzą się nabrać:((
Wyrwał na wnuczka, uczciwie, więc po co ujadacie
Wszystko zaczęło się od tego, że w Końskich "obywatelski" kandydat twierdził, że ma tylko jedno mieszkanie, a okazało się, że ma dwa. Potem wypłynęło w jaki sposób pozyskał drugie i jak bardzo interesuje się losem osoby, którą zobowiązał się opiekować. Sam się umoczył - nikt mu afer na siłę nie przypisuje. Wystarczyło się przyznać, że ma dwa mieszkania, ale na tym drugim nie zarabia (na razie). A w dodatku kłamie - on i jego rzeczniczka zapewniali, że pan Jerzy był znakomicie przez Batyra zaopiekowany, a okazało się, że jest zaopiekowany w DPSie na koszt miasta. Żadne krzyki i wycia nie zagłuszą prawdy.
Pisowska bezczelność jest jak Himalaje. Dziś Wójcik stwierdził, że nie ma o co robić afery, bo to mieszkanie to tylko 28 m, a nie jakiś pałac. Akurat powierzchnia mieszkania w tej sprawie ma drugorzędne znaczenie. Przede wszytskim chodzi o to, jak Batyr "opiekował" się staruszkiem - o czym publicznie opowiadał - skoro przez rok nie dowiedział się, że jest on w DPSie i nie zgłosił zaginięcia podopiecznego. Po prostu - dziadek nie był potrzebny to po co nim się zajmować. Zostawił go jak flagę po debacie. Po drugie: bagatelizując wartość tego mieszkania pisowcy pokazują jak niskimi pobudkami kieruje się w życiu ich kandydat. Bo żeby to był palac - to jeszcze wart zachodu, ale zrobić z siebie szuję dla 28 m??????
Do ale syf 2025-05-06 09:09:44 i do miodziolodzio Zadam wam pytanie. Czy przypadkiem między p. Nawrockimi a p. Jerzym nie doszło do umowy kupna - sprzedaży mieszkania? Na co była umowa notarialna za 120 tys. ? Dziwnym trafem nie odróżniacie umowy kupna sprzedaży mieszkania od umowy dożywocia. Państwo Nawroccy kupili zadłużone mieszkanie i pozwolili p. Jerzemu tam nadal mieszkać. I na czym polega afera?
sumowi odpowiadam na czym polega afera: na kłamstwie o posiadanym jednym mieszkaniu (a ma je dwa, trzecie wpisał raczej błędnie - bo go nie ma), machlojach przy wykupie - bo lokal ten można było wykupić za 10%, ale nie doktór - a ktoś komu mieszkanie lokatorskie jest potrzebne - doktór lokal już miał, więc odkupienie go było doktórowi potrzebne żeby mógł pochwalić się swoim kolegom spod dyskoteki, jaki to z niego łebski wykidajło. Trzeba ci wiedzieć sumie, że mieszkanie lokatorskie wraca do miasta np po śmierci lokatora - ono jest dla ludzi, którzy nie mogą albo nie chcą mieć własnego. Nie są one natomiast dla drobnych cwaniaczków z bąblem w nosie. Ale nawet... - (wy w tym pisie na pewno tego nie wiecie), że jak się obiecuje komuś biednemu pomoc to: po pierwsze nie liczy się na zysk finansowy, a po drugie obietnic się dotrzymuje... a doktór co najmniej od roku nie opiekował się tym człowiekiem, bo od roku nie wiedział gdzie on jest. A on był w DPS-ie utrzymywany z naszych podatków, zamiast ze środków doktóra, który w zamian za lokal zobowiązywał się do opieki nad nim. ps a teraz ty powinieneś wyjaśnić skąd wziąłeś informację o tym, że doktór spłacił zadłużenie mieszkania komunalnego tego człowieka.
Nawrocki i jego rzeczniczka co dzień zmieniają wersję. A dziś w tym samym czasie Czarnek prezentował umowę notarialną, z której wynika, że Nawroccy zapłacili p. Jerzemu 120 tys zł i testament - ten ostatni nie wiadomo po co -Także dziś Nawrocki udzielając wywiadu powiedział jasno i wyraźnie, że przekazanie takiej kwoty panu Jerzemu " byłoby to zagrożeniem dla jego życia i zdrowia". Dalej oświadczył, że umówioną kwotę spłacał przez ostatnie 14 lat. Ciekawe co będzie mówił jutro. Sławomir Mentzen nie jest z mojej bajki, ale sprawę podsumował dokładnie stwierdzając, że Karol Nawrocki "oszukał notariusza". "Twierdzi, że późniejsze przelewy za rachunki są spłatą tego mieszkania. A wcześniej mówił, że płaci rachunki w ramach pomocy. Przejął mieszkanie Jerzego Ż. nie płacąc za nie! Wykorzystał starszą i schorowaną, będącą w trudnej sytuacji osobę, do przejęcia jego mieszkania. Nie kupił go za 120 tysięcy, nie ma dowodów, że za mieszkanie kiedykolwiek zapłacił!" - dodał.
Do operatora walca 2025-05-06 21:25:05 1. Zacznijmy od początku. P. Jerzy (jak miliony ludzi w Polsce) wykupuje na własność mieszkanie lokatorskie za 10 % wartości (bo miasto takie warunki postawiło). Staje się WŁAŚCICIELEM. Na czym ma polegać afera? 2. P. Jerzy sprzedaje u notariusza mieszkanie państwu Nawrockim za 120 tys. złotych. Gdzie tu afera? Po 5 latach od wykupu może to zrobić. Miasto tego nie ma prawa zakwestionować. 3. Czy z umowy sprzedaży nieruchomości za pieniądze wynika obowiązek opieki? 4. Usiłujesz mętną gadką wmówić, że to nie była umowa SPRZEDAŻY, a umowa DOŻYWOCIA. Powtarzasz to co wypisują media nieprzyjazne p. Nawrockiemu, łącząc faktyczną pomoc p. Jerzemu przez rodzinę Nawrockich z nieistniejącą umową dożywocia (zobowiązanie prawne). 5. To, że p. Jerzy sprzyja p. Nawrockim dowodzi dodatkowo testament. Tłumacząc z polskiego na nasze p. Jerzy dodatkowo zapisuje cały swój dobytek p. Nawrockim w 2011 roku. Może go oczywiście zmienić, jego prawo. I tu przypominam, że testament zaczyna obwiązywać po śmierci. Na dziś nie działa. A mieszkanie nie będzie częścią dobytku, bo zostało wcześniej SPRZEDANE za pieniądze.
Do Do sum 2025-05-06 21:34:02 Kolejność zdarzeń: 1. Testament z 2011 roku. 2. Umowa przedwstępna ZAKUPU mieszkania z 2012 roku, gdzie p. Jerzy oświadczył przed notariuszem, że OTRZYMAŁ 120 tys. złotych za cały lokal. Co tu dalej dowodzić? Czy p. Jerzy 13 lat temu w wieku około 67 lat był ubezwłasnowolniony? Notariusz tego nie zauważył? A ty to wiesz? Ciekawe skąd? 3. Umowa zakupu mieszkania (realizacja umowy przedwstępnej) w 2017 roku. 4. P. Mentzen ma jakiekolwiek podstawy, do stwierdzenia, że p. Jerzy OSZUKAŁ notariusza? Bo nie doczytał OŚWIADCZENIA p. Jerzego. PS Łączenie umowy sprzedaży mieszkania z obowiązkiem opieki nie ma żadnych podstaw prawnych. Rodzina Nawrockich pomagała p. Jerzemu, skoro spisał na ich rzecz testament. Zawsze może go oczywiście zmienić.
Do operator walca 2025-05-06 21:25:05 ciąg dalszy 1. Zacytuj PRECYZYJNIE jak p. Nawrocki skłamał o posiadanym jednym mieszkaniu. Będzie zabawnie. 2. Państwo Nawroccy mają trójkę dzieci. Jak większość z nas stara się swoim dzieciom zapewnić przyszłość. I zapewne po to kupili kawalerkę aby jedno z ich dzieci miało mieszkanie w Gdańsku. Nie słyszałem, żeby ktoś komuś imponował posiadaniem 28 m mieszkania. :) 3. Pomiędzy rokiem 2017 (data sprzedaży mieszkania) a 2024 (chyba wtedy p. Jerzy został umieszczony w DPS na wniosek służb miejskich), gdy p. Jerzy mieszkał w mieszkaniu państwa Nawrockich. To nie jest pomoc? Chyba, że udowodnisz, że pobierali od niego rynkowy czynsz i opłaty za media itp.
Sumie, doktór powiedział: "mówię w imieniu Polek i Polaków zwykłych, takich jak ja, którzy mają jedno mieszkanie" a miał dwa, choć w oświadczeniu majątkowym zadeklarował trzy... więc koledzy doktóra nazywają to figurą retoryczną. Nie do obrony jest sytuacja, gdy mieszkanie komunalne wykupuje radny, bo ma taka okazję. Jeszcze gdyby to było jego mieszkanie - to może... ale pasożytować na chorym człowieku - no słabe to. I to ile doktór Batyr ma dzieci nie ma tu żadnego znaczenia, choć w pisie (jak widzę) to zaleta, że się dzieci ustawia za podatników pieniądze (opieka w DPS-ie). I na koniec: pomyślcie jak wytłumaczyć emerytom, że ten starszy pan nie miał zdolności do czynności prawnych w chwili wpłaty 12 tysięcy za jego lokal, ale zdolność do czynności prawnych już posiadał, gdy trzeba było: wcześniej spisać jego testament, a potem podpisać umowę przedwstępną sprzedaży tego mieszkania. Nawet Menzen zauważył, że doktór skłamał u notariusza, podając informację, że kwotę 120 tysięcy zapłacił przed podpisaniem umowy przedwstępnej. Doktór dziś poproszony o udowodnienie tej wpłaty mówi, że zrobił to przez 14 lat, bo "przekazanie całej kwoty 120 tys. zł panu Jerzemu (...) byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia". Jesteście w czarnej d.... i twierdzicie, że światełko na jej końcu to latarka, a nie lokomotywa...
Do operator walca 2025-05-07 10:04:45 1. P. doktor Nawrocki mieszka z rodziną (żona i 3 dzieci) w JEDNYM mieszkaniu o szokującej powierzchni 57 m2. Drugie mieszkanie (bodajże współwłasność z siostrą) zajmuje chyba siostra. Trzecie mieszkanie zakupione LEGALNIE od 2017 roku zajmował p. Jerzy. To wszystko jest w oświadczeniach majątkowych p. Nawrockiego. 2. P. Jerzy stał się właścicielem mieszkania kupując je z BONIFIKATĄ (jak inni) od miasta. Legalnie. 3. Państwo Nawroccy stali się właścicielami 28m2 w efekcie ZAKUPU notarialnego od p. Jerzego. 4. P. Jerzy OŚWIADCZYŁ, że zapłacono mu za mieszkanie 120 tysięcy złotych. W akcie notarialnym. P. Jerzy w ciągu 5 lat od 2012 do 2017 roku nie zakwestionował tego faktu i mieszkanie sprzedał. Pan jak i p. Mentzen twierdzi, że p. Jerzy kłamał, bo zamiast przeczytać oświadczenie przed notariuszem, tworzycie domniemania. A poszkodowanego NIE MA. Wy jesteście natomiast wzburzeni moralnie. :) :) 5. Dodatkowo p. Jerzy mieszkał w mieszkaniu państwa Nawrockich od 2017 do 2024 roku. Podejrzewam, że i dziś są tam jego rzeczy i tylko stan zdrowia uniemożliwia mu mieszkanie w kawalerce. Państwo Nawroccy nie wygnali p. Jerzego przy pomocy czyścicieli kamiennic. Co było standardem w pewnym mieście za rządów ludzi PO. Za rządów pani, której szefem sztabu wyborczego był p. dr Trzaskowski. Swoją drogą ten okres sprzed kilkunastu lat cię nie interesuje. Może porozmawiamy o. śp p. Brzyskiej. Jak dalej będziesz kontynuował, to ci to przypomnę. I wspomnę o losie kilku kamiennic w Warszawie. Ciekawe co UM w Warszawie w tym temacie zrobił. 6. Wpłaty mogły mieć charakter cykliczny, mogły być wpłacane gotówką, cóż w tym złego. Sam jak mogę to płacę GOTÓWKĄ. I trudno mi po kilkunastu latach udowodnić co i gdzie płaciłem. A ty (i chyba p. Mentzen) tego żądasz. Ja nawet przelewów i rachunków sprzed kilkunastu lat nie mam. Bo i po co to komu? 7. Dzieci p. Nawrockiego (o ile wiem) nie korzystają z pomocy DPS. Ty sugerujesz, że korzystają. Ja wiem, ze pomocy korzysta schorowany p. Jerzy. O dzieci małżeństwa Nawrockich dbają Nawroccy, podobnie jak dzieje się w milionach rodzin polskich. I dobrze to o nich świadczy. PS A na koniec lekcja kultury. Ja wiem, że wielu ludzi ze środowisk lewicowo-liberalnych zachowuje się jak tzw "gimbusy" lub gorzej. P. dr Nawrocki jest doktorem a nie doktórem tak jak p. Trzaskowski jest doktorem a nie doktórem. Kolejny raz ci już powtarzam, mnie babcia kultury nauczyła, ty chyba za słabo słuchałeś swojej. I ciągle o tej nauce zapominasz.
Doktórem nazwał doktóra doktór Kaczyński - a to chyba u was coś znaczy (to o kulturze i babci doktóra Kaczyńskiego)... w DPS-ie wylądował ten człowiek, którym miał się opiekować doktór, a zatem pomyślność dzieci doktórowych budowano z naszych podatków (argument o zabezpieczeniu dzieci tą kawalerką to był pomysł suma nie mój)... co nie znaczy, że mam pretensje do doktóra o to, że ma jedno, dwa, czy trzy mieszkania - mam pretensje o to, że skłamał i próbował wyszwabić lokal, który powinien służyć potrzebującym, ubogim ludziom (a to o empatii pisowskich elyt wobec ludzi ubogich i słabiej sobie radzących). A więc popkorn kupiłem i ze spokojem ducha będę obserwował jak patrzycie w to światełko. Powodzenia...
Do operator walca 2025-05-07 19:52:05 Rodzina Nawrockich nie przejęła ani nie wyszwabiła (piękne polskie słowo, jakże interesujące) od państwa tylko KUPIŁA od osoby prywatnej. P. Jerzego. Dodam, że w cenie z wyceny lokalu przez miasto. Bo tak wynika z informacji medialnych. P. Jerzy wcześniej kupił mieszkanie z bonifikatą, co dotyczyło zapewne milionów ludzi w Polsce. Miasta wyzbywały się mieszkań komunalnych bo nie było ich stać na ich utrzymanie. Po to były wysokie bonifikaty. W Siedlcach chyba też były.
posłuchaj mnie i przekaż to kolegom: ten starszy pan otrzymał mieszkanie komunalne od władz miasta. Skoro nie miał pieniędzy, wcale nie musiał go wykupować. Nikt go stamtąd nie wyrzucał. Więc ten "doktór-samarytanin" dał 12 koła na wkład, żeby przejąć lokal, który przeznaczony był dla ludzi, których nie stać na mieszkanie. W ten sposób doktórstwo przejęło mieszkanie należące do miasta Gdańsk. A to czysty szaber (tym razem słowo z języka jidysz). Moim zdaniem dyrektora M2WŚ stać było, aby kupić mieszkanie na wolnym rynku. Danie pieniędzy na wykup, z od razu zaplanowanym odkupem od tego starszego pana (jego testament by zabezpieczeniem na lata 2012-2017), jest właśnie tym wyszwabieniem (które tak cię cieszy). "Człowiek honoru" - aż ciśnie się na usta... Piszesz o sprawie p. Brzeskiej - to napisz też kto i w którym roku wydał decyzję o oddaniu nieruchomości przy ul. Nabielaka... już śpieszę z odpowiedzią - tym człowiekiem był w 2006 r. Mirosław Kochalski - człowiek związany z pisem (komisarz Warszawy za rządów tej partii). Rozumiesz... ale ja nie oskarżam pisu o zabójstwo tej pani i nie krzyczę, że mają krew na rękach. I w tym się od was różnię. I czy jest wyjście z tej sytuacji? Ano jest... ten "człowiek honoru" powinien wyjść i powiedzieć przepraszam, a nie szafować mieszkaniem, które wyłudził od miasta. "Jeżeli nie wiesz, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie", jak mawiał Słonimski (polski Żyd, pochowany w Laskach, a nad jego grobem krzyż). Światełko, światełko...
Do operator walca 2025-05-08 10:16:58 1. Piszesz "ten starszy pan otrzymał mieszkanie komunalne od władz miasta". Nie od władz miasta tylko od MIASTA. 2. Piszesz "Skoro nie miał pieniędzy, wcale nie musiał go wykupować". Owszem nie musiał ale CHCIAŁ i miał do tego PRAWO uchwalone przez RADNYCH. Ze swojego PRAWA skorzystał. 3. Czy państwo Nawroccy dali 12 tys. na WYKUP mieszkania na własność (nie na wkład)? Tego nie wiemy. Wiemy, co wynika z aktu notarialnego umowy przedwstępnej, że łącznie dali 120 tysięcy złotych czyli dali tyle na ile miasto wyceniło całe mieszkanie. I zapewnili sobie za rynkową cenę wykup maleńkiego mieszkanka. Nie uzyskali żadnych nadmiernych korzyści. Kupno mieszkania w cenie rynkowej to nie jest drogi panie SZABER. 4. Testament co ci chcę przypomnieć można zawsze zmienić i to jest żadne zabezpieczenie. Pewność co do zakupu mieszkania dała umowa przedwstępna. 5. A teraz spójrzmy na całą sprawę ze strony p. Jerzego. Jeśli twierdzisz, że nie miał 12 tys. na zakup mieszkania i by tego nie zapłacił to zostałby w mieszkaniu komunalnym (o ile regulowałby rachunki). Nie dostałby dodatkowych pieniędzy, nikt nie regulowałby czynszu, opłat za media. Zostałby sam zapewne z ogromnymi problemami. A tak dostał cenę rynkową za mieszkanie, zarabiając 108 tysięcy złotych ponad cenę wykupu. On je dostał co wynika z aktu notarialnego. Co mu pozwoliło przeżyć w tym mieszkaniu spokojnie do 2024 roku. On skorzystał na całej operacji, choćby rzeczywiście p. Nawroccy to wymyślili. 6. A teraz p. Nawroccy. Zapłacili cenę rynkową 120 tys. złotych za mieszkanie na tyle wycenione przez miasto. Czy wydali więcej nie wiemy. A zapewne wydali, bo po 2017 roku regulowali rachunki za ich mieszkanie. PS Skoro chcesz ciągle pisać o nieruchomościach proszę bardzo. Kamiennica Noakowskiego 16. I władanie nią rodziny p. Gronkiewicz-Waltz. Mam ci kilka faktów przypomnieć? Mam przypomnieć rolę miasta Warszawy w 2018 w tym zapomnianym problemie? Nikt go stamtąd nie wyrzucał. Więc ten "doktór-samarytanin" dał 12 koła na wkład, żeby przejąć lokal, który przeznaczony był dla ludzi, których nie stać na mieszkanie. W ten sposób doktórstwo przejęło mieszkanie należące do miasta Gdańsk. A to czysty szaber (tym razem słowo z języka jidysz). Moim zdaniem dyrektora M2WŚ stać było, aby kupić mieszkanie na wolnym rynku. Danie pieniędzy na wykup, z od razu zaplanowanym odkupem od tego starszego pana (jego testament by zabezpieczeniem na lata 2012-2017), jest właśnie tym wyszwabieniem (które tak cię cieszy). "Człowiek honoru" - aż ciśnie się na usta... Piszesz o sprawie p. Brzeskiej - to napisz też kto i w którym roku wydał decyzję o oddaniu nieruchomości przy ul. Nabielaka... już śpieszę z odpowiedzią - tym człowiekiem był w 2006 r. Mirosław Kochalski - człowiek związany z pisem (komisarz Warszawy za rządów tej partii). Rozumiesz... ale ja nie oskarżam pisu o zabójstwo tej pani i nie krzyczę, że mają krew na rękach. I w tym się od was różnię. I czy jest wyjście z tej sytuacji? Ano jest... ten "człowiek honoru" powinien wyjść i powiedzieć przepraszam, a nie szafować mieszkaniem, które wyłudził od miasta. "Jeżeli nie wiesz, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie", jak mawiał Słonimski (polski Żyd, pochowany w Laskach, a nad jego grobem krzyż). Światełko, światełko...
A więc sumie - ten starszy człowiek, według aktu przyrzeczenia sprzedaży dostał już przed podpisaniem tego aktu 120 tysięcy, choć doktór stwierdził przedwczoraj, że to znaczy, że ich nie dostał - bo te pieniądze zagrażały zdrowiu i życiu tego pana... to da się jakoś logicznie połączyć w spójną całość? Dostał, ale ich nie dostał... bardzo logiczne. Piszesz, że ten pan nie musiał, ale chciał... bez pieniędzy i z długami (jak twierdzisz, ale nie masz na to dowodów)? I tu z pomocą (bezinteresowną jak twierdzi doktór) przychodzi doktórstwo, daje mu 12 koła i "bezinteresownie" samo wpłaca kwotę na wykup, tylko po to by już za chwilę podpisać "bezinteresownie" umowę przedwstępną kupna za lat 5. To gdzie jest zapłacony podatek od darowizny tego pana? Opiekun tego starszego pana powinien o to zadbać. Czyż nie? W 2012 w akcie notarialnym podano informację (bez przedstawienia dowodów transakcji) o zapłaceniu kolejnych 108 tysi (czy, jak wolisz, całości 120 koła)... dowody przelewu albo wręczania gotówki proszę... Napiszesz, że to było gentleman's agreement... zadajmy otwarte pytanie - czy ktoś zna kogoś, kto kupując albo sprzedając nieruchomość w XXI wieku zrobił to bez pośrednictwa banku i bez pokwitowania zapłaty? Proszę się zgłaszać... Piszesz dalej: "dali tyle na ile miasto wyceniło całe mieszkanie. I zapewnili sobie za rynkową cenę wykup maleńkiego mieszkanka". No właśnie - i tu leży pies pogrzebany najgłębiej - wycena i wykup tego "maleńkiego mieszkanka" sporządzono dla tego człowieka, z myślą o nim - a nie z myślą o radnym (już wkrótce) doktórem, dyrektorem prowadzącym "intensywną politykę zagraniczną" w pokojach muzealnych, 5 kilometrów od domu i żony. Bo te mieszkania nie były przeznaczone dla drobnych cwaniaczków z bąblem w nosie, a dla ludzi biednych, których nie stać na własne lokum. Piszesz dalej, że dostał (do ręki) 108 tysi - i co trzymał je w słoiku na stole? Dostał gotówkę, która zagrażała jego zdrowiu i życiu? Całość zatem bardzo źle pachnie, choć wasze widzenie światełka bardzo mnie raduje... A z nieruchomością na Noakowskiego 16... toż inny doktór - tym razem Jaki (nie jaki pytajnie, tylko jaki mianowniczo) miał okazję sprawę wyjaśnić... przez "osiem ostatnich lat". Poza wszystkim zauważ jeno, że decyzję o zwrocie tej kamienicy wydał prezydent m. st. Warszawa - w 2003 r. był nim: prezydent, profesor UG, doktór habilitowany Lech Aleksander - bliźniaczy brat doktóra Jarosława Aleksandra Kaczyńskiego. No i to tyle o wałkach władz z reprywatyzacją kamienic w Warszawie.
operator walca - 2025-05-09 12:38:06 1. Ten starszy człowiek,13 lat temu (lub wcześniej np w ratach) według aktu przyrzeczenia sprzedaży dostał przed podpisaniem aktu NOTARIALNEGO 120 tysięcy. Bo to SAM OŚWIADCZYŁ. Zarzucasz p. Jerzemu poświadczenie nieprawdy? I napisz mi po jaką ..... miałby to oświadczyć, gdyby tego nie dostał. Dodam, że dobrze oceniał Nawrockich także w 2021 roku (9 lat po umowie notarialnej) jak wynika z akt służb specjalnych, które odkryli dziennikarze. Odkrywcy na miarę Kolumba. :) 2. Podaj p. Jerzego o niezapłacenie podatku od darowizny. Wiesz, kto w Polsce płaci podatek od darowizny? Rozumiem, że doniesiesz na p. Jerzego do prokuratury. Bo to wg ciebie przestępca skarbowy. :) 3. Komisja (chyba p. Jakiego) podjęła decyzję o zwrocie kamiennicy przy Noakowskiego 16 miastu Warszawa. I mąż pani Prezydent Warszawy (tej, której kampanię prowadził p. dr Trzaskowski od 2018 roku Prezydent Warszawy) oraz córka w/w zwrócili jakieś drobne miliony, bo ustalono, że ktoś z rodziny Walzów tuż po wojnie wszedł w posiadanie udziałów w kamiennicy w co najmniej dziwny sposób (jako ekspert napisz w jaki). Następnie sprawa poszła do sądu administracyjnego, a tam o ile wiem w 2018 roku miasto Warszawa nie wsparła wniosku o to aby miasto odzyskało kamiennicę !!!!!! Kto w 2018 roku został Prezydentem Warszawy? A sądy są rzetelne i wolę właściciela uszanowały. Czy przypadkiem rodzina Walzów nie odzyskała tych drobnych milionów? Bo tego nie podano.
Elektryk Ostrołęki co tam za udział ma !!!
Że niby co .... że Nawrocki ma dwa mieszkania, to ja mam głosować na Trzaskowskiego? Porabało platfusów?
nie nie nie. głosuj jak chcesz. tylko potem nie żałuj.
Nie, że ma dwa czy pięć mieszkan. Tylko dlatego, że notorycznie kłamie a ta ciemnota wyborcza nie chce przejrzeć na oczy ☺️
A dlaczego bierzesz pod uwagę tylko dwóch kandydatów? Jaka to głupota. Warto zagłosować na kogoś innego,bo takim myśleniem nigdy w Polsce nic nie zmienimy.
Podczas parady w Chicago, która odbyła się 3 maja, Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta RP, witał się z grupą osób. Jak ustalił RMF FM, nie była to Polonia, lecz politycy Prawa i Sprawiedliwości. W skład delegacji weszli m.in. wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch oraz przewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego Jerzy Borcz.
jak GRZEGORZ BRAUN będzie w Siedlcach 14 maja, to zobaczycie, że tłum będzie co najmniej 5x większy. I to będzie mój Prezydent.
Na szczęście pis wystawił (...), nawet jeśli tylko aspirującego... Na szczęście sprawa mieszkania prowadzona jest przez sztab doktóra tak źle, jak to tylko można... Na szczęście - bo w końcu osoby starsze mogą zobaczyć na czym polega "opieka" takich pisowskich doktórów... A ta sprawa jest prosta jak doktór - otóż on, mając niespełna 30 lat, będąc aspirującym (...) wynalazł schorowanego starszego człowieka, który zajmował lokal, który należał do miasta. Jako radny wiedział, że miasto Gdańsk prowadzić będzie akcję sprzedaży takich mieszkań. Doktór zatem znalazł takiego "sąsiada" i postanowił dać mu kasę (1/10 wartości lokalu), żeby ten człowiek miał na preferencyjny wykup. Po 5 latach (dokładnie tyle trzeba zaczekać, żeby miasto nie zabrało z powrotem takiego lokalu) ten starszy pan przepisał na doktóra to mieszkanie, ale nie za wartość rynkową (w 2017), a za te 12 tysięcy dane na wykup. W zamian doktór miał się opiekować tym człowiekiem... Tak się nim zaopiekował, że opieka społeczna - sądownie - umieściła podopiecznego doktóra w DPS-ie. I zamiast z doktórowych pieniędzy, tego starszego pana utrzymywano z naszych podatków. I to taką właśnie opieką szczyci się dziś doktór... Zatem - w imię przejrzystości życia w Polsce proszę o: ujawnienie umowy pożyczki 12 tysięcy na wykup, jeśli była to darowizna - informacja o podatku od darowizny... jeśli lokal został podarowany doktórowi - informacji o podatku od darowizny... czy opiekujący się doktór miał jakikolwiek wpływ (informował, był informowany) na umieszczenie tego pana w DPS-ie... no i na koniec - czy doktór od kwietnia 2024 do dziś był choć raz u swego podopiecznego, czy tylko doglądał swej nieruchomości... Na waszych łamach pisałem już, że w Polsce (w III RP) każdy kolejny prezydent jest gorszy... może dzięki tej ewidentnej skifie doktóra będzie tym razem inaczej?
Do Operator Walca Mam proste pytanie, czy na umowie była kwota 12 tys. złotych o której piszesz czy 120 tysięcy złotych? Drugie proste pytanie, czy była to umowa sprzedaży mieszkania czy umowa dożywocia? Po trzecie, czy mieszkanie w trakcie zakupu (u notariusza) było zadłużone? Kto twoim zdaniem to mieszkanie oddłużył? Jak sobie odpowiesz na takie proste pytania to na koniec zadam ci pytanie, kto i po co nie podaje faktów?
sumie, co tam ja - oddajmy głos doktórowi (a potem profesórowi): >>Niezależnie od tego, czy się opiekowałem panem Jerzym, jak się nim opiekowałem, czy się nie opiekowałem, to mieszkanie, o którym mówimy, nabyłem legalnie, przekazując panu Ż. zgodnie z umową kupna-sprzedaży konkretne środki finansowe na przestrzeni 14 lat>Karol i Marta, małżonkowie Nawroccy, oświadczają, że zapłacili na rzecz Jerzego Ż. całą cenę sprzedaży w kwocie 120 000 zł, co Jerzy Ż. potwierdza
Jeszcze raz jak krowie na miedzy: Nawrocki u Rymanowskiego powiedział wyraźnie, że nie zapłacił p Jerzemu 120 tys, bo to byłoby zgubne dla tego starszego pana. Że należność za mieszkanie spłacał przez14 lat. Magister dziennikarstwa Emilia Wierzbcki mowiła wcześniej, że p doktor dał p Jerzemu pieniądze na wykup mieszkania, które ten obiecał mu przepisać w zamian za opiekę. I to są fakty, które jasno wskazują, że obywatelski kandydat złożył przed notariuszem fałszywe oświadczenie o zapłacie całej ceny. Jak się umówili po cichu z tym panem Jerzym - może ustali prokuratura, o ile pan Jerzy dożyje do momentu przesłuchania. Ot taki wałeczek niewart uwagi wg Wójcika, bo to przecież nie chodzi o jakiś pałac, tylko o małą kawalerkę. Prawda?
Do do sum 2025-05-07 06:24:45 P. Jerzy OŚWIADCZYŁ przed notariuszem, że otrzymał 120 tysięcy w 2012 roku. P. Jerzy sprzedał mieszkanie po 5 latach nie kwestionując pierwotnego aktu notarialnego. Rozumiem, że prokuratura wsadzi p. Jerzego za fałszywe oświadczenia. I za to, że zapisał państwu Nawrockim w testamencie dobytek. Bo to nieprzyzwoite jest. Gdyby spisał testament np. na p. dr Gronkiewicz Waltz lub jej męża lub brata męża to byłoby dobrze. Prokuratura winna ścigać i sprawdzać wszystkie akty notarialne w Polsce od 2012 roku. Szczególnie te z Warszawy gdzie była sprawa p. Brzyskiej czy sprawę kaminnic np tej przy ul. Noakowskiego. To nie jest ciekawe? Tam nie chodziło o 120 tysięcy. I co tam przed sądem wnioskowało miasto Warszawa?
Sumie, kawalerkę doktórstwu sprzedało doktórstwo, a nie ten chory człowiek bo nie miał zdolności do czynności prawnych, jak łaskawie raczył nadmienić doktór.
Takiego kandydata to jeszcze nie było. Nik już nie wieży w te bajki Pis-owe, pazerność i obłuda.
Gangster Bu, statek miłości w apartamencie, Batyr, mieszkanie na wnuczka - ciekawe, co jeszcze ukrywa. Taki ktoś miałby być prezydentem RP? Przejrzyjcie na oczy.
Mi on pasuje. ale mój kandydat to Braun - zdecydowanie.
O tej kawalerce głupce w całej Polsce gadają i to świadczy o głupocie .Byle jaki wiejski pieśniarz ma tyle mieszkań że po 100 przestał je liczyć . dlatego że ma tą jedną kwalerkę będe głosował na Nawrockiego niech się chłop dorobi.
Tu nie chodzi o to, czy to kawalerka czy pałac - chodzi o kłamstwa kandydata o "opiece" nad darczyńcą, o to że chciał tę sprawę ukryć. A Rydzyk mówił - jak brać, to tylko od bezdomnego.
w.i.e.s.ł.a.w - napisałeś jeden z sensowniejszych komentarzy. Ludzie mają igrzyska i to najważniejsze.
Kozioł z Czerepachem przed wyborami pastuszka z pożaru wyratowali, a Batyr podopiecznego bez środków do życia zostawił. Gość pisał w mediach społecznościowych w 2018 r, że ma na życie 600 zl z MOPR.
Nie jest grzechem mieć 2 mieszkania (inni mają więcej) ale: - skłamał, że ma jedno - wszedł w jego posiadanie metodą *** ("przejąłem, nie korzystam, czekam aż były właściciel umrze, poszedł do DPSu? - nie wiedziałem) Nie, nie wypada, żeby ktoś taki został Prezydentem RP
Witam pajacy lewackich te wasze wypisywanki pokazują kim wy jesteście nierozwiązywalny wzór głupoty w nawiasie mnożony dzielnikiem nieskończoności pod wspólnym mianownikiem liczby zero do potegi entej razy liczba pi z liczebnikiem niewiadomego pochodzenia do sześcianu plus pierwiastek o masie calkowitej nieporównywalny nawet do cyfry zero minus pole kwadratu trójkąta prostokątnego z niewiadomymi dwoma przyprostokątnymi i przeciwprostokątnej koniec nawiasu równa się no właśnie ile baranów przeczytało to poprawnie to samo jest z waszymi lewymi wypisywankami a i to ja ma drukarkę 3d i drukuję sobie mieszkania w monopoly
Prawacki ból d...
Sztab Nawrockiego opublikowal jego oświadczenie majątkowe z 2021 r ( dlaczego akurat z tego roku)???? Z oświadczenia wynika, że w sierpniu 2021 r. Karol Nawrocki deklarował posiadanie trzech mieszkań. Były to: 57-metrowe mieszkanie w Gdańsku (właścicielami są Karol i Marta Nawroccy) 57-metrowe mieszkanie w Gdańsku (Karol Nawrocki jest właścicielem 50 proc., to współwłasność z siostrą). No i co z tym biednym kandydatem, który tak jak każdy wyborca ma "tylko" jedno mieszkanie???? ok. 30-metrowe mieszkanie w Gdańsku (właścicielami są Karol i Marta Nawroccy)
Ale wysyp tęczowych uśmiechniętych Troli aby tylko obrzucić błotem ,na pewno coś się przylepi !
co sądzicie o minach Pani Koc i Pana Tchórzewskiego ze zdjęcia? Dla mnie jacyś tacy nieobecni.
Niektórzy to mają w życiu szczęście. Kupią tanio dzialkę czy mieszkanie, dostaną maybacha....a ja muszę na wszystko zapierd......ć , a takie okazje mnie omijają:)
Normalnosc i nic więcej takie rzeczy byly tez w Siedlcach i po co ta awantura!!!
Zabawna jest ta pseudoafera rozdmuchana przez platformiarzy i ich pieski, gdzie pół partii ma po kilka mieszkań, nie wspominając już o słynnej aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie za HGW.
W internecie jest opis historii przejęcia mieszkania komunalnego w Sopocie, po eksmisji biednej rodziny kolejarza, przez mieszkańca Gdańska, zgadnijcie którego. Tak, tak, Donalda Tuska. A policjant, który mówił o tym został uciszony groźbą złamania kariery zawodowej.
Przed chwilą zostało wytłumaczone o co chodzi z mieszkaniem Nawrockiego w wiadomościach Polskich a reszta to syf zdradziecki i onet niemiecki
Nawrocki sam dziś w wywiadzie powiedział, że przelanie całej kwoty za mieszkanie byłoby "zgubne dla tego pana" oraz, że należność za mieszkanie spłacał przez ostatnie 14 lat. Tylko ile w końcu spłacił - nikt nie wie.
Kto oglądał Polską telewizję ten wie a jak ktoś woli żyć w lewackiej niewoli jego wybór ????
Zamiast się kłócić. Zagłosujcie na kogoś spoza układu PiS/PO i ich przystawek. Na kogoś kto jest naprawdę niezależnym kandydatem.
Ten Nawrocki to dopiero dobry człowiek, nie dość że zaopiekował się mieszkaniem i pomagał Panu Jerzemu który jest schorowany i ma 80 lat, to jeszcze przygarną 16 latkę z nieślubnym dzieckiem i je wychowuje. ???????????? ***
Czyli Pani Nawrocka, przyszla nasza prezydentowa miała już dziecko mając zaledwie 16 lat ale nie z kandydatem na prezydenta Nawrockim. Ciekawe co na to pis i kościół.
Wśród aktywistów przewodniej siły Narodu będzie rozprowadzany praktyczny poradnik pod tytułem: " Zgodne z prawem przejęcie lokalu komunalnego przez osobę nieuprawnioną oraz ulgi z tym związane". Autor: Karol Nawrocki. Recenzentem "honorowym" zostanie Tadeusz Batyr. Zapowiada się hit .
Nawrocki w związku z tym że wyłudził pełnomocnictwo od starego dziadka to poszedł do notariusza i sam sobie sprzedał mieszkanie i podpisał się jako sprzedający i kupujący u notariusza.
Sutenerstwo – czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę. Zwykle jest powiązane ze stręczycielstwem (nakłanianiem do uprawiania prostytucji) i kuplerstwem (ułatwianiem uprawiania prostytucji), a czasami z innymi przestępstwami, jak handel ludźmi oraz stosowanie gróźb i przemocy wobec prostytutek. Oprócz indywidualnych sutenerów, jest to jedno z pól działalności, którą zajmują się zorganizowane grupy przestępcze. W Polsce sutenerstwo (podobnie jak stręczycielstwo i kuplerstwo) jest przestępstwem, opisanym w art. 204 Kodeksu karnego, zagrożonym karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (lub karą do 10 lat, jeśli osoba prostytuująca się jest małoletnia)[1]. Jest to również przestępstwo w wielu krajach świata.
Hahahaha Jak pięknie widać na zdjęciu tych obywateli obywatelskiego kandydata.
ci towarzyszący mu ze zdjęcia zasypywacze kopalń i wykonawcy fałszywej pandemii (odwołanej przez Putina w 2 dni) tylko Nawrockiego kompromitują, może stare babki dadzą się nabrać:((
Wyrwał na wnuczka, uczciwie, więc po co ujadacie