Marianna Pawelec-Bogucka z Koła Gospodyń Wiejskich w Pogorzelcu była zwyciężczynią I edycji konkursu „Dobre, bo od babci – smaki dawnego Mazowsza”. Zgłosiła się również do II edycji, licząc, że jej „kartoflane byki” zrobią nie mniejszą furorę niż nagrodzony przed rokiem barszcz wiśniowo-buraczny „Zdrówko”.
Składniki na farsz:
- kartofle – 1 kg,
- mąka – 3 czubate łyżki,
- boczek – ½ kg,
- cebula – 3 duże sztuki,
- przyprawy: sól, pieprz według uznania.
Składniki na ciasto:
- mąka – 1 kg,
- jajko – 1 sztuka,
- szczypta drożdży,
- olej – około 3 łyżek,
- gorąca woda.
Przygotowanie:
Boczek kroimy w kostkę, smażymy w głębokim garnku. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i szklimy na złoty kolor. Kartofle obieramy, ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Starte, wrzucamy na gorący tłuszcz i smażymy, ciągle mieszając, aż zmienią kolor. Do gorącej masy dosypujemy mąkę, by zagęścić farsz. Podgrzewamy, energicznie mieszając, aby nie dopuścić do przypalenia masy, aż do momentu, kiedy na wierzchu pojawią się pęcherzyki powietrza. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Farsz powinien mieć konsystencję luźnego ciasta kopytkowego.
Z przygotowanych składników zagniatamy luźne ciasto. Ciasto wypełniamy farszem, formując duże pierogi. Do garnka z gotującą się, obficie posoloną wodą, dodajemy około 5 łyżek oleju i partiami wrzucamy przygotowane pierogi. Od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię, odmawiamy trzy „zdrowaśki”, po czym je wyławiamy. „Kartoflane byki” podajemy okraszone skwarkami z cebulą i garścią kiszonej kapusty, wyjętej prosto z beczki. Pierogi można również podać odsmażone na tłuszczu z czystym czerwonym barszczykiem lub ulubioną surówką.
- „Kartoflane byki” to bardzo stara, regionalna potrawa, obecnie znana w niewielu domach i rzadko przygotowywana. Serwowano ją najczęściej zimą, kiedy gospodynie mogły poświęcić kuchni więcej czasu, ponieważ jej wykonanie było pracochłonne – opowiada pani Marianna. - Obecnie przepis na „kartoflane byki” wrócił do łask. Coraz częściej króluje w naszych domach na różnych uroczystościach rodzinnych jako jedno z dań gorących.
Skąd się wzięła oryginalna nazwa potrawy? Podobno ma dwojakie znaczenie...
- Jedni mówią, że nazwa nawiązywała do wyglądu pieroga, który jest duży, okazały, pasujący do powiedzenia „wielki jak byk”. Bywało, że pierogowi dorabiano dwa rogi, co miało dać do myślenia mężom zaniedbującym małżeńskie obowiązki. Mężczyzna obdarowany takim pierogiem starał się nadrobić zaniedbania, by nie zostać rogaczem – tłumaczy zawsze uśmiechnięta gospodyni z Pogorzelca. - W drugim znaczeniu chodziło o to, że ów pieróg był tłusty, pożywny, dawał dużo siły, energii i wigoru. Nasze babki i ciotki mawiały: „chłopy, jak pojadły byków, ućciwie robiły w dzień, a i w nocy w łóżku pierzyny dobrze się rusały”.
Zakończyliśmy już przyjmowanie zgłoszeń do konkursu. Redakcja dokonała selekcji i zakwalifikowała pięć potraw do wielkiego finału, który odbędzie się 21 października w Dworze Mościbrody. Finaliści będą mieli za zadanie przygotować zgłoszone potrawy i zaserwować jury. Przyznamy trzy główne nagrody i dwa wyróżnienia. (PŚ)

Partnerem wydarzenia jest Samorząd Województwa Mazowieckiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe, ze nie ma ciekawszych wiadomości z Siedlec i regionu ?
Ostatnio w TS nie ma nic - nie chce się wchodzić na stronę, bo tylko jakieś przegrane mecze, reklamy "twórczości" osób aspirujących do miana artysty i nic więcej. od czasu do czasu jakieś info z miasta, które szybko znika.
Ciekawe, ze nie ma ciekawszych wiadomości z Siedlec i regionu ?
Ostatnio w TS nie ma nic - nie chce się wchodzić na stronę, bo tylko jakieś przegrane mecze, reklamy "twórczości" osób aspirujących do miana artysty i nic więcej. od czasu do czasu jakieś info z miasta, które szybko znika.