W piątek, 14 listopada, w Mińsku Mazowieckim gościł prezydent Karol Nawrocki. Wizyta wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców, ale również wywołała falę komentarzy na lokalnych forach internetowych. Mieszkańcy dopytywali przede wszystkim, dlaczego na spotkaniu nie było burmistrza miasta, Marcina Jakubowskiego.
Burmistrz Mińska Mazowieckiego odniósł się do sprawy na swoim profilu społecznościowym. Jak napisał:
„Wszystkim zachodzącym w głowę, dlaczego burmistrza miasta nie było na spotkaniu z Prezydentem RP, wyjaśniam, że na to spotkanie nie zostałem zaproszony. Spotkanie miało moim zdaniem charakter zamknięty, zaś organizatorzy nie życzyli sobie na nim mojej obecności. Zaproszeni zostali włodarze powiatu mińskiego związani z PiS, z czego wnioskuję, że był to typowo polityczny wiec partyjny”.
Do wpisu burmistrza szybko odniósł się poseł Daniel Milewski, zarzucając mu nieprawdę:
„Panie Burmistrzu, był Pan dokładnie tak samo zaproszony jak każdy z Mieszkańców. NIKT nie był ‘specjalnie’ zapraszany, więc przykre to dla mnie jako mieszkańca Mińska, że w tak prostej sprawie Pan kłamie.
Zaskoczę Pana - wiem, że nikt ‘nie życzył sobie’ Pańskiej obecności, a wręcz przeciwnie - czekaliśmy, wierząc, że to doskonała okazja, żeby mógł Pan wyjść ponad partyjne podziały. Karol Nawrocki to Prezydent Polski. Naszej wspólnej Polski. Nie skorzystał Pan z okazji, by zachować się jak trzeba…”
Słowa posła tylko podgrzały atmosferę i wywołały kolejną falę komentarzy w internecie.
Pod wpisem burmistrza pojawiły się liczne opinie mieszkańców, którzy w większości stawali w jego obronie. Jeden z komentujących zwrócił uwagę na kwestie organizacyjne:
„Panie Pośle… Jakubowski nie oczekiwał żadnego zaproszenia, ale do burmistrza miasta, do którego się przyjeżdża, warto chociażby zadzwonić. W kancelarii prezydenta pracują setki ludzi. Jeden nic nieznaczący telefon, a tak wiele zmienia”.
Inny z mieszkańców podkreślił znaczenie dobrych praktyk i dyplomacji:
„Jeśli to spotkanie z prezydentem miało charakter otwarty, to dobrym obyczajem - i powiedziałbym, dyplomatycznie mile widzianym - jest zaproszenie władz samorządowych (miasto, powiat, gmina, itp.) przez organizatora spotkania z Prezydentem.
Szkoda, że jak zwykle ‘gierki niskiego lotu’ biorą górę. Szanuję decyzję burmistrza o nieuczestnictwie w spotkaniu. Na przyszłość oczekiwałbym więcej dyplomacji od organizatorów”.
Cała sytuacja sprowadza się do pytania, czy wizyta prezydenta miała charakter otwarty, dostępny dla wszystkich mieszkańców, czy też - jak twierdzi burmistrz - była spotkaniem o charakterze politycznym, kierowanym do wybranych samorządowców.
Na razie żadna ze stron nie zapowiedziała dalszych wyjaśnień, a dyskusja wśród mieszkańców trwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajny ten nasz Prezydent, taki facet z jajami a jednocześnie z klasą
no tak - taki super kolo. Pójdzie na mecz, na kebaba, do siłowni. Tylko czy tego powinniśmy od prezydenta oczekiwać?
i do tego kulturalny, zna się na dyplomacji i obyczajach....
super gość, tylko chyba nawyki z dawnych lat mu pozostały, lubi załatwiać interesy po cichu, bo prezes PiS Jarosław Kaczyński potajemnie odwiedza Nawrockiego wjeżdżając od tylu do pałacu. Jak ktoś tak po cichaczu przyjeżdża do kogoś, to nie załatwia spraw, które mają charakter jawny, tylko chodzi o to, żeby coś ustalić ponad głowami Polaków
Zgadza się, fajnie, że nie buc, tylko taki do ludzi. Do tego dobrze się prezenuje
Taka Porażka z lekkim powiewem optymizmu
zostało to zapewne ustalone na nocnych rozmowach Nawrockiego z Piłsudzkim. Po tych woreczkach w dziąsło nie takie rzeczy mogą przyjść do głowy.
tylko Grzegorz Braun i Konfederacja Korony Polskiej, reszta to wykonawcy pandemii, sprowadzania milionami przesiedleńców, likwidacji kopalń, handlu, rolnictwa...
Nawet w lokalnym medium są ruscy sojusznicy
Tak, też głosowałam na Brauna, tak jak bardzo dużo moich znajomych. Druga tura K.Nawrocki i nie żałuję.
No i bardzo dobrze. Czy wy zapraszacie kogos kto jest wam nieprzychylny? Ja nie, nasz Prezydent wie co robi. Po co zdrajcow zapraszać?
To znaczyłoby, że Nawrocki jest prezydentem PiSu a nie Polaków.
pisowcy są rzekomo antyrosyjscy, za Nawrockim jakiś list Putin wystawił, a on sobie legalnie do Moskwy wyjeżdża i wraca bez przeszkód? A wcześniej: 23 grudnia 2005 roku Lech Kaczyński został zaprzysiężony na prezydenta. Przy tej okazji wygłosił przemówienie. Dwa zdania poświecił Rosji. – Istotną kwestią są nasze stosunki z Rosją, która pozostaje od wieków, mimo zmiennych kolei losu naszym wielkim sąsiadem. Patrzymy na nie uwzględniając przede wszystkim historyczną perspektywę zachowując cierpliwość i przekonanie, że nie ma obiektywnych powodów, dla których nie mogłyby być one dobre – mówił Lech Kaczyński 23 grudnia 2005 roku w parlamencie, gdy był zaprzysięgany na prezydenta. 20 lutego 2006 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński spotkał się z Doradcą Prezydenta Federacji Rosyjskiej Siergiejem Jastrzembskim. Pan Jastrzembski przekazał Prezydentowi RP list od Prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina. Obie strony wyraziły wolę polepszenia stosunków polsko-rosyjskich. Rozmawiano m.in. o „mapie drogowej” wydarzeń, które mają służyć poprawie wzajemnych kontaktów. W spotkaniu uczestniczyli również: Szefowa Gabinetu Prezydenta RP Elżbieta Jakubiak, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Krawczyk oraz Minister Spraw Zagranicznych Stefan Meller. W styczniu 2010 r. prezydent Lech Kaczyński zaprosił prezydenta Miedwiediewa do Polski na obchody w Auschwitz i miał polecieć do Moskwy w maju 2010 r. na rocznicę 8 maja.
Ale on niejest juz TYLKO Prezydentem PISu a PREZYDENTEM WSZYSTKICH POLAKÓW. Jakubowskiego musiał zaprosić - tu nie ma miejsca na jakies pisowskie grymasy.
słychać wycie znakomicie
oj slychać wycie, super, wyjcie, wyjcie, nikt normalny przez to swoich przekonań nie zmieni, wręcz odrotnie
Byłam na tym spotkaniu, bez zaproszenia, tak jak i moi znajomi, więc tak, spotkanie miało charakter otwarty. Nie zmieściliśmy się na sali głównej, ale byliśmy na auli z możliwością oglądania wystąpienia. Niestety mam trochę uwag organizacyjnych, ale część działań wg organizatorów była w gestii BOR i policji więc przyjmuję to z pokorą.
Cytat z Gazety Polskiej - kwiecień 1998 r. Poseł niezrzeszony Jarosław Kaczyński udzielił w kwietniu 1998r. obszernego wywiadu "Gazecie Polskiej". Rozmowę przeprowadzali redaktor naczelny tygodnika Piotr Wierzbicki oraz Tomasz Sakiewicz. Kiedy pada pytanie o Radio Maryja, Kaczyński stwierdza: " Po naszej stronie działają aktywnie rosyjskie służby specjalne. Radio Maryja ( ... ) ma nadajniki na Uralu. W Rosji panuje wprawdzie bałagan, ale niektórych rzeczy pilnują tam jednak dość dobrze. W odpowiedzi na kolejne pytanie idzie jeszcze dalej. Porównuje toruńską rozgłośnię do Targowicy: Prorosyjskość ubrana jest tam w maskę patriotyczną. (...) Problem w tym, w którym miejscu kończą się pospolici głupcy, a zaczyna zwyczajna agentura. Do Niemiec program radia docierał aż z Samary i Krasnodaru na południu Rosji . Tam bowiem stoją wykorzystywane przez ojca Rydzyka, za zgodą władz Federacji Rosyjskiej, nadajniki. Radio wykorzystuje infrastrukturę nadawczą (maszty i system zasilania), zarządzaną w Rosji przez państwową spółkę RTRS (Rosyjska Sieć Telewizyjna i Radiowa), (...) Ojciec Rydzyk za pomoc w sprawie nadajników głośno dziękował rosyjskiej ambasadzie. Delegacja ambasady pojawiła się też w 1999 r. na przyjęciu z okazji 8-lecia działania radia. /Gazeta Polska nr 49 / Natomiast lata później kiedy PiS za wszelką cenę chciał odzyskać władzę Rydzyk już był przydatny. Kiedy Radio Maryja świętowało swoje 30-lecie. Na uroczystości pojawili się między innymi politycy Prawa i Sprawiedliwości. Swój list z tej okazji wystosował Jarosław Kaczyński , cytaty: "Nie ustąpimy także dlatego, ze mamy to szczęście, że istnieje Radio Maryja i rodzina Radia Maryja, że nadaje Telewizja Trwam, że wychodzi Nasz Dziennik. Że Wyższa Szkoła Komunikacji Społecznej i Medialnej kształci młodzież w duchu służby Panu Bogu i Rzeczypospolitej" ? wyliczał. Kaczyński zaznaczył, że "w 30. rocznicę powstania Radia Maryja dziękujemy Bogu za tę rozgłośnię oraz pozostałe inicjatywy powstałe pod auspicjami toruńskich ojców redemptorystów" oraz za "wielki dar", jakim jest "osoba o. Tadeusza Rydzyka", animatora "wielkiego dzieła podjętego ku większej chwale bożej". Chyba towarzysz Kaczyński zmienił front , co nie ?
"Co tu dużo mówić: Nawrockiemu prezydentura na razie słabo wychodzi. Jedyny scenariusz, po który nowy prezydent mógł sięgnąć, jest związany z permanentną walką z rządem. Dlatego Nawrocki nie wręczył nominacji oficerskich funkcjonariuszom służb, nie dogadał się z Tuskiem w sprawie ambasadorów i nie awansuje niektórych sędziów. Tę ostatnią decyzję trzeba czytać w jeszcze jednym kontekście: ostatnie dwa tygodnie były koszmarne dla Prawa i Sprawiedliwości."
Do 100 dni Batyra 2025-11-17 09:30:27 1. Te sto dni a nawet dużo wcześniejszy okres (np sławny wywiad premiera u p. Romanowskiego i próby nie dopuszczenia do objęcia urzędu) to permanentna walka rządu i szerzej PO (KO) z p. Nawrockim (obecnie Prezydentem RP) i jego otoczeniem. 2. To szefowie służb nie przybyli do p. Prezydenta aby go np przekonać do proponowanych nominacji. Zadam ci proste pytanie czy gdy chcesz aby prezes przydzielił specjalną premię twojemu podwładnemu to tylko piszesz wniosek czy idziesz do prezesa aby go przekonać i uzasadnić swoją prośbę. Napisanie listy (bez wyjaśnienia) Prezes słusznie potraktowałby jako fakt niebyły. I to zrobił p. Prezydent ustawiając chłopców z piaskownicy w odpowiednim miejscu. 3. Tak samo p. Prezydent mianuje ambasadorów czy sędziów. On MIANUJE i zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego to jego wyłączna prerogatywa. Więc jak p. Tusk czy p. Sikorski chcą kogoś zrobić ambasadorem, muszą to UZGODNIĆ wcześniej. Łaski nie robią. Dodam, że niektórych proponowanych przez rząd postaci nie powinno być w służbie dyplomatycznej. Bo może być zabawnie i np USA nie przyjmie takich ambasadorów. O jakość służby dyplomatycznej p. Prezydent ma OBOWIĄZEK dbać. PS Nic nie wskazuje na to, aby p. Prezydent był prezydentem tylko wyborców PiS. Wyraźnie widać, że aprobują go ci wyborcy ale także wyborcy obu Konfederacji i znaczna część innych wyborców. Np. wyrzucona z partii RAZEM posłanka (bodajże Matysiak) bardzo pochwaliła p. Prezydenta za jedną z zawetowanych ustaw. Zrobił to p. Przezydent między innymi na jej wniosek. Ten przykład pokazał jak mądrze postępuje p. Prezydent z produktami wychodzącymi z Sejmu.
Moim zdaniem prezydentura K.Nawrockiego jest super, cały czas plusuje. Rządzi dopiero kilka miesięcy, dajcie mu spokój. Widać, że jest dla ludzi, to bardzo ważne.
Prezydent jest zwierzchnikiem wojska, zwierzchnikiem służb jest premier i właściwy minister, a prezydent ma tu tylko postawić kropkę na i. Nie ma prawa wzywać służb na dywanik - to nie jego działka. Tylko w czasach PIS oficerowie bili w dach przed kimś takim jak Misiewicz i miejmy nadzieję, że to nie wróci. Ps. Matysiak chwali Batyra - hi, hi, hi - no to jest argumet.
Do do sum 2025-11-17 12:41:43 Prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. SKW i SWW są chyba częścią sił zbrojnych? SKW i SWW winny działać wg przepisów prawa, Jest taka ustawa o SKW i SWW. I tam są takie przepisy. Art. 19. 1. Szefowie SKW i SWW, każdy w zakresie swojej właściwości, powiadamiając Ministra Obrony Narodowej, przekazują niezwłocznie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesowi Rady Ministrów informacje mogące mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Szefowie SKW i SWW, każdy w zakresie swojej właściwości, przekazują niezwłocznie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej informacje, o których mowa w ust. 1, w każdym przypadku, kiedy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej tak zadecyduje. Z przepisów tych wynika że szefowie tych służb nie wypełniają obowiązków wobec PREZYDENTA RP. I ma prawo traktować ich tak jak p. Kmicic potraktował .... domyśl się kogo. 3. Pani poseł Matysiak chwali p. Prezydenta RP za to, że odrzucił ustawę w której w ostatniej chwili jeden z posłów koalicji wrzucił szkodliwą poprawkę do ustawy. P. Prezydent odrzucił ustawę, powrócono do wersji bez szkodliwej poprawki (o co wnosiła p. poseł Matysiak z Partii Razem) i wysłano ją powtórnie do Sejmu. 4. P. Nawrocki kiedyś napisał książkę pod pseudonimem Batyr tak jak p. Głowacki pisał pod pseudonimem Prus, a p. Sienkiewicz pod pseudonimem Litwos czy p. prof. Roszkowski pod pseudonimem Albert bo wolno pisać pod pseudonimem i to nie wstyd. A obecnie używa nazwiska Nawrocki i jest Prezydentem RP i pełni najwyższy urząd w Polsce.
Służba Kontrwywiadu Wojskowego wydała oświadczenie w sprawie nominacji oficerskich. SKW zapewniła, że kluczowe informacje trafiają do prezydenta Karola Nawrockiego.W oświadczeniu zaznaczono, że przepływ danych ma charakter stały. "Szef SKW regularnie i cyklicznie przesyła informacje ważne dla obronności i bezpieczeństwa państwa, zarówno bezpośrednio prezydentowi RP, jak również poprzez szefa Kancelarii Prezydenta oraz Biuro Bezpieczeństwa Narodowego" - podkreślono. "Służba Kontrwywiadu Wojskowego informuje, że wypełnia obowiązki informacyjne wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, działając na podstawie art. 19 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o SKW i SWW" - czytamy w komunikacie. Ale żadne wyjaśnienia są niewystarczające jeżeli głównym zadaniem i celem samym w sobie jest walka z rządem Polski. Tak nakazał Kaczyński na tajnych spotkaniach w pałacu.
Do do sum 2025-11-17 17:29:49 Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie jest od oświadczeń tylko od wykonywania przepisów cytuję jeszcze raz bo chyba nie rozumiesz ....... "szef SKW przekazuje niezwłocznie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej informacje, o których mowa w ust. 1, w każdym przypadku, kiedy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej tak zadecyduje. " Więc nie SZEF SKW NIEZWŁOCZNIE pędzi do Prezydenta RP z informacjami bo tak ZDECYDOWAŁ Prezydent. Przepis nie wymaga komentarzy. To Prezydent decyduje, czy informacje są kompletne i może wzywać SZEFA SKW ile razy chce bo tylko ocena p. Prezydenta jest istotna. A teraz mi wyjaśnij, dlaczego p. Prezydent dogadał się np z p. Kosiniakiem-Kamyszem (też jest w rządzie) i dał nominacje generalskie wspólnie uzgodnione. Bo p. Kosiniak-Kamysz pojechał na rozmowę i wykonał zalecenia zwierzchnika sił zbrojnych. A walkę z p. Prezydentem ze strony rządu widać od 1 czerwca, tylko ślepy tego nie widzi. I na dodatek w walce nie przestrzegają prawa. A Prezydent słusznie wykonując swoje obowiązki egzekwuje swoje uprawnienia bo to nie tylko jego prawo a obowiązek. PS Najbardziej zabawna jest twoja niesamowita tajna wiedza. Ty wiesz o czym rozmawiał na TAJNEJ naradzie w pałacu prezydenckim p. Kaczyński z p. Prezydentem. Twoja wiedza jest wielka. :) Widzę, że zwolennicy KO specjalizują się w podsłuchiwaniu utajnionych rozmów p. Jarosława Kaczyńskiego. I wiedzą co tam mówiono. Czyżby korzystali z PEGAZUSA? Oczywiście zapewne uzyskali zgodę na podsłuch od sędziego Tulei? :)
Ciekawostka z czasów rządów PiS : W 2019r. ogłoszono przetarg na budowę nowoczesnej jednostki wielozadaniowej , przystosowanej m.in do usuwania zanieczyszczeń chemicznych inwestycja miała kosztować 275 milionów złotych z czego koło 80% miała finansować Unia Europejska. PISowski ( w rządzie Beaty Szydlo) Minister marek Gróbarczyk odpowiedzialny za sprawy związane z gospodarką wodną oraz realizację inwestycji w sektorze gospodarki morskiej i wodnej unieważnił przetarg twierdząc ,że WYKONANIE ZAMÓWIENIA NIE LEŻY W INTERESIE PUBLICZNYM !!! Ludzie wasze życie i zdrowie według PISu nie leży w interesie publicznym ! Na dodatek straciliśmy ok. 230 milionów dofinansowania z UE na budowę tego bardzo potrzebnego statku .
pozdro dla lewackich zdrajców Polski nawet byście pisali tony głupot to i tak wiadomo że to nie prawda i jeszcze będzie druga tura znowu bez bążura
zgadza sie, komuchom lewackim sie nie wierzy
Masz rację. Tylko chyba zapomniałeś jak za komuny bracia Kaczyńscy robili karierę aktorską a potem naukową. Jak prezes egzaminy doktorskie zdawał z "teorii państwa i prawa" oraz "filozofii marksistowskiej". Jak mamusia życzenia mu pisała: z Leninem żyj, z Leninem śpij, z Leninem zbieraj kwiatki.
Pan redaktor pisząc ten tekst winien zajrzeć na stronę własnej gazety, W gazecie pojawił się taki tekst. "Prezydent Karol Nawrocki w Mińsku Mazowieckim" Autor Paweł Świerczewski Tygodnik Siedlecki 12/11/2025 12:25 "Jak poinformował poseł Daniel Milewski, w piątek 14 listopada w Mińsku Mazowieckim odbędzie się otwarte spotkanie z prezydentem RP Karolem Nawrockim. Do spotkania dojdzie w hali sportowej w Zespole Szkół nr 1 im. Kazimierza Wielkiego (ul. Budowlana 4). Rozpocznie się o godz. 17. Ze względu na kontrolę bezpieczeństwa, zaleca się wcześniejsze przybycie na miejsce wydarzenia." PS P. redaktor, p. burmistrz czy komentatorzy nie zauważyli takiego tekstu z Tygodnika? Co w takim tekście znaczy słowo OTWARTE? To za trudne słowo? I czy ten tekst to jest czy nie jest zaproszenie dla wszystkich? Także dla burmistrza miasteczka.
Nasz Pan Prezydent to klasa sama w sobie
Słyszę tutaj ciągłe piania zachwytu nad poparciem dla Nawrockiego po 100 dniach prezydentury, o tych "fenomenalnych" 56%. Znalazłem dane, podaje "Demagog", wyniki po 150 dniach. Wałęsa-51%, Kwasniewski-64%, Kaczyński-42%, Komorowski-62%, Duda-56%.Naprawdę fenomenalne?
Do klawe 2025-11-17 14:09:52 Pisze pan "Słyszę tutaj ciągłe piania zachwytu nad poparciem dla Nawrockiego po 100 dniach prezydentury, o tych "fenomenalnych" 56%. " Ja tu nie tylko nie słyszę ale i nie widzę, bo chyba nikt się na te dane nie powołał. Tym bardziej trudno używać słowa CIĄGLE. PS Pan komentuje swoje własne wymysły i to co pan słyszy. Oj niedobrze. Ja tu na tym forum widzę jakieś z niczym nie związane z p. Prezydentem wrzutki które z namiętnością godną lepszej sprawy ludzie nie lubiący p. Nawrockiego komentują. Sami tworzą rzeczywistość z którą się nie zgadzają i gorąco z tym polemizują. :) :)
Do Sum."Tutaj" miałem na myśli i poprzedni artykuł zapowiadający wizytę, podkreślanie w komentarzach osiągniętą popularność, poparcie, "tutaj" to też mam na myśli środowisko Nawrockiego, to pewnie przekaz partyjny PIS.u i kancelarii prezydenta na podsumowanie 100 dni bo w wywiadach, programach uwypuklają te jego dobre oceny, owe oficjalne 56 % . Ktoś to obliczył, opublikował, zrobili badania. Nie rozumiem zarzutu, to fakty, "Pianie " i zachwyt nad dobrym wynikiem. To nawet z punktu widzenia tej strony sceny politycznej normalne, dobre i zrozumiale. Przecież ta narracja jest wszędzie. Ja sięgnąłem do źródeł i tylko pokazuję jak to wygląda na tle już historycznych wyników dawnych prezydentów. W czym problem? Kreujecie Nawrockiego na bohatera ludowego, chłopaka zwyczajnego, z poza elit, który doszedł na wyżyny. I to jest pewnie prawidłowa narracja a ja mam prawo napisać i skomentować wyniki tak jak uważam za stosowne. Gdy czytam "fajnego mamy prezydenta" lub "Polacy lubią Nawrockiego" ja mam prawo napisać "prezydent Nawrocki to nie zupa pomidorowa" ja oczekuje łączenia, konsolidacji, wzmacniania Polski a nie demontażu, destrukcji w sądownictwie czy w chwili nasilającej się ruskiej dywersji niemianowania młodych oficerów ABW.
prezydent obiecywał jedność, a większość jego decyzji pokrywa się z interesem jednej partii. Wiemy wszyscy, że kancelaria prezydencka jest obsadzona ludźmi powiązanymi z dawnym obozem rządzącym, a statystyki wet z ostatniego czasu pokazują, że prezydent blokuje praktycznie wszystkie kluczowe ustawy, które mają odwrócić zmiany krytykowane wcześniej przez KE, TSUE czy ekspertów prawa konstytucyjnego. To nie jest kwestia emocji, tylko konsekwencji politycznych działań.
Do do sum 2025-11-18 09:06:35 1. Decyzje p. Prezydenta nie pokrywają się z interesem jednej partii, P. Prezydent (jak na razie) doskonale reprezentuje elektorat, który go wybrał. Składa się na to elektorat PiS, Konfederacji i Konfederacji "Brauna:, część elektoratu trzeciej drogi czy nawet lewicy. Dokładnie pokazuje to wywiad z p. Matysiak (w czasie zdarzeń partia RAZEM), która pokazuje zachowanie p. Prezydenta wetującego wrzutkę jednego posła do ustawy o transporcie publicznym. P. Prezydent posłuchał argumentów min p. Matysiak i zawetował ustawę, a nowy projekt z korektą wrzutki sejmowej z powrotem przekazał do sejmu. P. Prezydent np skierował projekt społeczny ustawy o CPK zgodnie z życzeniem własnego elektoratu i szerszej grupy społecznej. 2. Gabinet p. Prezydenta składa się generalnie z ludzi prawicy w większości nie mającymi wiele wspólnego z PiS. Duża część tego gabinetu to ludzie spoza bieżącej polityki. P. Prezydent nawet proponował niektórym ludziom z PiS (ceniąc ich kompetencje) udział w swoim gabinecie ale pod warunkiem wyjścia z władz PiS. Nie zgodzili się to ich nie ma. 3. P. Prezydent nie stoi na straży polityki KE, TSUE czy "ekspertów" prawa konstytucyjnego lecz na straży KONSTYTUCJI RP. I powiem więcej ma obowiązek walki z rozszerzaniem władzy KE, TSUE itp tworów nad Rzeczpospolitą Polską. Tego też oczekują ludzie, którzy go wybrali. I tego wymaga suwerenność. A swoją drogą, może nie zauważyłeś, ale poziom kompromitacji tzw ekspertów w ostatnich miesiącach sięgnął dna. Sami się pozbawili prawa aby ich radykalnych poglądów politycznych ktokolwiek słuchał. Ich prawo. Każdemu wolno się kompromitować. 4. Problem jedności to obecnie wielka fikcja rozgrywana dla celów politycznych. Co najmniej od czasu, gdy podjęto walkę ze śp. Prezydentem Lechem Kaczyńskim strona lewicowo-liberalna nie daje żadnych szans na jedność. Ciągła eskalacja (np cały problem wyborów prezydenckich, obecnie np sprawa służb specjalnych, wypowiedzi p. MSZ itd). nie daje szczególnych szans na jedność. Zresztą na czym ta jedność miałaby być oparta? Na pełnej zgodzie z poglądami KE i obozu lewicowo-liberalnego? Jest to bez sensu, bo druga konserwatywna strona (wyborcy nie politycy) tego nie chce. I wybrała p. Prezydenta aby reprezentował jej interesy, które być może pokrywają się z interesem suwerennej Polski (to do oceny). Jaki jest los inicjatyw prezydenckich w Sejmie? Jaki to akt miłości czy współpracy zaproponowała strona rządząca p. Prezydentowi, który posiada aktualny silny mandat społeczny.
Fajny ten nasz Prezydent, taki facet z jajami a jednocześnie z klasą
no tak - taki super kolo. Pójdzie na mecz, na kebaba, do siłowni. Tylko czy tego powinniśmy od prezydenta oczekiwać?
i do tego kulturalny, zna się na dyplomacji i obyczajach....