Reklama

Kto zaproszony, kto pominięty? Polityczny zgrzyt po wizycie prezydenta Karola Nawrockiego

W piątek, 14 listopada, w Mińsku Mazowieckim gościł prezydent Karol Nawrocki. Wizyta wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców, ale również wywołała falę komentarzy na lokalnych forach internetowych. Mieszkańcy dopytywali przede wszystkim, dlaczego na spotkaniu nie było burmistrza miasta, Marcina Jakubowskiego.

Burmistrz: „Nie zostałem zaproszony”

Burmistrz Mińska Mazowieckiego odniósł się do sprawy na swoim profilu społecznościowym. Jak napisał:

„Wszystkim zachodzącym w głowę, dlaczego burmistrza miasta nie było na spotkaniu z Prezydentem RP, wyjaśniam, że na to spotkanie nie zostałem zaproszony. Spotkanie miało moim zdaniem charakter zamknięty, zaś organizatorzy nie życzyli sobie na nim mojej obecności. Zaproszeni zostali włodarze powiatu mińskiego związani z PiS, z czego wnioskuję, że był to typowo polityczny wiec partyjny”.

Poseł odpowiada: „Przykre, że Pan kłamie”

Do wpisu burmistrza szybko odniósł się poseł Daniel Milewski, zarzucając mu nieprawdę:

„Panie Burmistrzu, był Pan dokładnie tak samo zaproszony jak każdy z Mieszkańców. NIKT nie był ‘specjalnie’ zapraszany, więc przykre to dla mnie jako mieszkańca Mińska, że w tak prostej sprawie Pan kłamie.
Zaskoczę Pana - wiem, że nikt ‘nie życzył sobie’ Pańskiej obecności, a wręcz przeciwnie - czekaliśmy, wierząc, że to doskonała okazja, żeby mógł Pan wyjść ponad partyjne podziały. Karol Nawrocki to Prezydent Polski. Naszej wspólnej Polski. Nie skorzystał Pan z okazji, by zachować się jak trzeba…”

Słowa posła tylko podgrzały atmosferę i wywołały kolejną falę komentarzy w internecie.

Reklama

Mieszkańcy: „Jeden telefon wiele zmienia”

Pod wpisem burmistrza pojawiły się liczne opinie mieszkańców, którzy w większości stawali w jego obronie. Jeden z komentujących zwrócił uwagę na kwestie organizacyjne:

„Panie Pośle… Jakubowski nie oczekiwał żadnego zaproszenia, ale do burmistrza miasta, do którego się przyjeżdża, warto chociażby zadzwonić. W kancelarii prezydenta pracują setki ludzi. Jeden nic nieznaczący telefon, a tak wiele zmienia”.

Inny z mieszkańców podkreślił znaczenie dobrych praktyk i dyplomacji:

„Jeśli to spotkanie z prezydentem miało charakter otwarty, to dobrym obyczajem - i powiedziałbym, dyplomatycznie mile widzianym - jest zaproszenie władz samorządowych (miasto, powiat, gmina, itp.) przez organizatora spotkania z Prezydentem.
Szkoda, że jak zwykle ‘gierki niskiego lotu’ biorą górę. Szanuję decyzję burmistrza o nieuczestnictwie w spotkaniu. Na przyszłość oczekiwałbym więcej dyplomacji od organizatorów”.

Otwarty czy zamknięty charakter spotkania?

Cała sytuacja sprowadza się do pytania, czy wizyta prezydenta miała charakter otwarty, dostępny dla wszystkich mieszkańców, czy też - jak twierdzi burmistrz - była spotkaniem o charakterze politycznym, kierowanym do wybranych samorządowców.

Na razie żadna ze stron nie zapowiedziała dalszych wyjaśnień, a dyskusja wśród mieszkańców trwa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/11/2025 14:25
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lubię Go - niezalogowany 2025-11-17 09:00:25

    Fajny ten nasz Prezydent, taki facet z jajami a jednocześnie z klasą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pisowcy to hipokryci - niezalogowany 2025-11-17 09:22:35

    no tak - taki super kolo. Pójdzie na mecz, na kebaba, do siłowni. Tylko czy tego powinniśmy od prezydenta oczekiwać?

    • Zgłoś wpis
  • Batyr, to zwykły Batyr - niezalogowany 2025-11-17 09:27:02

    i do tego kulturalny, zna się na dyplomacji i obyczajach....

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości