Cisza, światło i ślady duchowości pogranicza - tak w skrócie można opisać wystawę „Bug wie gdzie” Adama Krasuskiego, której wernisaż odbył się 9 maja w Transgranicznym Centrum Dialogu Kultur w Łosicach.
- W piątkowy wieczór TCDK w Łosicach wypełniło się emocjami, wspomnieniami i artystyczną zadumą. Wszystko za sprawą wernisażu wystawy fotograficznej „Bug wie gdzie”, autorstwa Adama Krasuskiego, emerytowanego strażaka, bibliotekarza i artysty z Siedlec. Jego prace ukazują duchowy krajobraz pogranicza: samotne cerkiewne kopuły, przydrożne krzyże, kapliczki i święte obrazy uchwycone w ciszy i świetle – mówi Dorota Kozłowska, dyrektor Łosickiego Domu Kultury.
Fotografie poruszyły serca osób będących na wernisażu. Wielu z nich odnajdywało na zdjęciach miejsca znane z dzieciństwa i dzieliło się opowieściami z nadbużańskich wsi. Jak relacjonuje Dorota Kozłowska dla niektórych była to wręcz duchowa podróż do źródeł tożsamości.
Wydarzenie odbyło się w ramach cyklu „Z ciekawymi ludźmi…”, organizowanego przez Miasto i Gminę Łosice oraz Bibliotekę Pedagogiczną im. H. Radlińskiej w Siedlcach Filia w Łosicach, we współpracy z Łosickim Domem Kultury. Patronat honorowy nad wystawą objął Burmistrz Mariusz Kucewicz.
Wystawę można oglądać w Transgranicznym Centrum Dialogu Kultur jeszcze przez miesiąc.
zdjęcia: Igor Dejneka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Smiesze to, że dziennikarz nazywa kierowcę i pracownika technicznego bibliotekarzem. Ten pan nie jest bibliotekarzem.
Chyba Stanisław Anioł a nie bibliotekarz.
Skupcie się na wystawionych fotografiach. Są świetne i na bardzo wysokim poziomie ! Nie można przejść obok nich obojętnie. One są tutaj najważniejsze, a nie jakieś subiektywne komentarze na temat autora fotografii. Wasza krytyka świadczy jedynie o tym, że przedstawione fotografie was nie interesują i nie macie nic do powiedzenia na ich temat.
Smiesze to, że dziennikarz nazywa kierowcę i pracownika technicznego bibliotekarzem. Ten pan nie jest bibliotekarzem.
Chyba Stanisław Anioł a nie bibliotekarz.
Skupcie się na wystawionych fotografiach. Są świetne i na bardzo wysokim poziomie ! Nie można przejść obok nich obojętnie. One są tutaj najważniejsze, a nie jakieś subiektywne komentarze na temat autora fotografii. Wasza krytyka świadczy jedynie o tym, że przedstawione fotografie was nie interesują i nie macie nic do powiedzenia na ich temat.