Reklama

Ludzie „Strzałkowskiego” - Zbigniew Prokurat i Agnieszka Potyra-Prokurat

O turnieju „Strzałkowskiego” można napisać książkę. Przez 70 lat przewinęło się na tych zawodach tysiące młodych ludzi. Wielu z nich zostało później nawet olimpijczykami, jak chociażby siedlczanka Katarzyna Grzybowska.

Za tymi sukcesami stali zawsze i stoją, często nawet mało znani, trenerzy i działacze, bez których trudno sobie wyobrazić zorganizowanie jakichkolwiek zawodów. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale niektórych trudno jest zastąpić. Do takich z pewnością należy Zbigniew Prokurat. Wspólnie z żoną Agnieszką od lat przeprowadzają siedleckie eliminacje powiatowe i organizują finały regionalne bez względu na to, czy któreś z nich pracuje szkole czy w klubie.

Zbyszek rozpoczął swoją przygodę z tenisem stołowym, jako 10-letni chłopak, w 1978 roku w szkole w Skórcu. Prowadził go wtedy nauczyciel wychowania fizycznego Stefan Bogdaniuk. W latach 1982-91 był zawodnikiem Pogoni Siedlce, która występowała w II i I lidze (najwyższa wówczas klasa rozgrywkowa w Polsce). W latach 1995-99 reprezentował barwy drugoligowej Piątki Mińsk Mazowiecki, w sezonie 1999-2000 grał w UKS Wąsewo, w latach 2000-2002 w Turze Dartom Jaktorów. Odnosił też sukcesy indywidualne na turniejach. W 1984 r. wygrał Grand Prix Polski. Rok później był drugi na Mistrzostwach Europy Zrzeszenia Start w Plewen. W tym samym roku zajął też drugie miejsce na rozegranych we Wrocławiu Mistrzostwach Polski Zrzeszenia Start. W latach 1999-2023 był trenerem Naprzodu Skórzec. Gdy rozpoczął pracę w szkole w Grali wziął rozbrat z tenisem stołowym.

Reklama

Długo wytrzymałeś bez tenisa? - zapytaliśmy Zbigniewa.

- Przez pięć lat stawiałem na inne dyscypliny, gdyż można było szybciej osiągnąć sukces. Nie znaczy to jednak, że sam nie odbijałem piłeczki, ale było to typowo relaksowe odbijanie.

Co sprawiło, że ponownie zacząłeś poważniej zajmować się tenisem stołowym?

Pan Sylwester Dąbrowski namówił mnie do startu w mistrzostwach Polski amatorów w Lubartowie. Zająłem tam pierwsze miejsce w singlu w kategorii do 40 lat oraz pierwsze miejsce, grając z Andrzejem Pawłowskim, w deblu. Pokonaliśmy wtedy, między innymi, Jana Sochackiego i Adama Schneidera. Po tych sukcesach odżyła młodzieńcza pasja. Założyliśmy ULKS Grala, trenując na jednym stole rozstawionym na korytarzu. Po utworzeniu gimnazjów przenieśliśmy sekcję do Skórca. Tam zawsze mogłem liczyć na pomoc dyrektora Wojciecha Zgorzałka oraz nauczycieli.

Reklama

W trakcie przygody z tenisem stołowym spotkałeś na swojej drodze wielu uznanych w tym środowisku ludzi.

- Było ich wielu, ale najwięcej zawdzięczam Mirkowi Krusiewiczowi i profesorowi Jerzemu Grycanowi, który pokazał mi ile dobrego dla rozwoju dzieci daje uprawianie tenisa stołowego.

Trochę trudniej Ci działać, gdy zakończyłeś pracę w szkole i zająłeś się prowadzeniem własnej firmy.

- Firmę prowadziłem równolegle z  pracą w szkole. Nie ukrywam jednak, że jako nauczyciel miałem łatwiejszy dostęp do młodzieży i całej infrastruktury szkolnej. Teraz jest mi trudniej zorganizować zawody. Na szczęście pomaga mi dyrektor Zgorzałek i żona Agnieszka, która potrafi świetnie poprowadzić rywalizację bez sędziów stolikowych, jak to było chociażby na ostatnim „Strzałkowskim”.

Reklama

W pewnym momencie miałeś jednak dość tenisa stołowego.

- Trwało to krótko. Wróciłem ze względu na syna Oskara, któremu razem z żoną, będącą także trenerką, chcemy stworzyć jak najlepsze warunki do gry. Nie chcemy zmarnować jego potencjału, a przy okazji realizujemy swoje pasje, bo kochamy ten sport. Emocji z tym związanych nie da się kupić za żadne pieniądze.

Zbigniew Prokurat był wielokrotnie wyróżniany i odznaczany. Posiada złote, srebrne i brązowe odznaki PZTS i Zrzeszenia LZS. W 2013 roku minister Anna Mucha przyznała mu brązową odznakę „Za zasługi dla sportu”. My mamy nadzieję, że wraz z żoną Agnieszką poprowadzą jeszcze wiele memoriałów redaktora Janusza Strzałkowskiego, którym od lat patronuje także „Tygodnik Siedlecki”.

Reklama

MIROSŁAW BUCZEK
zdjęcia: AGNIESZKA KRÓL

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości