Dyskoteka w Wesołówce w gminie Stanin cieszy się złą sławą, ale tak okropnego zdarzenia, jak to w nocy z soboty na niedzielę (9-10.01), jeszcze tam nie było.
Porządku na dyskotece pilnuje ochrona. Jeden z pracowników ochrony o mały włos nie zabił uczestnika dyskoteki. Młodzież przyjeżdżająca na zabawy mówi: – Oni zawsze bili. Zamiast chronić, sami byli zagrożeniem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!