Reklama

Łuków: Spór o czarne twarze

Od festynu do internetowej burzy. Występ seniorów z gminy Łuków wywołał gorącą dyskusję.

To miał być zwyczajny punkt programu podczas Dnia Dziecka w Klimkach. Występ klubu „Teraz Pora na Seniora” z gminy Łuków zapewne przeszedłby bez większego echa, gdyby nie nagranie w internecie.

Film szybko zaczął zdobywać kolejne odsłony, a pod materiałem w mediach społecznościowych (Master TV) pojawiło się 2901 komentarzy. W ciągu kilkudziesięciu godzin lokalne wydarzenie stało się tematem ogólnopolskiej dyskusji.

Seniorki zaprezentowały inscenizację opartą na dawnej wyliczance „Czterech małych Murzynków”, znanej wielu osobom z harcerskich ognisk i szkolnych wycieczek. Dyskusję wywołał nie tylko utwór, ale i charakteryzacja uczestniczek występu.

Reklama

Jedni uznali występ za niewinną zabawę. Inni ocenili go jako przykład braku wrażliwości na współczesne standardy oraz powielanie stereotypów rasowych. W komentarzach pojawiły się zarówno słowa uznania dla aktywności seniorów, jak i głosy oburzenia, że takie przedstawienie zostało pokazane podczas wydarzenia skierowanego do dzieci.

Dyskusja szybko wykroczyła poza sam występ.

Internauci podzieleni

W komentarzach szybko pojawiły się skrajne opinie. „Piękne. Kibicuję Klubowi Seniora w gminie Łuków” - napisał jeden z internautów. Inni podkreślali, że podobne piosenki były elementem dzieciństwa całych pokoleń Polaków i nie miały nikogo obrażać. Wiele wpisów utrzymanych było w żartobliwym tonie, a autorzy gratulowali seniorkom odwagi i dystansu do współczesnych sporów.

Reklama

Równie liczna grupa komentujących oceniła występ krytycznie. Niektórzy zwracali uwagę, że malowanie twarzy na czarno w celu odgrywania postaci osób czarnoskórych jest obecnie odbierane jako nawiązanie do zjawiska określanego mianem blackface, które w krajach zachodnich od lat uznawane jest za niedopuszczalne. Jeden z komentujących przypomniał, że nawet jeśli intencją uczestników nie było nikogo urazić, współczesny odbiorca może odczytać taki przekaz zupełnie inaczej niż kilkadziesiąt lat temu.

W komentarzach coraz częściej pojawiały się argumenty dotyczące zmian społecznych, po prawności politycznej oraz różnic między pokoleniami. Zwolennicy przedstawienia przekonywali, że współczesny świat zbyt surowo ocenia dawne teksty kultury i zwyczaje. Przeciwnicy odpowiadali, że zmieniająca się świadomość społeczna wymaga zmiany sposobu prezentowania niektórych treści.

Reklama

Murzynek pożarty przez krokodyle

Zdaniem części komentatorów, piosenka o „małych Murzynkach” utrwala stereotypy. „Współcześni naukowcy, pedagodzy i psychologowie zwracają uwagę, że język oraz sposób przedstawiania osób o innym kolorze skóry mają wpływ na kształtowanie postaw społecznych najmłodszych” – zauważali internauci.

W komentarzach podkreślano, że słowo „Murzyn” jest obecnie uznawane przez wielu językoznawców za określenie przestarzałe i nacechowane negatywnie. Wskazywano również, że dzieci o afrykańskich korzeniach mieszkające w Polsce mogą odbierać jego używanie jako przykre, a nawet wykluczające. Według krytyków, osoby o innym kolorze skóry zostały ukazane bardziej jako egzotyczne postacie z bajki niż rzeczywiści ludzie, którym należy się taki sam szacunek i podmiotowe traktowanie jak każdemu innemu.

Reklama

Kontrowersje wzbudziła również warstwa fabularna piosenki. W kolejnych zwrotkach dzieci spotyka tragiczny los – zostają pożarte przez wilki, krokodyle lub giną w innych okolicznościach. „Dla małych dzieci słuchanie o umieraniu innych dzieci może być smutne i straszne” – napisał jeden z internautów.

 

Padały komentarze: „Piosenka o małych Murzynkach utrwala stereotypy (…). Słowo «Murzyn» rani inne dzieci. Rada Języka Polskiego oficjalnie uznała to słowo za przestarzałe i obraźliwe. Dzieci czarnoskóre w Polsce czują się przez nie wyśmiewane i odrzucane przez rówieśników. Wierszyk (…) pokazuje ludzi o innym kolorze skóry jako postacie z bajki, a nie jako prawdziwych ludzi, którym należy się szacunek – pisano w komentarzach.

Reklama

Interesujące jest to, że nawet wśród osób krytycznych wobec występu rzadko pojawiały się zarzuty dotyczące złych intencji seniorek. Znacznie częściej wskazywano na brak świadomości współczesnego kontekstu kulturowego. Z kolei obrońcy przedstawienia podkreślali, że aktywność starszych mieszkańców i ich zaangażowanie w życie lokalnej społeczności zasługują raczej na uznanie niż publiczne potępienie. Jeden z komentujących zauważył, że zamiast wyśmiewać seniorów, warto byłoby po prostu rozmawiać o tym, jak zmieniają się społeczne normy i sposób postrzegania podobnych przedstawień.

Gdzie kończy się tradycja?

Krytyczne uwagi pojawiły się również na facebookowym profilu Klubu Seniora. Artyści nie odnieśli się publicznie do zamieszczanych komentarzy. Redakcja zwróciła się do przedstawicieli klubu z prośbą o kontakt w celu poznania jego stanowiska, do chwili zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Reklama

Cała sytuacja pokazuje, jak bardzo zmieniła się Polska w ciągu ostatnich kilku dekad. To, co dla jednych po zostaje niewinnym wspomnieniem dzieciństwa, dla innych jest symbolem stereotypów, które powinny odejść do przeszłości. W efekcie kilka minut amatorskiego występu przygotowanego na lokalny festyn stało się punktem wyjścia do znacznie szerszej debaty o tradycji, języku i granicach społecznej wrażliwości.

Niezależnie od ocen jedno jest pewne. Internet po raz kolejny po kazał, że nawet niewielkie lokalne wydarzenie może stać się początkiem ogólnopolskiej dyskusji.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości