16 maja ukaże się album „Tu było kino” autorstwa Ewy Cieniak i Bartka Nowakowskiego. Małżonkowie zamieścili w nim 70 zdjęć i 30 towarzyszących im opisów – wspomnień postaci znanych, blisko związanych z kinem, filmem lub po prostu sztuką.
Przez prawie dwa lata sfotografowali ponad 400 obiektów kinowych w całej Polsce. W czasie ich poszukiwania odwiedzili niemal każdą polską miejscowość, w której obiekty takie mogłyby się znajdować. Dotarli do kina „Światowid” w Mińsku Mazowieckim i drohiczyńskiego kino „Daniel” (nazwane na cześć wychowanego w Drohiczynie Daniela Olbrychskiego), od którego wszystko się zaczęło...
Pomysł na uwiecznienie na fotografii tradycyjnych kin zrodził się z podróży po Podlasiu. – W Drohiczynie i Siemiatyczach budynki po kinach były w opłakanym stanie. Zapaliła nam się lampka, że trzeba się śpieszyć, bo za chwilę nie pozostanie po nich nawet ślad – opowiada Jakubowi Wiewiórskiemu z "Gazety Wyborczej"w tekście „Tu było kino” Bartek Nowakowski.
Bartek to warszawiak. Razem z pochodzącą z Łodzi żoną, Ewą Cieniak od dwóch lat wolne dni i urlopy wykorzystywali na szukanie starych kin, rozsianych po Polsce. Sfotografowali 400.
- Byliśmy w każdym miasteczku, które podejrzewaliśmy o to, że mogło przed laty istnieć w nim kino.
Kilkanaście kin, którym zrobili zdjęcia, już nie istnieje. W Olsztynie w miejscu kina, gdzie stał Kopernik, dziś jest apartamentowiec, w Gorzowie Śląskim i w Namysłowie zamiast kin są hotele, a Bajka w podwarszawskich Błoniach to już pusty plac. – Nie zdążyliśmy przed zburzeniem kina w Szczecinku, a w Szczytnie zobaczyliśmy już tylko dziurę w ziemi. Na szczęście są przykłady kin, które wciąż mają się dobrze. Orzeł w Toruniu, kina w Praszce, Ińsku, Zwierzyńcu.
Ewa i Bartek rozmawiali z dawnymi widzami i nielicznymi już czynnymi kinooperatorami. Bartek: Ludzie widzieli, jak robimy zdjęcia, i sami przychodzili, żeby opowiadać anegdoty. Śmieszne, wzruszające, czasem banalne. Ale oni zapamiętali swoją pierwszą wizytę w kinie do końca życia.
Część fotografii umieścili na stronie internetowej www.tubylokino.pl I poprosili o przysyłanie wspomnień.
Jedno z nich – o kinie „Światowid” w Mińsku Mazowieckim – przysłał montażysta, Adam Kwiatek.
Urodziłem się w Mińsku, ale przez lata mieszkałem w małej miejscowości pod miastem. Wyjazdy do kina wspominam jako prawdziwą wyprawę. Często na piechotę chodziliśmy ze znajomymi po dziesięć kilometrów do Światowida, które było naszym ulubionym kinem. Wieczorami iść do kina - to wymagało prawdziwego samozaparcia, szczególnie zimą.
Jeżeli na seansie nie było pięciu osób, to nie puszczali filmu. Dla nas to było szczególnie krzywdzące, bo specjalnie przyjeżdżaliśmy na premierę np. na godzinę 22. Kiedy nie było chętnych na film, wybiegaliśmy na ulice, do knajp i szukaliśmy chętnych. Namawialiśmy ludzi, żeby poszli do kina. To było prawdziwe wydarzenie.
Ze szkołą chodziło się na filmy radzieckie. W Światowidzie sami mogliśmy wybrać film, otwierał się przed nami świat amerykańskich filmów o tematyce fantastycznej, które wtedy uwielbiałem.
Kiedy wracałem z kina, nie było już autobusu, więc z powrotem na piechotę trzeba było te dziesięć kilometrów zaliczyć. To wspaniałe i zabawne wspomnienie z tamtych lat. (not. Marta Tabiś)
http://www.tubylokino.pl/web/artykul/kino_swiatowid_minsk_mazowiecki_adam_kwiatek
- Jednemu internaucie udało się nas zaskoczyć. Nie zlokalizowaliśmy dawnego kina w Nowym Mieście Lubawskim, które było na środku rynku w dawnym kościele.
Projekt www.tubylokino.pl powstawał od marca 2006 roku. W albumie będzie można zobaczyć zdjęcia kin i przeczytać m.in. wspomnienie Tadeusza Sobolewskiego o kinie W-Z w Warszawie, Janusza Gajosa o kinie Nowość w Będzinie, Andrzeja Mleczki o kinie Grażyna w Kolbuszowej czy Edyty Górniak o kinie Wisła w Ziębicach. Zdjęć, które trafiły do albumu, nie ma na razie na stronie.
Czy znajdziemy w albumie siedleckie kino "Sojusz"? 16 maja już jutro... (opr. Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!