W siedleckiej noclegowni przy ul. Kleeberga 2 przebywa obecnie kilkanaście osób. Dla ludzi w kryzysie bezdomności to w tej chwili jedyny ratunek. Fala mrozów stanowi realne, śmiertelne zagrożenie.
-Jeszcze sprawdzamy pustostany ze strażą miejską, ale wydaje się, że ci którzy mieli przyjść, przyszli - mówi Przemysław Zduniewicz, kierownik noclegowni. - Znaleźliśmy jeszcze dwójkę ludzi w pustostanie, powiedzieliśmy, że przyjmiemy ich, jeśli zechcą. Na drugi dzień przyszli.
Przemysław Zduniewicz mówi, że podczas takiej aury przyjmowani są nawet ludzie będący pod wpływem alkoholu, mimo iż regulamin noclegowni tego zabrania. Ale pozostawienie takich ludzi na mrozie to może być pewna śmierć.
- Przyjmiemy z chęcią koszulki, męskie dresy, skarpety, bieliznę, kurtki, swetry – wylicza kierownik. - Panowie przebywają tu 24 godziny na dobę, więc możliwość przebrania się w czyste rzeczy bardzo by poprawiła ich warunki życia.
Wszystkie te rzeczy można od razu przynieść do noclegowni przy ul. Kleeberga 2.
Prosimy też o informowanie Straży Miejskiej o osobach, które mogą sobie nie radzić w te mrozy lub siedzą albo leżą na mrozie - tel. 25-7943986 kom. 661 655 515.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to nie zastanawiające że tylko męska odzież potrzebna jest bezdomnym. I rano noclegownie opuszczają tylko męszczyżni.
W Siedlcach nie ma tego typu placówki dla kobiet!(tak było dotychczas)
Czy to nie zastanawiające że tylko męska odzież potrzebna jest bezdomnym. I rano noclegownie opuszczają tylko męszczyżni.
W Siedlcach nie ma tego typu placówki dla kobiet!(tak było dotychczas)