Wieś Walercin pod Dębem Wielkim od lat zmagała się z ekologicznym koszmarem - nielegalnym wysypiskiem firmy „Progres”, które spędzało sen z powiek mieszkańcom. Plaga much, szczury i nieznośny fetor sprawiły, że spokojne dotąd życie zamieniło się w ciągłą walkę. Mimo interwencji i skarg, góra śmieci rosła w zastraszającym tempie, budząc pytania o to, jak w ogóle mogło do tego dojść.
Przełom nastąpił w ostatnich dniach sierpnia. Marszałek Województwa Mazowieckiego wydał decyzję uchylającą zezwolenie dla firmy, nakazując natychmiastowe usunięcie odpadów na jej koszt. Choć to pewnego rodzaju zwycięstwo, urzędnicy są ostrożni. Wójt gminy Dębe Wielkie, Krzysztof Kalinowski, choć zadowolony z decyzji, podkreśla, że to "dopiero pierwszy, ale bardzo ważny krok".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Wolnoć Tomku w swoim domku..."
Marszałek nakazuje usunięcie góry śmieci ale czy do tego dojdzie? Śmiem twierdzić że firma się zwinie a góra śmieci pozostanie. A dlaczego do tej pory pozwalano owej firmie gromadzić góry śmieci? Gdzie byli urzędnicy? Dlaczego nie interesowali się tym?
W gminie Kotuń też był nakaz usunięcia i do dziś nie usuneli. Tylko firma się usuneła.
I to jest przykład jak można zarobić grube miliony. Ktoś sprowadza z zagranicy śmieci które można zutylizować ale ich utylizacja jest bardzo droga. Wynajmuję jaką działkę i składuje tysiące ton śmieci. Gdy działka jest już pełna zwija biznes i otwiera podobny w innym miejscu. A władze lokalne oczywiście wszystko wiedzą i nic nie robią. I takich nielegalnych składowisk mamy w Polsce setki. Ktoś zarobił miliony a teraz gminy muszą na koszt podatników czyli NAS wszystkich zutylizować śmieci. Pytam się gdzie wyła do tej pory władza?
"Wolnoć Tomku w swoim domku..."
Marszałek nakazuje usunięcie góry śmieci ale czy do tego dojdzie? Śmiem twierdzić że firma się zwinie a góra śmieci pozostanie. A dlaczego do tej pory pozwalano owej firmie gromadzić góry śmieci? Gdzie byli urzędnicy? Dlaczego nie interesowali się tym?
W gminie Kotuń też był nakaz usunięcia i do dziś nie usuneli. Tylko firma się usuneła.