Reklama

Monitoring po liftingu

O systemie monitoringu w Łukowie pisaliśmy kilkakroć. Nie obeszło się bez krytyki funkcjonowania tego systemu, na który z kasy miasta przeznaczono sporo pieniędzy. Chodziło o to, że kamerami kierował komputer, a nie człowiek i nie zawsze nagrywało się to, co w danym momencie powinno być zarejestrowane.

Dzięki porozumieniu łukowskich władz samorządowych miasta i powiatu oraz Komendy Powiatowej Policji sytuacja uległa poprawie. Władze miejskie zapowiadają dodatkowo rozbudowę systemu o kolejne kamery.

MUNDUROWI PO GODZINACH

W Łukowie działa 10 kamer rozmieszczonych w różnych punktach. Z centrum obserwacyjnym, zlokalizowanym w KPP łączą się drogą radiową. Ponieważ system monitoringu jest własnością miasta, do jego obsługi z Urzędu Miasta byli kierowani stażyści. Po zaostrzeniu przepisów osoby nie zatrudnione w policji nie mogły już pracować przy obsłudze monitoringu. Wyjściem było zatrudnienie do obsługi monitoringu policjantów, ale na takie rozwiązanie KPP nie miała pieniędzy.

Zmiany pojawiły się po decyzji, jaką podjął Zarząd Powiatu Łukowskiego, przeznaczając na zatrudnienie policjantów przy miejskim monitoringu 20 tys. zł. Drugie tyle dołożył burmistrz Łukowa.

(...) Więcej w e-wydaniu „TS”

WIĘCEJ KAMER, LEPSZY OBRAZ

(...) Więcej w e-wydaniu „TS”

– Prywatne firmy mają kupić kamery. Podczas pierwszych spotkań z nimi doszliśmy do wstępnego porozumienia. Firmy przekazywałyby kamery na rzecz miasta, a samorząd będzie zapewniał ich montaż, obsługę i konserwację – wyjaśnia Marek Domański, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miasta w Łukowie .

W ten sposób w Łukowie pojawi się 6 kolejnych kamer. Będą nagrywały obraz przy Zakładach Mięsnych na ul. Przemysłowej, przy Kauflandzie i Tesco, na ul. Staropijarskiej, przy dworcu PKP oraz na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Siedleckiej, a także al. Kościuszki.

Okazuje się, że nowe kamery nie będą ustępowały dotychczasowym, jeśli chodzi o jakość zapisu obrazu. Jednak nie będą to kamery obrotowe. Obraz, obejmujący do 180 st., który będą rejestrowały te kamery, będzie z góry ustalony przy montażu. Koszt kamer obrotowych jest 7,5 raza wyższy niż kamer stacjonarnych (stacjonarna kosztuje ok. 2 tys. zł), a poza tym konieczne jest do ich obsługi zatrudnianie ludzi. Monitoring w oparciu o kamery stacjonarne jest tańszy w instalacji i eksploatacji.

(...) Więcej w e-wydaniu „TS”.
Piotr Giczela

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości