Spotkanie poprzedzające Wielkanoc, zwane w WLKS Nowe Iganie „jajeczkiem” to tradycja klubu, cementująca i tak bardzo bliskie relacje pomiędzy działaczami i sponsorami oraz władzami samorządowymi.
Zgromadzonych powitali prezes WLKS-u Ryszard Boratyński i wiceprezes Jacek Kuźniarski.
- Wszystkim przyjaciołom WLKS-u, życzę zdrowych, rodzinnych świąt. Każdego ze sponsorów i przedstawicieli jednostek nas wspierających, proszę o życzliwość i otwartość na nasze działania. Obyśmy, w co najmniej takim samym gronie mogli spotykać się jak najczęściej. Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i prosimy o więcej - mówił Jacek Kuźniarski.
Głos zabrał także wiceprezydent Siedlec Dariusz Stopa, życząc zebranym, żeby podczas zbliżających się świąt znaleźli wytchnienie i zregenerowali siły do dalszej pracy i wspierania inicjatyw WLKS-u.
Wójt Gminy Siedlce Henryk Brodowski, jak zwykle tryskał dobrym humorem.
- Utożsamiam się z WLKS-em, choć nie jestem ani w zarządzie, bo mnie nie chcieli wybrać, ani nawet zawodnikiem. Życzę mu jak najlepiej. Klub funkcjonuje nieźle i oby tak było dalej - mówił wójt Brodowski.
Poza żartami, nie zabrakło też wzruszeń. Stanisław Kaliński - prezes Zarządu Powiatowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych w Siedlcach ogłosił, że żegna się z pełnioną funkcją.
- Tak się składa, że jako prezes Powiatowego Zrzeszenia LZS życzenia składam wam po raz ostatni. Szykowałem się do odejścia już kilka lat temu, ale wójtowi Henrykowi Brodowskiemu udało się mnie przekonać do pozostania na jeszcze jedną kadencję. Wytrwałem, ale wszystko kiedyś dobiega końca - opowiadał Stanisław Kaliński. - Cieszę się, że WLKS jest podporą LZS, a ja jestem jednym z twórców tego klubu. Żegnam się z LZS, ale z WLKS-em nie mam zamiaru. Składkę członkowską opłaciłem, więc tak łatwo się mnie nie pozbędziecie - dodał z uśmiechem.
Jak wspominał Stanisław Kaliński w 2025 roku obchodzi jubileusz 60-lecia przynależności do LZS.
- Zaczynałem w 1965 roku jako szybko biegający, choć niski człowiek w LZS Radomka. Taki był początek mojej pięknej i długiej przygody. Natomiast prezesem Powiatowego Zrzeszenia LZS w Siedlcach byłem 21 lat. Wystarczy. Czas zrobić miejsce młodszym. Szukamy dobrego nowego prezesa. I myślę, że taki właśnie po mnie nastanie - mówił zasłużony działacz.
Wielkanoc to święto nadziei. Jakie nadzieje w związku z działalnością klubu ma wiceprezes Jacek Kuźniarski?
- Chcemy zrealizować wszystkie zaplanowane na ten rok wydarzenia, a jest ich naprawdę dużo. Trudno wskazać drugi tak aktywny klub. Duże nadzieje pokładamy też we wskrzeszonej sekcji podnoszenia ciężarów. Na razie idzie powoli, ale się rozkręcamy. Wierzę, że ciężary znów będą chlubą WLKS-u.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i cyk po 50% na lewą i prawą nóżkę
i cyk po 50% na lewą i prawą nóżkę