Reklama

Naprawa za kosiarkę i paliwo

Zegar, który stoi na placu Solidarności i Wolności w Łukowie, od paru miesięcy na jednej z 4 tarcz pokazywał inny czas niż na pozostałych. Zegara nie naprawiano, ponieważ... nikt z lokalnych zegarmistrzów nie chciał się tego podjąć. W końcu jednak zegar na wszystkich 4 tarczach wskazuje tę samą godzinę.

Henryk Bosek, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miasta w Łukowie powiedział nam, że za tę naprawę specjaliści życzyli sobie sporo pieniędzy. Rozważano nawet ewentualność zasłonięcia tarczy z uszkodzonym mechanizmem.

– Krakowska firma, która przed paru laty zegar montowała i uruchamiała, Za 2 przeglądy w roku i gotowość do ewentualnych dodatkowych napraw firma ta życzyła sobie 9 tys. zł rocznego ryczałtu. To była oferta nie do przyjęcia. Ostatecznie znaleźliśmy firmę, która też nie jest tania, lecz życzy sobie tylko wynagrodzenie w wysokości 3 tys. zł za doraźną, jednorazową naprawę zegara, a na tyle obecnie stać budżet miasta – wyjaśnia H. Bosek.

Naczelnik dodał, że są to koszty jednej nowej kosiarki do trawy i paliwa do niej na cały sezon.

Więcej szczegółów w papierowym i e-wydaniu „TS”. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości