Reklama

Nasza mała Grecja

- Sytuacja finansowa województwa mazowieckiego jest tragiczna. Zadłużenie osiągnęło już prawie poziom 60 procent rocznych dochodów. W tej sytuacji grozi nam zatrzymanie wszystkich płatności i prowadzonych już inwestycji.

Tymi dramatycznymi słowami rozpoczęli swoją konferencję prasową posłowie PiS: Krzysztof Tchórzewski i Bogusław Kowalski oraz radny Sejmiku Mazowieckiego, Karol Tchórzewski.
- W tej chwili Mazowsze jest już praktycznie bankrutem - mówił Bogusław Kowalski. - Można powiedzieć, że mamy u nas taką małą Grecję. W I kwartale tego roku wpływy do budżetu Mazowsza były o 20 proc. mniejsze. Przy zadłużeniu wynoszącym 58 proc. budżetu, nie stać nas na zaciągnięcie jakiegokolwiek kredytu.
Sytuacja musi być na prawdę dramatyczna. Marszałek Województwa Mazowieckiego, Adam Struzik poinformował posłów o niespodziewanym załamaniu dochodów podatkowych. W oficjalnym piśmie od marszałka czytamy: „Obciążenie Województwa Mazowieckiego z tytułu „janosikowego” wyniesie blisko 70 procent przewidywanych dochodów podatkowych, zamiast 54, jak zakładano podczas prac nad budżetem. Pozostałe 30 procent nie wystarczy nawet na uregulowanie sztywnych obciążeń budżetu województwa.”
Adam Struzik informuje też, że powyższa sytuacja zmusza władze Mazowsza do wstrzymania wszelkich zadań inwestycyjnych, zaprzestania realizacji zadań własnych a także zadań z zakresu administracji rządowej, które samorząd województwa od lat współfinansował z własnych środków. Z symulacji wynika, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Ustawowy limit zadłużenia (60 proc.) może zostać przekroczony nawet o 8-10 procent.
Marszałek zwrócił się do premiera Donalda Tuska z prośbą o udzielenie województwu pomocy finansowej lub podjęcie innych, nadzwyczajnych działań. Ma to zapobiec sytuacji, w której Zarząd Województwa byłby zmuszony do podejmowania „desperackich decyzji”...
Jak się dowiedzieliśmy podczas konferencji prasowej, prośba została przez premiera odrzucona. - W tej sytuacji chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie na Mazowszu zarządu komisarycznego - powiedział Karol Tchórzewski. - Władze Mazowsza najwyraźniej nie chcą skorzystać z takiej alternatywy, która mogłaby być skuteczna dla ratowania finansów. Nikt nawet nie mówi o składaniu przez Zarząd dymisji.
- Zarząd Województwa Mazowieckiego najwyraźniej popadł w panikę - twierdzi Krzysztof Tchórzewski. - Dla załatania dziury w budżecie zamierza w trybie pilnym sprywatyzować „Koleje Mazowieckie-KM”. Takie wyprzedawanie rodowych sreber to rzecz zupełnie niesłychana. Koleje Mazowieckie to spółka o kluczowej roli publicznej, która każdego dnia dowozi do pracy i szkół setki tysięcy osób. Jej oddanie w prywatne ręce, i to w trybie nagłym, jest po prostu wielką nieodpowiedzialnością.
Do kwestii prywatyzacji Kolei Mazowieckich jeszcze na naszych łamach powrócimy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości