Reklama

Nasze Termopile (wideo)

Huknęły rosyjskie działa, kozacy ruszyli cwałem. Siwy dymy zasnuł węgrowski rynek. Kosynierzy przyklękli, aby jeszcze raz pomodlić się przed walką. Kosy rozbłysły żelazem pod bezchmurnym zimowym niebem. Janko Sokół zagrzewał kosynierów do szturmu i szablą wskazał im cel - rosyjskie armaty. Kobiety przeżegnały się z trwogą.

Tak w niedzielę, 3 lutego, na węgrowskim rynku wyglądała inscenizacja bitwy pod Węgrowem. Kto ją widział i przeżył, nie zapomni. Leżący przy gościńcu szary kamień można w codziennym pędzie ominąć. Historyczne daty, nie ożywione wyobraźnią, wypadną z pamięci. Węgrowska młodzież, wsparta znacznymi siłami profesjonalistów, przygotowała dla tysięcy widzów niezapomniane widowisko. Chyba najwięcej skorzystali jednak oni sami - młodzi ludzie, przez miesiące pracowicie przygotowujący się do inscenizacji.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama