We wtorek, 10 grudnia, Karol Nawrocki, obywatelski kandydat na prezydenta popierany przez PiS gościł w Siedlcach.
Sala Centrum Kultury i Sztuki, w której odbyło się spotkanie, pękała w szwach. Obecni byli na nim sympatycy i działacze PiS, w tym posłowie partii.
- Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będziemy mieli prezydenta z Siedlec. Co prawda z Gdańska Siedlce, ale mamy nadzieję, że pan prezes, pan prezydent będzie miał do nas sentyment - powiedział prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz.
Wchodzącego na scenę prezesa Instytutu Pamięci Narodowej powitano brawami i okrzykami: „Karol Nawrocki prezydentem Polski”. - Witam patriotów, witam Polaków - zaczął. - Jestem przekonany, że ta energia, którą mi dajecie, gdy tylko tutaj wszedłem, poprowadzi mnie na Krakowskie Przedmieście, do Pałacu Prezydenckiego.
Po czym przeprosił za kilkanaście minut spóźnienia i przy okazji wbił szpilę prezydentowi Warszawy, a jednocześnie swojemu konkurentowi: - 40 minut wydostawałem się z warszawskiego Służewca, a z granic Warszawy do Siedlec jechałem również 40 minut. Chciałbym powitać państwa słowem „bonjour” albo „bonsoir”. To jest ta opowieść, w której wybiera się pomiędzy winem alzackim a Savignion-Blanc albo innym winem, a Polska jest tu! Tu są nasze problemy do rozwiązania. Tu są rzeczy, którymi musimy się zająć. Tu jest zrównoważony rozwój, którego nie ma, a którego potrzebujemy.
I dodał: - Tak, będę potrafił państwa reprezentować na wszystkich salonach świata. Ktoś, kto ma reprezentować Polskę musi wiedzieć gdzie, jak i w jakim rytmie bije serce Polski i czego chcą od niego Polska powiatowa, regionalna, lokalna i centralna, bo jest tylko jedna Polska!
Prezes IPN podkreślał swoje gdańskie pochodzenie i fakt, że już w przeszłości angażował się lokalnie, współpracował dla dobra wspólnoty nawet z odległymi sobie światopoglądowo ludźmi.
Dużo też mówił o bezpieczeństwie, a tym samym konieczności zwiększenia polskiej armii: - Bezpieczeństwo gwarantuje nam polski żołnierz, polska armia musi liczyć 300 tys. żołnierzy. Nasze bezpieczeństwo gwarantują też żołnierze WOT. Nie wiem czy przypominacie sobie, ile odporności i determinacji wówczas rządzących wymagało, by powstały WOT. Ile było politycznego zgiełku, inwektyw, nieprzyjemnych sytuacji? A dziś żołnierze WOT już w czasie pokoju dowiedli, jak bardzo wszyscy ich potrzebujemy.
Karol Nawrocki odniósł się także do wizyty obecnego premiera w Siedlcach. - W styczniu Donald Tusk w państwa mieście złożył jedną z obietnic, jedną ze 100 obietnic, którą z pełną konsekwencją realizuje, tj. przywrócenia przywilejów emerytalnych SB. W Polsce trwa, niestety, powolny, ukryty proces reubekizacji, przywracania przywilejów emerytalnych ludziom, którzy inwigilowali, wsadzali do ośrodków internowania, więzili, rozbijali rodziny, zmuszali do emigracji - zauważył. Po czym zapewnił, że gdy będzie prezydentem, nigdy nie podpisze ustawy przywracającej przywileje emerytalne funkcjonariuszom SB.
Na koniec powiedział: - Na Krakowskim Przedmieściu powinien być prezydent, który rozmawia z obywatelami, rozumie ich i który kocha Polskę.
Zdjęcia: Aga Król
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze