Reklama

Niczym widmo

21/12/2004 00:00
Szybki pociag wjezdza na stacje PKP w Siedlcach 15 grudnia o godz. 9.15 z Dworca Centralnego w Warszawie wyruszyl w trase specjalny pociag do Siedlec, który w niczym nie przypominal obecnych skladów pasazerskich. Przestronny, z wygodnymi siedzeniami, czysty i cieply. W fotelach zasiedli prezesi spólek kolejowych PKP PLK, PKP SA, dyrektorzy oddzialów, przedstawiciele firm budujacych nowoczesna linie kolejowa E-20, po której pociagi maja mknac z predkoscia 160 km na godzine. I faktycznie, po raz pierwszy tego dnia na trasie najpierw z Warszawy do Minska, a potem do Siedlec pociag jechal z taka wlasnie predkoscia. Czas przejazdu do Minska mial trwac (i tak bylo) zaledwie 23 minuty, a potem do Siedlec kolejne 26 minut. Zanim jeszcze pociag ruszyl z warszawskiego dworca, swoich obaw przed inauguracyjna jazda nie ukrywal Jan Telecki, dyrektor Zakladu Linii Kolejowych w Siedlcach. Okazalo sie, ze dzien wczesniej, kiedy pociag pospieszny jechal ta trasa z predkoscia 120 km na godzine, na torach w Sabince wandale ulozyli sterte kamieni. Pociag wpadl na nie z pelna predkoscia, co spowodowalo ogromny huk. Maszynista przekazal sluzbom kolei informacje o tym, co sie wydarzylo, ale myslal, ze pekly tory. Na szczescie nic takiego sie nie stalo. Teraz pociag mial jechac z predkoscia o 40 km wieksza, a nie wiadomo, co by moglo sie zdarzyc, gdyby znów polozono kamienie na torach. W Minsku wjazd specjalnego pociagu zasygnalizowala marszem kolejarska orkiestra deta z Siedlec. Przed tablica upamietniajaca wydarzenie, ze odcinek kolejowy na linii E-20 Minsk-Siedlce budowany byl przy wsparciu finansowym z funduszy unijnych, inwestor zlozyl meldunek prezesowi PKP PLK, Tadeuszowi Augustowskiemu i prezesowi PKP S.A., Andrzejowi Wachowi, ze zakonczono prace modernizacyjne i odcinek gotowy jest do eksploatacji. W Minsku otwarto takze Lokalne Centrum Sterowania (LCS). – Spelnia ono najwyzsze standardy europejskie – zapewnil dyrektor Oddzialu Regionalnego PKP PLK Janusz Czarnocki. – Stad odbywac sie bedzie sterowanie pociagami od stacji Warszawa Rembertów do stacji Siedlce. W budynku LCS na monitorach widac wszystkie pociagi bedace w ruchu i te, które stoja. Wszystko jest pod kontrola. Zdarzenie z ulozonymi kamieniami na torach spowodowane zostalo przez bezmyslnych ludzi. Ale pod nadjezdzajacy pociag w kazdej chwili moze wtargnac zwierze. Aby zapobiec takim ewentualnosciom i w trosce o ochrone przyrody, na trasie od Minska do Siedlec ustawiono 63 urzadzenia, które przy pomocy sygnalów dzwiekowych odstraszaja zwierzeta. Z bialych niepozornych walców, na kilka minut przed wjazdem pociagu, rozlega sie przerazliwy jek konia zagryzanego przez stado glodnych wilków. Podobno kiedy zwierzeta slysza takie dzwieki, opuszczaja miejsce zagrozenia. Takie prototypowe urzadzenia ustawiono przy linii kolejowej po raz pierwszy w kraju. Koniec modernizacji 52-kilometrowego odcinka linii E-20 z Minska do Siedlec, to zamkniecie jednego z etapów prac. Modernizacja kolejnego odcinka E-20 z Siedlec do Lukowa, a potem do Terespola wlasnie sie rozpoczyna. Doswiadczenia wyniesione z prac wykonanych pomiedzy Minskiem a Siedlcami maja posluzyc kolejnym ekipom prowadzacym inwestycje. I o tym dyskutowali fachowcy na Ogólnopolskiej Konferencji Naukowo-Technicznej w Siedlcach, na która przybylo 270 gosci. – Ogólna wartosc robót na odcinku Minsk-Siedlce wyniosla 137 mln euro (tj. 586,85 mln zlotych) – podsumowal prezes PKP PLK Tadeusz Augustowski. – 75 proc. finansowania inwestycji pochodzilo z unijnych funduszy ISPA. Przeprowadzenie tej modernizacji to wynik dzialan wielu ludzi mocno zwiazanych z Ziemia Siedlecka - posla Józefa Oleksego i bylego ministra Krzysztofa Tchórzewskiego. Oni wniesli wielki wysilek na rzecz rozwoju kolei. W tej inwestycji uczestniczylo i wspóldzialalo wiele stron i ich doswiadczenia i dorobek powinny posluzyc przy dalszej modernizacji linii E-20. – Piec lat temu – wspominal radny sejmiku Krzysztof Tchórzewski – kiedy bylem ministrem w resorcie infrastruktury, podpisalismy memorandum ISPA na modernizacje odcinka Minsk-Siedlce. Wówczas wydawalo sie, ze to czas odlegly, a tymczasem 10 grudnia 2004 roku zakonczylismy juz ten etap modernizacji. Kolejarzy i wladze PKP uwiódl natomiast przewodniczacy Rady Miasta Siedlce, Wojciech Kudelski, który snul marzenia, by z taka predkoscia - 160 kilometrów na godzine, z jaka jechal pociag do Siedlec, zaczeli sciagac tu inwestorzy. - Kolej dla nas jest elementem rozwoju - tlumaczyl. - Po tych torach przyjedzie Stadler, po tych torach 3 tys. mieszkanców codziennie jezdzi do pracy w stolicy. Moze odwrotna droga przyjada warszawiacy i tu ulokuja swoje pieniadze? Zmodernizowano nam tory, ale zostajemy ze stara kladka nad torami, po której ciezko przejsc - tlumaczyl. - Starsze osoby z poludniowej czesci miasta obchodza te kladke idac pod mostem garwolinskim i nadkladajac 5 km drogi. Ta kladka, to dla kolei drobiazg. Po tym wszystkim, co juz zrobiliscie, prosze, zróbcie, jeszcze i ten drobiazg... Etap modernizacji linii E-20 Minsk-Siedlce zostal zamkniety. Pierwszy pociag przejechal i przewiózl pierwszych pasazerów. Za nim pojada nastepne, ale na jazde z taka predkoscia trzeba bedzie jeszcze poczekac. Linia wszak jest gotowa, ale nie ma odpowiednich pociagów, które mozna byloby juz wprowadzic do stalego rozkladu jazdy. Tak wiec pasazerowie wiedza, ze mozliwosci kolej ma, ale oni nadal jezdzic musza przepelnionymi, niewygodnymi, zdezelowanymi „trukami” i czekac na lepsze czasy do podrózowania.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości