Reklama

Nielegalny budynek

Łuków, Kościelna 10. Tam przedsiębiorstwo „Promax” wybudowało nową siedzibę, do której już zdążyło się przenieść z ul. Dmocha. Zamiast radości z zakończenia inwestycji, sen z powiek właścicieli „Promaxu”, Agnieszki i Grzegorza Kowalczyków, spędza świadomość, że w chwili, gdy gmach ich firmy w końcu przekazano do użytkowania, oni stracili pozwolenie na jego budowę.

Sytuacja jest bardzo zagmatwana. Oliwą dla ognia są przynajmniej dwa fakty. Jeden merytoryczny, a drugi polityczny. Fakt merytoryczny to to, że pozwolenie na budowę straciło ważność w chwili, gdy budynek legalnie został przekazany do użytkowania po kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Faktem politycznym jest próba wykorzystania zamieszania w sprawie „Kościelnej 10” przez obóz obecnego starosty łukowskiego, Longina Kajki, przeciwko byłemu staroście Januszowi Koziołowi, bo to jemu podlegli urzędnicy gdzieś popełnili błąd, o ile go popełnili.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości