Reklama

Noworocznej tradycji stało się zadość! Rugby na śniegu w Siedlcach (zdjęcia+film)

Kiedy wielu jeszcze odsypiało sylwestra, oni przyszli pobiegać z jajowatą piłką. Ani nieprzespana noc, ani mróz, ani sypiący śnieg nie zniechęciły ich, by wziąć udział w XVII Noworocznym Meczu Rugby w Siedlcach. Na pytanie, dlaczego? Odpowiadali praktycznie jednogłośnie: „Tradycja rzecz święta!”.

Nikt nie wie więcej o historii siedleckiego rugby od żywej encyklopedii tego sportu — Jacka Wierzbickiego. Zapytaliśmy, czy często zdarzało się, że noworoczne mecze odbywały się w tak zimowej scenerii, jakiej doświadczyliśmy dzisiaj.

- Bardzo rzadko — odpowiedział bez wahania. — Pamiętny był pierwszy mecz, gdy napadało śniegu po kolana. Później śnieg zdarzył się maksymalnie z dwa razy. A dzisiaj mamy prawdziwą zimę i to bardzo dobrze! Raz, że jest naturalna amortyzacja, a dwa — gra w takiej aurze ma mnóstwo uroku.

Reklama

Jak narodziła się tradycja noworocznych meczów rugby w Siedlcach?

- Podczas jednego z naszych spotkań opłatkowych ktoś rzucił luźno pomysł: „A może byśmy jakiś mecz zagrali w Nowy Rok?”. A że nam nie trzeba dwa razy powtarzać, weszliśmy w to, jak w dym! — wspominał Jacek Wierzbicki. — Wzięło w nim udział 27 osób. Zagraliśmy na stadionie przy ul. Wojskowej, który już wtedy było wiadomo, że jest przeznaczony do rozbiórki. Nawet bieżącej wody nie było w szatni. Ale nam to nie przeszkadzało. Zagralibyśmy w każdych warunkach.

Reklama

Wcale w to nie wątpimy. Trudno o bardziej zintegrowane środowisko od siedleckiego rugby, a noworoczny mecz, który odbywa się z inicjatywy trzech klubów: WFS Siedlce Weterani, MKR Siedlce oraz MKS Pogoń Awenta Siedlce, jest tego doskonałym przejawem.

Mecze noworoczne to też doskonała okazja do podsumowania tego, co w siedleckim rugby zdarzyło się w ostatnich dwunastu miesiącach. Jacek Wierzbicki nie ma wątpliwości — 2025 rok był najlepszym w historii!

- Zdobyliśmy upragnione mistrzostwo Polski, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Mamy teraz okres świąteczny, więc składa się życzenia i często słyszymy: „Jeszcze większych sukcesów”. Tyle że tego już nie da się przebić. W rugby na polskim poziomie nie ma europejskich pucharów. Mistrzostwo Polski to najwyższe z możliwych trofeów. Można je teraz jedynie obronić.

Reklama

Czy w 2026 roku będziemy się cieszyć z drugiego tytułu mistrzowskiego dla Pogoni?

Jest na to duża szansa, choć zasada, że łatwiej się mistrzostwo zdobywa niż je broni, w tym przypadku jest bardzo prawdziwa. Pokazała to jesień i porażka z Orkanem Sochaczew oraz remis z Ogniwem Sopot. W rewanżach musimy z tymi zespołami wygrać, żeby udowodnić swoją wyższość. Dodatkowo zmienił się system rozgrywek. Nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową. A później, w drodze do finału, trzeba będzie jeszcze wygrać półfinał. Zapowiada się bardzo ciekawie! — ocenia Jacek Wierzbicki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/01/2026 19:35
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rugby - niezalogowany 2026-01-01 20:04:09

    A gdzie Naroj?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pytanie - niezalogowany 2026-01-02 08:02:04

    A gdzie obrońcy praw psów ?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Taka prawda - niezalogowany 2026-01-02 12:08:55

    Naroj się obraził.I Ula też.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości