Reklama

Odciął sobie jądra

Kiedy żona 48–letniego Grzegorza S. z gminy Latowicz na kilka dni wyjechała z domu, mężczyzna zapewne dostał małpiego rozumu lub z tęsknoty postradał zmysły. Upił się w samotności, wziął do ręki nóż kuchenny i... odciął sobie jądra.

Zdarzenie miało miejsce w drugiej połowie marca. Kiedy żona Grzegorza S. po kilku dniach wróciła do domu, mężczyzna, pomimo przejmującego bólu, nie przyznał się do samookaleczenia. Dopiero po pewnym czasie kobieta zauważyła, że małżonek jej unika. Niewiasta, z właściwą sobie dociekliwością, rozpoczęła dochodzenie. 

„Molestowany” przez żonę, Grzegorz S,. przyznał się do wszystkiego. Mężczyzna oświadczył, że odcinając sobie jądra, usiłował w ten sposób popełnić samobójstwo. Żałuje, że mu się nie udało... Po tym wyznaniu żona zrobiła karczemną awanturę. Grzegorz S. nie wytrzymał napięcia psychicznego i dostał ataku serca. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości