Reklama

Pedagodzy w strachu, dyrektor w stresie

W wtorek 16.03 do Domu Dziecka w Radoryżu (gm. Krzywda) zjechali członkowie Zarządu Powiatu Łukowskiego, by pod kierownictwem starosty Longina Kajki przeprowadzić rozmowy z dyrekcją i pedagogami zatrudnionymi w placówce. Ten wyjazd do Radoryża to reakcja władz powiatu na kolejną skargę, jaką na swego szefa, Jana Szerszenia, skierowali na ręce starosty pracownicy placówki.

Pierwsze dwie skargi napływały do Starostwa nieoficjalnie. Przekazywano je ustnie. Kolejną, już na piśmie, złożyły osoby zatrudnione w Domu Dziecka. Skargi nie podpisano imiennie, a jedynie słowem „Pracownicy”. Po konsultacjach z prawnikiem Zarząd Powiatu uznał, że nie jest to dokument oficjalny i sprawie, która była w nim opisana, nie nadano biegu. Z jedną z pracownic placówki rozmawiał tylko p. o. sekretarza powiatu, Benedykt Wojtaś.

Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Łukowie, Lech Dębczak, postanowił sprawdzić, mimo wszystko, co dzieje się w placówce w Radoryżu. W Domu Dziecka była wizytacja.

Krótko po niej pracownicy po raz wtóry skierowali do Starostwa skargę na dyrektora J. Szerszenia. Tym razem podpisało ją 11 osób.

Pracownicy stawiają dyrektorowi szereg zarzutów. Główne to: brak właściwej komunikacji z pracownikami, wytworzenia atmosfery zastraszenia, stresu i braku zaufania, a także błędy z zarządzaniu Domem Dziecka.

Dyrektor odpiera zarzuty, podając przykłady złego, a nawet nagannego postępowania niektórych pracowników. Udowadnia, że jest zaszczuty przez tych, którzy nie współpracują z nim w procesie wychowawczym w Domu Dziecka. Zdaniem J. Szerszenia skarżący chcą doprowadzić do jego zwolnienia ze stanowiska. Z powodu stresów związanych z pracą w takich warunkach dyrektor ma kłopoty ze zdrowiem.

Zarząd Powiatu skierował skargę pracowników do zbadania przez Komisję Rewizyjną Rady Powiatu. Podczas wtorkowego spotkania w Domu Dziecka członkowie Zarządu Powiatu, poza zapoznaniem się z problemami kadry i dyrekcji placówki, namawiali strony konfliktu do wyjaśnienia problemów i do zgody.

Na jaki temat prowadził rozmowy z jedną z pracownic B. Wojtaś? Czy jest to kandydatka na nowego dyrektora, jak twierdzi J. Szerszeń? Co w Domu Dziecka w Radoryżu zastały wizytacje ze Starostwa i PCPR-u? Jakie wyniki dało reporterskie śledztwo? Napiszemy o tym wszystkim w jednym z kolejnych papierowych i e-wydań „TS”. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości