Mieszkali tu od lat, teraz grozi im widmo bezdomności. Lokatorzy kamienicy przy Pułaskiego 13 w Siedlcach nawet adres mają feralny.
O pechu zaczynają też myśleć nowi właściciele kamienicy. Jedni i drudzy mówią o coraz większym konflikcie i złych emocjach. I coraz mniej widzą szans na jakieś sensowne rozwiązanie. Ale też nie może być inaczej. Bo przecież jedni chcą tu pozostać choćby na zawsze, drudzy chcą, by kamienica stała już pusta. Choćby od dziś.
Było dobrze
Już sam adres wskazuje, że luksusów to tu nie ma. Jednak przez lata lokatorzy nie mieli powodów do narzekań. - Poprzedni właściciel powiedział nam wprost: macie tu takie warunki, że ja nie chcę czynszu. Tylko dbajcie o mieszkania, remontujcie – wspomina jeden z lokatorów. - No to dbaliśmy. Sami naprawialiśmy dach, ja malowałem klatkę, wymieniłem okna, zrobiłem centralne. Mężczyzna jest dumny ze swego mieszkania. Z prawdziwej rudery zrobił przytulny kącik. Kolorowe farby na ścianach, szczelne okna, czysta glazura w kuchni i w łazience. Idąc obskurną przedwojenną klatką schodową nikt by się nie spodziewał, że wkroczy do tak schludnego pomieszczenia. I od dziesięciu lat żyło się tu dobrze. Lokatorzy nie płacili czynszu, ale nie ze złośliwości, tylko normalnie, za ugodą stron.
Kamienica sprzedana
Budynek został jednak sprzedany. Nowi właściciele mają inne plany niż poprzednik. Nieruchomość w centrum miasta, to intratna inwestycja. Przynajmniej tak wydawało się na początku. Potem doszła refleksja: chyba będą kłopoty z lokatorami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!