W Lublinie, Płocku Bydgoszczy, Łukowie, Siedlcach, a pewnie też w innych miastach, pojawili się akwizytorzy, którzy oferują przenośne układy alarmowe z detektorami CGS, wykrywającymi ulatniający się gaz.
W razie zgody na montaż detektora w kuchni lub w łazience, akwizytorzy szybko podpisują umowę, inkasują zaliczkę i obiecują wykonanie usługi później. Oszukują czy nie? Zainstalują gazowy czujnik, czy szukać po nich wiatru w polu? Takie dylematy gryzą teraz moją ciotkę, która jeszcze w październiku zgodziła się na montaż detektora oferowanego przez młodego mężczyznę, krążącego od klatki do klatki na os. Unitów Podlaskich w Łukowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!