Policjantka z komisariatu w Mokobodach, jadąc do pracy, zauważyła kierowcę, którego styl jazdy wzbudził jej podejrzenia. Okazało się, że 45-letni mężczyzna prowadził samochód, mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu.
Policjantka z komisariatu w Mokobodach sierż. Renata Michalak, jadąc do służby, zwróciła uwagę na kierowcę opla, którego styl jazdy wskazywał, że może być pod wpływem alkoholu. Jej podejrzenia szybko się potwierdziły.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 2 maja. Mężczyzna wyjechał spod sklepu i po chwili zatrzymał się na parkingu. Funkcjonariuszka podjęła interwencję. Gdy kierowca wysiadł z samochodu, chwiał się na nogach, a od niego było czuć alkohol.
45-latek zachowywał się nerwowo i agresywnie, dlatego policjantka wezwała wsparcie. Na miejsce skierowano patrol.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. W trakcie interwencji znieważył policjantów, szarpał się i naruszył nietykalność jednego z funkcjonariuszy.
Został zatrzymany i przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. Trafił do policyjnej celi do czasu wytrzeźwienia. Jego samochód zabezpieczono na parkingu strzeżonym.
– Policjantem jest się przez całą dobę. Funkcjonariusze reagują także poza służbą, gdy widzą zagrożenie – podkreśla kom. Ewelina Radomyska, oficer prasowa siedleckiej policji.
Policja przypomina, że jazda po alkoholu to przestępstwo. Grozi za to m.in. utrata prawa jazdy, wysoka grzywna oraz kara pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ile jeszcze tych meneli bez szacunku dla życia drugiego człowieka będzie wsiadać do samochodu i jechać? To co się dzieje na polskich drogach to jest tragedia. Serio musicie jeździć pijani? Ludzie ogarnijcie się bo pozabijacie trzeźwych, niewinnych ludzi, czyjeś rodziny i dzieci, zamówcie sobie taxi zapłacicie 100zl i was zawiezie - pijak za kierownicą dla mnie to potencjalny morderca, czy życie drugiego człowieka jest dla was warte 100zl nie wydane na taxi? Aaa nie macie bo wszystko poszło na alkohol…
W p0lsce KAŻDEGO dnia sprzedaje się tam do godziny 10 czy 12, około 1-3 milionów MAŁPEK (czyt. ulubionego zwierzęcia p0laków), ćwiartek, oczywiście browary nie są w to wliczane. Powtarzam, że są do "zakupy" przed pracą, ewentualnego dojazdu... Coś takiego jak "Małpki" wprowadził szanowny Pan Palikot, kiedyś katol, później lewak, dziś z wyrokiem, w ogóle jak wiatr zawieje i co się opłaca...
Dzień dobry a może tych kierowców lekko niedysponowanych podwieźć do domu było bezpieczniej
Żart, sarkazm czy zdumiewająca głu..., ok, ignorancja, napiszę przez delikatność. Proponujesz aby potencjalnych zabójców drogowych, uchlanych i zatrzymanych na gorącym uczynku odwozić do domku? Do następnego spotkania na drodze? Oryginał z ciebie.
nie był pijany tylko lekko wypity a to duża różnica. jechał spokojnie i dojechałby do domu ale nie, trzeba było mu pod górę zrobić.
Widać, że coraz surowsze kary nie są w stanie zmienić w tym kraju podejścia do jazdy po spożyciu alkoholu. Tradycja picia jest silniejsza, zakorzeniona od pokoleń. Państwo zamiast holistyczne podejść do tematu, idzie w tej kwestii na łatwiznę. Alkohol to psychoaktywna trucizna niszcząca umysł i ciało, rozbijająca rodziny, degradująca społeczeńswo. Mimo to, w przeciwieństwie do narkotyków, dostępna legalnie za każdym rogiem. Zyski państwa idące w miliardy nie są w stanie zrekompensować strat. W przypadku osób uzależnionych wydawane przez sądy kolejne zakazy prowadzenia pojazdów nie powstrzymuja ich od kolejnych niebezpiecznych zachowań z alkoholem za kierownicą w tle.
Kolega zapewne miał na myśli otoczenie pijanego, jego kumpli, rodzinę itp., którzy widząc, że ktoś chce po pijaku jechać, powinni mu to uniemożliwić i ewentualnie odwieźć go do domu. Sęk w tym, że często w takiej sytuacji ciężko o trzeźwego kierowcę bo raczej gość z kimś ten alkohol pił, a poza tym przetłumaczenie pijanemu, że ktoś trzeźwy go odwiezie jest zadaniem dosyć karkołomnym, ale wartym zachodu, bo na szali są nie tylko konsekwencje dla pijanego kierowcy, ale przede wszystkim czyjeś życie i zdrowie.
Policjantka jechała do służby???
Ile jeszcze tych meneli bez szacunku dla życia drugiego człowieka będzie wsiadać do samochodu i jechać? To co się dzieje na polskich drogach to jest tragedia. Serio musicie jeździć pijani? Ludzie ogarnijcie się bo pozabijacie trzeźwych, niewinnych ludzi, czyjeś rodziny i dzieci, zamówcie sobie taxi zapłacicie 100zl i was zawiezie - pijak za kierownicą dla mnie to potencjalny morderca, czy życie drugiego człowieka jest dla was warte 100zl nie wydane na taxi? Aaa nie macie bo wszystko poszło na alkohol…
W p0lsce KAŻDEGO dnia sprzedaje się tam do godziny 10 czy 12, około 1-3 milionów MAŁPEK (czyt. ulubionego zwierzęcia p0laków), ćwiartek, oczywiście browary nie są w to wliczane. Powtarzam, że są do "zakupy" przed pracą, ewentualnego dojazdu... Coś takiego jak "Małpki" wprowadził szanowny Pan Palikot, kiedyś katol, później lewak, dziś z wyrokiem, w ogóle jak wiatr zawieje i co się opłaca...
Dzień dobry a może tych kierowców lekko niedysponowanych podwieźć do domu było bezpieczniej