Reklama

Pociągi i nowe miejsca pracy

Christian Spichiger, przedstawiciel Stadlera, i prezydent Siedlec, Mirosław Symanowicz podpisali w miniony piątek porozumienie w sprawie współpracy przy realizacji szwajcarskiej inwestycji na terenie miasta.

Po ponad dwóch latach korowodów, przepychanek, zaskakujących zwrotów w trzech rozstrzyganych, kwestionowanych, zaskarżanych, unieważnianych przetargach na dostawę 14 pociągów dla Mazowsza i Śląska nastąpił finał. Szwajcarska spółka Stadler wygrała najdroższy, jak na razie, przetarg w polskim kolejnictwie na dostawę swoich pociągów Flirt. Wartość zakupionych pociągów opiewa na ponad 250 mln zł. To debiut tej spółki na polskim rynku kolejowym. Rozstrzygnięcie przetargu i wybranie dostawcy pociągów dla Mazowsza miało o tyle dla nas znaczenie, że w przypadku zwycięstwa Stadlera wiązało się z uruchomieniem fabryki w Siedlcach. Jeszcze przed rozpisaniem przetargu na dostawę pociągów, Stadler wybrał sobie właśnie Siedlce na lokalizację firmy, gdzie powstawać będą nowoczesne pociągi Flirt. Optymalnym miejscem dogodnym do rozwoju zakładu okazały się tereny kolejowe: hala wraz z kilkuhektarowym przyległym terenem. Rozmowy z PKP okazały się trudne. Władze miasta od samego początku, gdy przed trzema laty po raz pierwszy zawitali tu przedstawiciele Stadlera, wspierały tę inwestycję, mobilizowały i przekonywały, że stworzą optymalne warunki do rozpoczęcia inwestycji w Siedlcach. I tak się stało. Po wygranym przetargu Stadlera z Bombardierem i podpisaniu umowy z władzami Mazowsza na dostawę pociągów, kolejnym krokiem było zawarcie umowy Stadlera z miastem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości