O spotkaniach, gdy grają ze sobą zespoły bezpośrednio rywalizujące o utrzymanie, zwykło się mówić, że to mecze za sześć punktów. Śmiało taką stawkę można było przypisać konfrontacji Pogoni Siedlce ze Zniczem Pruszków.
Derby Mazowsza w rozgrywkach I ligi przyciągnęły do Siedlec niemal komplet publiczności. Dopisała pogoda, dopisali też kibice – zarówno gospodarzy, jak i przyjezdnych. Na trybunach panowała znakomita atmosfera. Piłkarze Pogoni stanęli więc przed wyzwaniem, by nie zepsuć sportowego święta. Na murawę wybiegli, jak na piłkarską filozofią trenera Adama Noconia – w bardzo ofensywnym ustawieniu, z trzema napastnikami: Karolem Podlińskim, Jarosławem Niezgodą i Maciejem Rosołkiem.
Początek meczu zdecydowanie należał do Znicza. Było widać, że zespół z Pruszkowa jest mocno zdeterminowany, aby objąć prowadzenie. Stuprocentową okazję zmarnował m.in. Daniel Bąk. Pogoń przed utratą gola ratowały znakomite interwencje Jakuba Lemanowicza oraz nieskuteczność gości.
Biało-niebiescy przebudzili się dopiero pod koniec pierwszej połowy. Swoje szanse mieli Bartosz Dembek, który główkował nad poprzeczką, oraz Marcin Flis, autor mocnego, lecz niecelnego strzału.
Do przerwy bramki nie padły.
Po zmianie stron ponownie jako pierwszy zaatakował Znicz. Potężnym strzałem Lemanowicza próbował zaskoczyć Andrij Juzwak, ale siedlecki bramkarz popisał się znakomitą paradą.
Adam Nocoń próbował odmienić obraz gry zmianami. Na murawie pojawili się Cezary Demianiuk, Bartłomiej Poczobut i Jakub Zbróg. Ten ostatni mógł zaliczyć prawdziwe „wejście smoka”, gdy chwilę po wejściu znalazł się sam na sam z Piotrem Misztalem. Pojedynek wygrał jednak doświadczony bramkarz Znicza.
Rezerwowi gospodarzy i tak odegrali ważną rolę. W 74. minucie Cezary Demianiuk sprytnym podaniem uruchomił Krystiana Misia. Ten dośrodkował w pole karne, Bartłomiej Poczobut zgrał piłkę klatką piersiową do Karola Podlińskiego, a siedlecki napastnik pięknym uderzeniem pokonał Misztala.
W końcówce spotkania Pogoń kontrolowała wydarzenia na boisku i nie pozwoliła rywalom wyrównać. Złoty gol Podlińskiego dał gospodarzom cenne punkty i bardzo potrzebny oddech w walce o utrzymanie.
Pogoń Siedlce – Znicz Pruszków 1:0 (0:0)
Bramka: Karol Podliński 74.
Pogoń: 57. Jakub Lemanowicz – 14. Damian Jakubik, 3. Bartosz Dembek, 6. Marcin Flis, 2. Krystian Miś – 11. Maciej Famulak (69, 27. Jakub Zbróg), 31. Ernest Dzięcioł, 10. Miłosz Drąg (69, 16. Bartłomiej Poczobut), 13. Karol Podliński, 39. Maciej Rosołek – 29. Jarosław Niezgoda (59, 56. Cezary Demianiuk).
Znicz: 12. Piotr Misztal – 7. Dominik Sokół, 6. Michał Pawlik (59, 14. Władysław Ochronczuk), 5. Jarosław Jach, 99. Oskar Koprowski, 30. Andrij Juzwak (80, 11. Paweł Moskwik) – 20. Michał Borecki (69, 22. Krystian Tabara), 80. Patryk Plewka, 8. Tymon Proczek (80, 17. Adrian Kazimierczak) – 29. Daniel Bąk (68, 53. Aleksander Nadolski), 9. Radosław Majewski.
W niedzielę 22 marca o godz. 17 Pogoń podejmie Chrobrego Głogów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się mówi zwycięzców się nie sądzi. Trener nareszcie dał szansę atakującym do boju wysłał trzech napastników. Jednak goście mieli już w pierwszych minutach szansę. Dobrze wprowadził się po kontuzji zaw z nr.2. Jednak siedlczanie byli wolniejsi np.strzelec bramki. Strzelając bramkę poprawił chumory widzom. Teraz statystyka się podniosła do 1 pkt wwiosennych meczach. Oby trener znalazł sposób pokonania bardziej wymagającego przeciwnika. Trener Niepołomic pokazał, że można osiągnąć to nawet na boisku rywala. Tego życzę, aby w tych dwóch meczach był komplet punktów to oddali siedlczan od strefy czerwonej. Powodzenia
Gratulacje za zwycięstwo ,ale gra do przodu wygląda topornie.W przyszłym sezonie trzeba zacząć od zmiany trenera.Nie ujmuję kwalifikacji panu Noconiowi i jego zasług za utrzymanie e poprzednim sezonie ,ale to jest trener od sytuacji beznadziejnych.Pogoń powinna zacząc grać bardziej widowiskowo i ładnie dla oka.
Szanowna redakcji mam takie dwa spostrzeżenia. Czy nie można zrobić galerii zdjęć z mniejszymi zdjęciami? Nie chcę przewijać ponad siedemdziesięciu zdjęć o podobnej treści żeby zobaczyć co jest na ostatnim zdjęciu. Po 2 czy naprawdę trzeba pokazywać osoby wykrzykujące wulgaryzmy podczas meczu? Taki standard?
Jak się mówi zwycięzców się nie sądzi. Trener nareszcie dał szansę atakującym do boju wysłał trzech napastników. Jednak goście mieli już w pierwszych minutach szansę. Dobrze wprowadził się po kontuzji zaw z nr.2. Jednak siedlczanie byli wolniejsi np.strzelec bramki. Strzelając bramkę poprawił chumory widzom. Teraz statystyka się podniosła do 1 pkt wwiosennych meczach. Oby trener znalazł sposób pokonania bardziej wymagającego przeciwnika. Trener Niepołomic pokazał, że można osiągnąć to nawet na boisku rywala. Tego życzę, aby w tych dwóch meczach był komplet punktów to oddali siedlczan od strefy czerwonej. Powodzenia
Gratulacje za zwycięstwo ,ale gra do przodu wygląda topornie.W przyszłym sezonie trzeba zacząć od zmiany trenera.Nie ujmuję kwalifikacji panu Noconiowi i jego zasług za utrzymanie e poprzednim sezonie ,ale to jest trener od sytuacji beznadziejnych.Pogoń powinna zacząc grać bardziej widowiskowo i ładnie dla oka.
Szanowna redakcji mam takie dwa spostrzeżenia. Czy nie można zrobić galerii zdjęć z mniejszymi zdjęciami? Nie chcę przewijać ponad siedemdziesięciu zdjęć o podobnej treści żeby zobaczyć co jest na ostatnim zdjęciu. Po 2 czy naprawdę trzeba pokazywać osoby wykrzykujące wulgaryzmy podczas meczu? Taki standard?