W upalną sobotę, 30 sierpnia, kibice zgromadzeni na stadionie w Siedlcach byli świadkami prawdziwego rugby na najwyższym poziomie. Aktualny mistrz Polski – MKS Pogoń Awenta Siedlce – zainaugurował sezon meczem przeciwko wicemistrzowi kraju, Orkanowi Sochaczew. Spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem gości 26:24, a losy rywalizacji rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach.
Mocny początek Pogoni
Mecz dobrze rozpoczął się dla gospodarzy. Pogoń wykorzystała przewagę po żółtej kartce dla zawodnika gości – Łukasz Korneć zdobył przyłożenie, a po celnym podwyższeniu miejscowi objęli prowadzenie 7:0. Goście odpowiedzieli skutecznym rzutem karnym, lecz siedlczanie znów podkręcili tempo. Daniel Gdula podwyższył wynik na 12:3. Sochaczewianie nie dali jednak za wygraną zdobywając punkty udanym przyłożeniem, a następnie podwyższeniem. Chwilę później Bartosz Kubalewski ponownie powiększył dorobek Pogoni (17:10). Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Orkana, którego zawodnicy doprowadzili do udanego przyłożenia, a następnie podwyższenia, co zakończyło pierwszą połowę patowym remisem 17:17.
Druga połowa pełna emocji
Po przerwie goście objęli prowadzenie po kolejnym karnym. Nadzieję siedleckim kibicom przywrócił Nkululeko Ndlovu zdobywając przyłożenie na 22:20. Po udanym podwyższeniu było 24 do 20. Na niekorzyść gospodarzy wicemistrzowie Polski nie zwalniali tempa zmniejszając straty z karnego (24:23). W ostatniej minucie poważnej kontuzji doznał Nkululeko Ndlovu, który musiał opuścić boisko na noszach. Jego występ w kolejnych meczach stoi pod znakiem zapytania. W ostatniej akcji meczu Orkan pewnie wykorzystał rzut karny i zapewnił sobie zwycięstwo 26:24.
Mecz był pełen strategii i dynamizmu. Obie drużyny zaprezentowały bardzo wysoki poziom, przez co obie mogły wygrać w tym starciu. Na nieszczęście siedlczan to Orkan Sochaczew udowodnił dziś, że jest groźnym rywalem w walce o mistrzostwo, a Pogoń Siedlce musi szybko podnieść się po porażce, jeśli chce obronić tytuł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak by nie Nowosz i jego żołnierze to Pogoń by grała w barażach w zeszłym sezonie taka prawda.
Jak by nie Nowosz i jego żołnierze to Pogoń by grała w barażach w zeszłym sezonie taka prawda.