Siedlce nie są skomplikowanym miastem. Przyjezdny może mieć tu kłopot ze znalezieniem drogi do szpitala. Może się zdarzyć, że pobłądzi, nim dojdzie do ZUS-u. O drogę na cmentarz także warto zapytać tubylca. Tylko z trafieniem do więzienia kłopotów nie będzie. Największa niemota sobie poradzi. Gdzie, jak gdzie, ale do więzienia w Siedlcach trafić jest nadzwyczaj łatwo. I to bynajmniej nie z powodu szczególnej skuteczności siedleckiej policji czy surowości naszych sądów. Decyduje topografia. Siedleckie więzienie tak udatnie leży w centrum miasta, że wystarczy iść główną ulicą i zatrzymać się przy najważniejszym skrzyżowaniu, a będzie się na miejscu. Jakby powiedział nasz nowo wybrany prezydent, trzeba ślepego snajpera, żeby nie trafić.
Jakiś rok temu napisem w tym miejscu, że z radością przyjąłbym deklarację władz miasta, że będą zabiegały o likwidację lub przeniesienie siedleckiego zakładu karnego. Słowo się rzekło – kobyłka u płota. Choć władze miasta niczego w temacie więzienia nie obiecują, powstał jednak komitet, o którym wiadomo tyle, ile ma w nazwie - Komitet Wyborczy Wyborców „Likwidacja więzienia w Siedlcach”. Od komitetu wyborców do fotela w sali posiedzeń Rady Miasta droga daleka (powiedzmy: jak od więzienia na cmentarz janowski), ale pierwszy krok na tej drodze został już zrobiony. Jest pomysł, jest komitet, jest nieskomplikowany program komitetu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!