Reklama

Ponad 100 hektarów lasu w ogniu. Trwa jedna z największych akcji gaśniczych na Mazowszu

Pożar lasu na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego nadal nie jest opanowany. Ogień objął już ponad 100 hektarów terenu. W działaniach uczestniczy około 600 strażaków z samego Mazowsza, a wsparcie zapewniają również ratownicy z innych województw, samoloty gaśnicze i policyjny śmigłowiec Black Hawk.

Od ponad doby trwa walka z ogromnym pożarem lasu, który wybuchł w czwartek 28 maja w rejonie Międzylesia w powiecie wołomińskim. Ogień, podsycany przez silny wiatr, objął już ponad 100 hektarów lasu i przeniósł się na teren powiatu mińskiego.

Jak informowaliśmy w czwartek, pożar, który wybuchł w rejonie Międzylesia w powiecie wołomińskim, szybko rozprzestrzenił się na teren powiatu mińskiego. W związku z zagrożeniem ewakuowano mieszkańców Ołdakowizny w gminie Stanisławów.

W piątek służby przekazały nowe informacje dotyczące skali akcji. Ogień objął już ponad 100 hektarów lasu. Na miejscu pracuje około 600 strażaków z województwa mazowieckiego oraz blisko 200 samochodów ratowniczo-gaśniczych. To jednak nie wszystkie siły zaangażowane w działania.

Reklama

Na Mazowsze skierowano również strażaków z innych województw, w tym specjalistyczne moduły GFFF z Poznania, Lublina, Łodzi i Olsztyna. Są to wyspecjalizowane grupy przeznaczone do gaszenia pożarów lasów w trudnym terenie.

– Strażacy prowadzą działania gaśnicze na froncie pożaru, aby zatrzymać jego rozwój. Równolegle realizowane są działania związane z dogaszaniem skrzydeł pożaru. Liczymy, że stabilizacja pogody i słabszy wiatr pozwolą ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia – mówi st. kpt. Wojciech Gralec z Państwowej Straży Pożarnej.

Reklama

Do wsparcia akcji włączono również żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. W piątek do działań ponownie skierowano policyjny śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik do zrzutów wody. Jak przekazały służby, policyjne śmigłowiec Black Hawk wykonał dotychczas 31 zrzutów, zrzucając za każdym razem po 3 tysiące litrów wody. Akcję z powietrza wspierają również samoloty gaśnicze Dromader.

Strażacy podkreślają, że mimo częściowego opanowania sytuacji zagrożenie nadal istnieje, a wysokie temperatury utrzymujące się w ściółce leśnej mogą powodować ponowne pojawianie się ognia.

Reklama

– Nasze działania będą jeszcze przez długi czas bardzo intensywne. Potrzebne są duże siły ludzi i sprzętu, aby skutecznie opanować sytuację – dodaje st. kpt. Gralec.

W działania nadal zaangażowani są również strażacy z regionu siedleckiego, którzy zostali skierowani do akcji już w pierwszych godzinach pożaru.

Chmura dymu unosząca się nad miejscem pożaru jest tak rozległa, że można ją dostrzec na zdjęciach satelitarnych. To najlepiej pokazuje skalę pożaru, z którym od kilkudziesięciu godzin walczą strażacy i inne służby.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/05/2026 07:23
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    CANAU - niezalogowany 2026-05-29 08:20:59

    Ciekawe czy mrówki, wiewiórki, robaczki, dzięcioły, sarny itd. pokryją koszty związane z ETS2. Tylko jeleń zapłaci...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stary dziadek - niezalogowany 2026-05-29 09:24:39

    Do tej pory tylko matka z ojcem wiedzieli żeś cymbał. Ale dzięki dostępowi do internetu skutecznie informujesz o tym wszystkich. Tak trzymaj nie przestawaj.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gracz - niezalogowany 2026-05-29 09:16:45

    Czasami zastanawiam się z kont biorą się tacy ludzie jak ty Co daje ci pisanie takich beznadziejnych komentarzy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości