Łukowscy radni od prawie 9 lat stoją na stanowisku, iż mniej sklepów z trunkami to mniejszy problem z alkoholizmem w mieście. Gdy znalazła się firma, która przeciwko temu zaprotestowała, odpowiedzieli jej, że kieruje się własnym interesem, zamiast myśleć o doniosłych kwestiach. „MarcPol” to jedna z większych w kraju sieci handlowych. Liczy już prawie 70 marketów, jednak ten w Łukowie, który rozpoczął działalność we wrześniu 2010 r., jest wyjątkowy. Dlaczego? Bo jako jedyny nie posiada zezwolenia na sprzedaż alkoholu o zawartości powyżej 4,5%. Ale nie dlatego, że tak zdecydowała firma. Wręcz odwrotnie - od chwili otwarcia sklepu aż 7-krotnie składała ona do burmistrza Łukowa wnioski w tej sprawie.
„MarcPol” przeprowadził też akcję zbierania podpisów popierających taką inicjatywę. Pod listą podpisało się ponad 1300 klientów łukowskiej placówki, ale nawet to nie przyniosło skutku. Za każdym razem magistrat odmawiał pozwolenia, tłumacząc się wyczerpanym limitem koncesji dla punktów sprzedaży alkoholu. Limit ten wynosi 22 punkty i nie był zmieniany od 2005 r., choć sklepów, jak łatwo zgadnąć, przybywa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!