Drugie zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach I ligi piłkarskiej odniosł MKP Pogoń Siedlce.
Podopieczni trenera Adama Noconia zmierzyli się z walczącą o udział w barażach Miedzią Legnica. Siedlczanie rozegrali jedno z najlepszych spotkań w bieżącym sezonie.
W pierwszej połowie przewagę posiadali goście. To oni prowadzili grę, ale niewiele z tego wynikało. Defensywa Pogoni była prawie bezbłędna. A jeśli już Miedź dochodziła do pozycji strzeleckiej, nie do pokonania był Jakub Lemanowicz. Siedlczanie natomiast szukali swoich szans w szybkich akcjach. Jedna z nich powinna zakończyć się golem, ale Cezary Demianiuk nie wykorzystał okazji sam na sam z bramkarzem z Legnicy.
Po zmianie stron biało-niebiescy zagrali koncertowe zawody. Wyszli na prowadzenie w 49 minucie po bramce z przewrotki Marcina Flisa. Gola na 2:0 zdobył w 63 minucie Karol Podliński, kapitalnie obsłużony podaniem przez Miłosza Drąga.
Miedź próbowała odrobić straty, ale nie potrafiła znaleźć recepty na Lemanowicza. Pogoń również miała swoje okazje. Jednak wynik meczu nie uległ już zmianie.
MKP Pogoń Siedlce - Miedź Legnica 2:0 (0:0).
Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Pogoń ma 9 punktów przewagi nad strefą spadkową. 2 maja skonfrontuje się na wyjeździe z ŁKS Łódź.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko Famulak znowu spaprał większość okazji, z czego dwie sam na sam. Ale brawo! Pierwsza połowa słaba, druga już bardzo dobra. Oby tak dalej i powoli do przodu!
To był mecz najlepszy w rundzie wiosennej. Jednak były też mankamenty, gdyby zaw. 56 strzelił w pierwszej połowie, będąc sam na sam z bramkarzem gości. Gdyby siedlecki bramkarz nie obronił trzech sytuacj bramkowych. Ale druga połowa zaskoczyła gości. Dwie bramki pozwoliły Pogoni odskoczyć od strefy spadkowej. W tym meczu zawodnicy pokazali charakter i dowieźli wynik do końca. Teraz ŁKS i tam trzeba zagrać podobnie powodzenia.
Bardzo dobry mecz. Świetnie to się oglądało. Można by powiedzieć "nareszcie". Flis kapitalny, Drąg bardzo dobry, Demianiuk niesamowicie waleczny, Lemanowicz w bramce bardzo pewny. Pozostali też włożyli w mecz dużo zaangażowania i serducha. Dziękuję za moc radości i pozytywnych wrażeń szczególnie dla tych młodszych kibiców.
Matematycznie jeszcze wszystko możliwe ,ale w praktyce Pogoń już ma utrzymanie .Znicz i Łęczna muszą zdobyć w ostatnich czterech kolejkach 10 punktów a Pogoń 0 .Spowodowane to jest tym ,że obie wspomniane drużyny muszą wyprzedzić nas 1 pkt.,gdyż przy równej ilości ze Zniczem mamy dodatni bilans meczy między sobą w przypadku Łęcznej przy obu remisach zdecydowną różnice w bramkach na naszą korzyść .Poza tym Łęczna ma bardzo trudnych przeciwników na swojej drodze.
Bardzo dobrze jeszcze jeden mecz do przodu, a potem zapytamy się Stali czy już dali.
Tylko Famulak znowu spaprał większość okazji, z czego dwie sam na sam. Ale brawo! Pierwsza połowa słaba, druga już bardzo dobra. Oby tak dalej i powoli do przodu!
To był mecz najlepszy w rundzie wiosennej. Jednak były też mankamenty, gdyby zaw. 56 strzelił w pierwszej połowie, będąc sam na sam z bramkarzem gości. Gdyby siedlecki bramkarz nie obronił trzech sytuacj bramkowych. Ale druga połowa zaskoczyła gości. Dwie bramki pozwoliły Pogoni odskoczyć od strefy spadkowej. W tym meczu zawodnicy pokazali charakter i dowieźli wynik do końca. Teraz ŁKS i tam trzeba zagrać podobnie powodzenia.
Bardzo dobry mecz. Świetnie to się oglądało. Można by powiedzieć "nareszcie". Flis kapitalny, Drąg bardzo dobry, Demianiuk niesamowicie waleczny, Lemanowicz w bramce bardzo pewny. Pozostali też włożyli w mecz dużo zaangażowania i serducha. Dziękuję za moc radości i pozytywnych wrażeń szczególnie dla tych młodszych kibiców.