Centrum przesiadkowe znajdujące się przy ul. Pileckiego, w sąsiedztwie dworca kolejowego składa się z kilkunastu wiat przystankowych i dwupoziomowego parkingu na 300 miejsc postojowych. W pierwotnym założeniu parking miał służyć mieszkańcom korzystającym z transportu publicznego, w tym osobom dojeżdżającym codziennie pociągami do pracy w Warszawie. Tyle że obecnie w większości korzystają z niego mieszkańcy okolicznych bloków i pracownicy jednostki wojskowej.
Zwróciła na to uwagę radna Arletta Borkowska w interpelacji skierowanej do prezydenta miasta.
- Parking w rejonie centrum przesiadkowego powstał z myślą jako miejsce postojowe dla osób dojeżdżających, korzystających z komunikacji zbiorowej. W praktyce jednak większość miejsc zajmują mieszkańcy okolicznych budynków i jednostki wojskowej, którzy parkują tam swoje samochody na stałe. Powoduje to, że osoby faktycznie korzystające z centrum przesiadkowego nie mają możliwości pozostawienia pojazdu i przesiadki na transport publiczny – zauważa radna. I zwraca się z prośbą o sprawdzenie, czy miejsca postojowe są wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem oraz ewentualne wprowadzenie rozwiązań ograniczających możliwość stałego parkowania przez mieszkańców, np. kontrolę czasu postoju czy weryfikację tablic rejestracyjnych.
W odpowiedzi prezydent Tomasz Hapunowicz wyjaśnia, ze dwupoziomowy parking na centrum przesiadkowym jest ogólnie dostępnym miejscem do parkowania, które wykorzystywane jest w sposób prawidłowy. I dodaje, że nie jest możliwe wprowadzenie rozwiązań ograniczających możliwość stałego parkowania przez mieszkańców okolicznych budynków oraz pracowników jednostki wojskowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kataklizm ! W mieście nie ma już gdzie zaparkować, chyba oczywiste wydaje się wprowadzenie płatnej strefy. Promowanie rowerów, hulajnóg, komunikacji miejskiej nie powiodło się. Jest dobrobyt i każdy jedzie autem. Przy 40 tys zarejestrowanych aut nie ma co liczyć na komfort. Politycy po prostu przegapili nie przewidzieli a bylo oczywiste że tak będzie. Parkin na 300 miejs to żart. Ten teren przy pileckiego cały powinien być oparkingowany. Trzeba to rozwiązać bo tyle lat minęło i nic nie drgnęło.
Płatna strefa jest błędem. To tylko przysporzy dochodu bez rozwiązania clue problemu - małej ilości miejsc parkingowych. Rozwiązaniem jest inwestycja w parkingi piętrowe (np. w konstrukcji stalowej jak duży parking wielopoziomowy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przy ul. Gębali) albo podziemno-piętrowe na działkach miejskich (np. na Świrskiego przy teatrze; na Starowiejskiej, na Joselewicza/ róg Świrskiego). Wymaga to zadłużenia kredytem, ale spłata będzie sukcesywna. Przecież większość parkujących w centrum przyjeżdża tylko na 1-2h do miasta załatwić sprawę a zatem Ci mogą płacić stawkę stawkę wyższą od rynkowej. Mający w pobliżu parkingu siedzibę firmy powinni mieć możliwość parkowania w stawkach miesięcznych w cenach poniżej rynkowej. Pamiętajmy, że parkingi muszą na koszt budowy zarobić i dawać dochody miastu, więc jest to jedyna opcja, która zwiększy ilość miejsc a nie obciąży budżetu. Niestety tak jest skonstruowany system, że urbanistyka miejska podupadła (a raczej już jej nie ma: przykład korytarze z PRLu pod szerokie arterie są już praktycznie zabudowane); urzędnicy UM boją się planować, omawiać w szerszym gronie, proponować plany prezydentowi i jego przybocznym, a nader wszystko nie mają spojrzenia gospodarskiego aby inwestycja miejska miejsca przynosiła dochody, nie mówiąc o użyteczności rozwiązującej problem funkcjonowania miasta. Praktycznie każde mniejsze lub większe miasto we Włoszech ma tego typu parkingi, dyskretnie wbudowane w centrach miast i służą właśnie do przyjmowania interesantów, turystów, etc.
Parking ten powstał za publiczne pieniądze bo miał być parkingiem dla 3 wież które miały być budowane przez jednego dewelopera. A żeby wyborcy plebs też był zadowolony nazwano to parkingiem dla ludu. i Wszyscy byli zadowoleni i żyli długo i szczęśliwie
Mówienie że jest dobrobyt i każdy ma auto jest bzdura... Komunikacja jest niedostosowana do potrzeb mieszkańców. Chciałabym móc poruszac Się autobusem ale 1 raz dziennie kurs lub 1 na 4 godziny lub ta sama linia z 3 różnych przystanków albo kursy co 30 minut to dramat.
Jeszcze chwila podatek od aut spalinowych rozwiąże problem. Uśmiechać się.????????????????
Ale pan Tomek pięknie rozwiązał problem, i wilk syty i owca cała i pyk fotkę na fejsa.
Zgadzam się z Panią radną. Skoro parking wybudowano na potrzeby osob korzystających z komunikacji publicznej to tak powinno być. Sama czasami jeżdżę do Warszawy pociągiem i o miejscu na tym parkingu nawet nie marzę , parkuję obok na tym zabloconym i też zapchanym że już nie wspomnę o tym jaki jest tam schemat ( większość aut parkowana jest byle jak aby mi było dobrze) Rada Miasta powinna ten problem rozwiązać.
Przy dworcu PKP jest parking z ograniczeniem do 15 min., z moich obserwacji wynika że samochody stoją tam godzinami a nawet kilka dni i nikt tego nie kontroluje, ogólnie przy dworcu ludzie parkują jak chcą bo za parking trzeba płacić, podobnie jest z parkingiem do 15 min. przy szkole na ul. Dreszera, samochody stoją całymi godzinami dopóki czynna jest szkoła, może Pani radna Borkowska zainteresuje się tą sprawą.
Hahaha weryfikacja tablic hahahahahahahahaha
Jednostka wojskowa posiada parkingi ale dla wybranych.Ogolnie stoją puste a mogłyby służyć wojskowym ,którzy przyjeżdżają służbę.Plus Wot który też ma większości zabroniony wjazd na jednostkę i parkuje w weekendy na Dreszera lub gdzie jest wolne.
Racja
Tak, wszystkie potencjalnie wolne miejsca sa wykorzystane przez przyjeżdżających do jednostki. Parkingi, uliczki, wolna przestrzen. Nie ma gdzie zaparkować, chyba że po 15.30. Jednostka powinna ten problem rozwiązać.
Na "zdrowy chłopski rozum" ten parking powinien być bezpłatny tylko dla osób posiadających aktualne bilety kolejowe a także karty parkingowe dla niepełnosprawnych.
Samochody żołnierzy i pracowników wojska zajmują wszystkie możliwe miejsca- na parkingu centrum przesiadkowego, parking WORD, działkę K. Strusa przy centrum przesiadkowym, działkę między WORD a tunelem, na stacji AVIA (teraz postawiono znaki, że długie parkowanie grozi odholowaniem), na ul. Hozera, Dreszera, itd. Wjeżdżają i niszczą zieleń, aby tylko bliżej bramy zaparkować. Wojsko ma ogromny teren, może niech sobie zrobią parking na swoim terenie. Pieniędzy im nie brakuje. Kultury bardzo.
Struś pobuduje dwa wieżowce(15pięter) to zrobi się luźniej i będzie więcej miejsc parkingowych
Tez uważam, że należy coś z tym zrobić, bo darmowy zadaszony parking dla okolicznych mieszkańców i pracowników jednostki jest nie fair i zaprzecza przeznaczeniu P&R. Weryfikacja tablic jest niemożliwa, ale szlaban i wjazd na zczytany kupiony bilet raczej tak. Kwestia do gadania z PKP
Standard w tym mieście, więcej bloków mniej miejsc parkingowych, obecnie większość osób ma po dwa samochody na rodzinę a na mieszkanie jedno miejsce także nic dziwnego że nie ma miejsc.
Parking przy centrum przesiadkowym będzie dla mieszkańców wieżowców, które obok mają powstać. Przecież bezradni nie bez powodu dostosowali prawo o ilości miejsc parkingowych przy nowych inwestycjach.
Nie ma parkingu - źle. Jest parking ogólnodostępny - źle, bo jakiejś pani umaniło się, że kto inny powinien móc na nim parkować i najlepiej, aby ona decydowała kto. Wincyj władzy i regulacji, wincyj!
Jak parking na dworcu przesiadkowym to dla podróżnych a nie dla blokowiczów których nie stać na miejsce parkingowe pod swoim blokiem. Nie stać cię na parking lub nie masz garażu nie kupuj samochodu a nie parkujesz gdzie sie da .... bużuje LLU i inni
wprowadzić opłatę - np 5 zł/doba i zaraz się rozluźni inna sprawa że po centrum przesiadkowym hula wiatr a parking jest 200 metrów od wejścia na perony - i codziennie tysiące ludzi niepotrzebnie nadkłada ten spacer zamiast od razu zmienić miejscami te budowle... ewentualniw teraz z połowę tego cetrum rozwalić i zrobić kolejny parking - ze 3 poziomy...
kiedy była zrobiona ta fotografia?
Trepow gonić ,okolicznych mieszkańców i wszystkich ze wsi i llu
Dlaczego radna się myli: Parking jest ogólnodostępny z definicji Centrum przesiadkowe nie jest parkingiem strzeżonym ani zarezerwowanym wyłącznie dla osób przesiadających się na komunikację publiczną. To miejsce publiczne, dostępne dla wszystkich mieszkańców- niezależnie od celu parkowania. Brak podstaw prawnych do selekcji użytkowników Nie istnieją przepisy, które pozwalałyby miastu weryfikować, czy ktoś parkuje „zgodnie z przeznaczeniem”. Pomysł kontroli tablic rejestracyjnych czy czasu postoju jest nie tylko niepraktyczny, ale też narusza zasady równego dostępu do infrastruktury miejskiej. Mieszkańcy i pracownicy jednostki wojskowej też są obywatelami Osoby mieszkające w okolicy lub pracujące w jednostce wojskowej mają pełne prawo korzystać z miejskiego parkingu. Ich potrzeby są równie ważne jak potrzeby osób dojeżdżających do Warszawy. Brak dowodów na „zablokowanie” miejsc Radna nie przedstawia żadnych danych potwierdzających, że osoby korzystające z transportu publicznego nie mają gdzie zaparkować. To subiektywna obserwacja, niepoparta analizą obłożenia parkingu. Prezydent miasta jasno wskazuje, że parking działa prawidłowo Tomasz Hapunowicz wyraźnie zaznacza, że nie ma podstaw do interwencji- parking funkcjonuje zgodnie z założeniami, a jego użytkownicy nie łamią żadnych zasad. Natomiast jedno jest widoczne - pani radna jest odklejona od rzeczywistości, próbując ją zaklinać. To tak ine działa.
Lucek widać że jesteś od prezydenta, ja zgadzam się z radną bo od jakieś czasu brak jakichkolwiek miejsc na parkingu i to akurat są fakty
"NIEDASIZM" rozprzestrzenia się niczym virus... Jeśli kogoś przerasta postawienie szlabanu wraz z systemem umożliwiającym wjazd jedynie osobom z ważnym w danym dniu biletem komunikacji miejskiej lub PKP to powinien zająć się czymś innym. Jednak największym problemem jest fakt, że Pan Prezydent nie widzi w niczym problemu i zadowoleniem przyjmuje stan obecny. Jednak ilość komentarzy pod artykułem dobitnie pokazuje, że problemu nie widzi tylko on.
Już odpowiadam dla kogo jest ten parking: 1. najważniejsze dla radnych - jest ! więc nie można mówić że nie ma - proste? 2. dla wojska 3. dla mieszkańców okolicznych 4. dla mieszkańców przyszłych - jak powstaną 2 czy 3 wieże od Developera a miejsc na pewno zabraknie 5. no i na końcu dla tych co pracują w Wawie - jak starczy miejsca... i nieważne że - jest daleko od stacji, bo działka bliżej stacji dla Developera należała się i nikt nie wytłumaczył plebsowi dlaczego tak bo po co? - że jest tylko 300 miejsc - wystarczy zobaczyć co się dzieje rano przed Łukowianką że to za mało... - bezpłatnie na razie bo za unijne - może z czasem zmieni się i wtedy będzie larum że trzeba płacić....
Dlaczego na jednostce nie parkują bo jakiś trep tak sobie wymyślił.Może jakieś pismo do jednostki.
Radna ma rację. Dojeżdżam do pracy w Warszawie już niejednokrotnie nie miałem gdzie zaparkować. Głownie pracownicy jednostki wojskowej je zajmują, tak jak korkując tunel i ulicę składową kiedy kończą pracę. Rano, kiedy czas nagli szukałem miejsca do zaparkowania a dwa razy spóźniłem się na pociąg. Pan prezydent jest włodarzem miasta a zupełnie nie zna realnych potrzeb mieszkańców.
Wow czyli stworzyli problem i go rozwiązali! Rewelacja!
Centrum Przesiadkowe jest dla podróżnych, a nie dla trepów i okolicznych mieszkańców. A Pan Prezydent chyba żyje mentalnie w 19 wieku twierdząc że się nie da, może trzeba kogoś młodszego skoro dla niego jest to nie do ogarnięcia. 21 Wiek, komputery,lasery, satelity bajery a temu się nie da.
Tak zwany "prezydent" odpowiedział tak jak kiedyś w pewnym słynnym filmie: '...nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi ?..." Na drugi raz nie wybierajcie***na włodarza.
Może dojeżdzający i pracujący w Warszawie powinni tam również podatki odprowadzać? Prezydent nie może my też nie musimy.
Okoliczne parkingi, a co gorsza tereny zielone, chodniki i gdzie tylko uda się wjechać czterema kołami, w głównej mierze są zajmowane przez pracowników jednostki wojskowej. Chodnik przy ulicy Składowej jest rozjeżdżany przez wojskowych, którzy parkują swoje auta na pasie zieleni tuż za nim. W wielu miejscach chodnik się zapadł, w deszczową pogodę kałuża obok kałuży, cały w błocie przez ziemię wyrytą z zieleni na chodnik. Parking WORD obok także służy na wyłączność wojska bo już od 6:30 próżno tam szukać miejsca, gdzie na znaku wyraźnie napisane jest, że jest to parking dla patentów WORD. Abstrahując od tego, komu parking ma służyć, parkujący tam wojskowi nie korzystają z wjazdu/wyjazdu, samochody wyjeżdżają przez wspomniany chodnik, który w wyniku tego wygląda coraz gorzej. W deszczową pogodę jest na nim warstwa błota spod kół rozjeżdżających go aut. Jako jeden z wielu pieszych, który codziennie przemierza ten odcinek drogi w drodze do i z pracy, jestem oburzony, a idąc po kałużach i błocie wzdłuż aut, które te szkody powodują, widząc codziennie, że nikt nie raczy zareagować na ten dziki parking, jestem wręcz zdenerwowany. Czemu jednostka wojskowa, posiadająca tak rozległy teren nie wpuszcza aut na swój teren? Czy wjazd na teren jest tylko dla wybranych, a zwykli szeregowi nie mają tam wjazdu? Czy przeciwnie, wjazd na teren kosztuje ich czas, wolą samochód zostawić pod jednostką, mimo ignorancji i nieszczęścia dóbr wspólnych? Dodam na końcu, że z tablic rejestracyjnych zaparkowanych tam aut wynika, iż nie są to mieszkańcy naszego miasta. Więc dlaczego niszczą naszą infrastrukturę?
Kataklizm ! W mieście nie ma już gdzie zaparkować, chyba oczywiste wydaje się wprowadzenie płatnej strefy. Promowanie rowerów, hulajnóg, komunikacji miejskiej nie powiodło się. Jest dobrobyt i każdy jedzie autem. Przy 40 tys zarejestrowanych aut nie ma co liczyć na komfort. Politycy po prostu przegapili nie przewidzieli a bylo oczywiste że tak będzie. Parkin na 300 miejs to żart. Ten teren przy pileckiego cały powinien być oparkingowany. Trzeba to rozwiązać bo tyle lat minęło i nic nie drgnęło.
Płatna strefa jest błędem. To tylko przysporzy dochodu bez rozwiązania clue problemu - małej ilości miejsc parkingowych. Rozwiązaniem jest inwestycja w parkingi piętrowe (np. w konstrukcji stalowej jak duży parking wielopoziomowy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przy ul. Gębali) albo podziemno-piętrowe na działkach miejskich (np. na Świrskiego przy teatrze; na Starowiejskiej, na Joselewicza/ róg Świrskiego). Wymaga to zadłużenia kredytem, ale spłata będzie sukcesywna. Przecież większość parkujących w centrum przyjeżdża tylko na 1-2h do miasta załatwić sprawę a zatem Ci mogą płacić stawkę stawkę wyższą od rynkowej. Mający w pobliżu parkingu siedzibę firmy powinni mieć możliwość parkowania w stawkach miesięcznych w cenach poniżej rynkowej. Pamiętajmy, że parkingi muszą na koszt budowy zarobić i dawać dochody miastu, więc jest to jedyna opcja, która zwiększy ilość miejsc a nie obciąży budżetu. Niestety tak jest skonstruowany system, że urbanistyka miejska podupadła (a raczej już jej nie ma: przykład korytarze z PRLu pod szerokie arterie są już praktycznie zabudowane); urzędnicy UM boją się planować, omawiać w szerszym gronie, proponować plany prezydentowi i jego przybocznym, a nader wszystko nie mają spojrzenia gospodarskiego aby inwestycja miejska miejsca przynosiła dochody, nie mówiąc o użyteczności rozwiązującej problem funkcjonowania miasta. Praktycznie każde mniejsze lub większe miasto we Włoszech ma tego typu parkingi, dyskretnie wbudowane w centrach miast i służą właśnie do przyjmowania interesantów, turystów, etc.
Parking ten powstał za publiczne pieniądze bo miał być parkingiem dla 3 wież które miały być budowane przez jednego dewelopera. A żeby wyborcy plebs też był zadowolony nazwano to parkingiem dla ludu. i Wszyscy byli zadowoleni i żyli długo i szczęśliwie