Rada Miasta Siedlce przyjęła uchwałę budżetową na 2025 r.
30 grudnia siedleckim radnym przyszło głosować rekordowy budżet, bo wydatki uwzględnione w projekcie pierwszy raz przekroczyły 1 mld zł. By w pełni zrealizować zaplanowane inwestycje, miasto wyemituje dodatkowo 80 milionów obligacji (przewidywane dochody nie pokryją zaplanowanych wydatków). Pobierze również 35 mln dywidendy z siedleckiego PEC-u.
Na poniedziałkowej sesji skarbnik Kazimierz Paryła chwalił się, że to „dobry budżet, zbilansowany i zabezpieczający bezpieczeństwo mieszkańców”.
Radni klubu „Zgoda i Rozwój” byli mniej optymistyczni – też doceniali projekt, ale tłumaczyli, że nie jest różowo, bo prezydent Tomasz Hapunowicz zastał w maju tego roku pustą kasę miejską. Z kolei klub Koalicji Obywatelskiej z Tomaszem Araszkiewiczem na czele krytykował wysokość zakładanego zadłużenia i obligacji. – Gdzie będziemy szukać oszczędności? W oświacie? Kulturze fizycznej? – pytał szef klubu. Radni Bezpartyjnych Siedlec z kolei zwracali uwagę, że nowy prezydent stawia głównie na podwyżki i zatrudnianie nowych władz spółek miejskich. Wreszcie Maciej Drabio z Lewicy sugerował, że rozwiązaniem problemów finansowych miasta może być partnerstwo publiczno-prywatne.
Ostatecznie za nowym budżetem zagłosowało 13 radnych, 4 było przeciwnych, a 6 się wstrzymało. Dziękując za przyjęcie projektu, prezydent Hapunowicz podkreślił, że to pierwszy realny budżet, w którym nic nie „pompowano”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze