Reklama

Siedlce: „Nie chcemy 7-kondygnacyjnych bloków w sąsiedztwie”. Mieszkańcy protestują przeciwko planowanej inwestycji

Na ostatniej sesji rady miasta pojawili się mieszkańcy ul. Bieszczadzkiej z petycją, w której sprzeciwiają się planowanej inwestycji w rejonie ulic 22 Pułku Piechoty i Henryka Guta w Siedlcach.

Rada miasta zajmowała się wczoraj (26 marca) przystąpieniem do sporządzenia zintegrowanego planu inwestycyjnego (ZPI) dla tego obszaru.

Mieszkańcy przed sesją zgłaszali do radnych swoje liczne obawy związane z inwestycją. W trakcie obrad przedstawiła je radna Arletta Borkowska. Wskazywała na brak realnych konsultacji społecznych i fakt, że wielu mieszkańców nie wiedziało o planach zabudowy. – Projekt zakłada budynki wielorodzinne o wysokości do 21 metrów, czyli nawet siedmiu kondygnacji, podczas gdy w sąsiedztwie dominują czteropiętrowe bloki i zabudowa jednorodzinna – przytaczała kwestie podnoszone przez mieszkańców.

Reklama

Jak wyjaśniała naczelnik Barbara Kowal, zgoda na sporządzenie ZPI nie oznacza jeszcze zgody na realizację inwestycji. Po przyjęciu uchwały rozpoczną się negocjacje z inwestorem, obejmujące m.in. zakres zabudowy oraz inwestycje towarzyszące – w tym przedłużenie ulicy 22 Pułku do skrzyżowania z Monte Cassino. Dopiero po ich zakończeniu i ewentualnym zawarciu umowy urbanistycznej projekt planu zostanie wyłożony do publicznego wglądu, a mieszkańcy będą mogli składać uwagi.

Radni przegłosowali uchwałę stosunkiem głosów 16 za, 2 przeciw, 4 wstrzymujące się. Tym samym wyrazili zgodę na sporządzenie ZPI.

Reklama

Do udziału w negocjacjach z inwestorem wyznaczono radną Marlenę Puzię.
 

Mieszkańcy już zbierają podpisy

Wcześniej w rozmowie z mediami mieszkańcy podkreślali, że projekt znacząco odbiega od dotychczasowego charakteru zabudowy: – W okolicy dominują domy jednorodzinne i niskie, czteropiętrowe bloki, natomiast nowa inwestycja ma być znacznie wyższa i bardziej intensywna.

Obawiają się nadmiernego zagęszczenia budynków oraz ograniczenia terenów zielonych. Jednym z głównych problemów jest także brak wystarczającej liczby miejsc parkingowych: – Inwestycja doprowadzi do zlikwidowania parkingu, co pogłębi trudną sytuację komunikacyjną. W godzinach szczytu już teraz trudno wjechać do osiedla.

Reklama

Sprzeciw budzi również projekt drogi dojazdowej. – Ta droga będzie służyć wyłącznie deweloperowi – przekonują mieszkańcy.

Zwracają także uwagę, że teren przeznaczony pod zabudowę był wcześniej przedstawiany jako przestrzeń rekreacyjna. Obawiają się negatywnego wpływu inwestycji na wartość ich nieruchomości oraz lokalne środowisko. – W pobliskich laskach widziane są jeże, bażanty, zimorodki, różne ptaki. Bliżej ul. Żuławskiej nawet sarny.

Protestujący prowadzą zbiórkę podpisów pod petycją i apelują do radnych oraz władz miasta o wstrzymanie inwestycji lub jej znaczącą zmianę – przede wszystkim ograniczenie wysokości zabudowy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tfdsf - niezalogowany 2026-03-27 10:43:26

    No i gdzie teraz dzieciaki i i menele będą spędzać czas

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek i Wandzia - niezalogowany 2026-03-27 10:54:56

    Ten obszar zdecydowanie nie powinien zostać objęty zabudową. Tak jak zostało wspomniane w artykule, jest miejscem bytowania wielu gatunków zwierząt. Tereny zielone powinny zostać utrzymane. Ewentualnie zabudowa jednorodzinna - segmenty jak jest to w okolicy i jako kontynuacja 22 pułku Piechoty to jeszcze jako tako ma sens. Ale tworzenie 21 metrowych bloków na tym obszarze to jakiś absurd. Uliczki osiedlowe są wąskie, już nie mówiąc o stanie asfaltu. Zwiększając zagęszczenie ludzi na tym obszarze raz, że będzie bardzo uciążliwe zarówno dla mieszkańców, jak i negatywnie wpłynie na naturę. Stworzy się kolejne getto we wciśniętej dziurze, bez przystosowania do otaczającej okolicy. Zero myślenia. Czy ktoś odpowiadający za zagospodarowanie przestrzeni o tym wgl myśli, że na osiedle trzeba wjechać, wyjechać, zorganizować parking, ulicę o odpowiedniej szerokości, ścieżki rowerowe i chodniki. Czy deweloper odpowie za zniszczenie dróg w związku z ewentualną budową (niedawno Monte Cassino przeszła remont, po budowie na 1000% będzie zaorana- gdzie tu dbałość o finanse publiczne)?! Co z parkingiem przy Kościele?! Czy ktoś pomyślał że zabudowanie osiedla może zabarykadować mieszkańcom Bieszczadzkiej/ Żuławskiej drogi do Kościoła? Rada miasta do wymian. Chce zauważyć, że dopuszczenie do coraz większej liczby zagęszczenia, niszczenie zielonych terenów na rzecz betonozy wpędza ludzi w depresje… i co może las też wytniecie, bo dlaczego by nie? Dodatkowo chcę zauważyć, że miasto nie troszczy się o mieszkańców i osiedle. W pobliżu znajduje się przedszkole, szkoła, basen - infrastruktura drogowa - ulicę i parkingi nie są dostosowane do ilości ludzi, którzy tam przyjeżdżają - zajmują miejsca parkingowe mieszkańcom, a wy jeszcze chcecie dowalić. Porażka….

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefcio - niezalogowany 2026-03-27 11:10:01

    Stare dobre "not in my backyard" - nie u mnie za plotem. A dzialka ladna, dobrze polozona, obok bloki wiec trudno narzekac ze i tu ktos chce bloki budowac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości