Reklama

Siedlce: Ogródek gastronomiczny czy parking?

Właściciel lokali przy ul. Sienkiewicza chce mieć na lato gastronomiczny ogródek. I to większy niż przed rokiem. Zająć chce nie dwa, lecz cztery miejsca parkingowe. Siedleccy urzędnicy się na to nie zgadzają.

Gdy na dworze robi się cieplej, chętnie spędzamy czas w restauracyjnych ogródkach. Dla właścicieli gastronomii zysk jest oczywisty: większa powierzchnia ogródków to więcej klientów.

Aby zaaranżować tego typu miejsce, potrzeba zgody miasta. Właściciel lokalu musi wystąpić do urzędu z wnioskiem o tzw. zajęcie pasa drogowego. Takie pismo złożył właściciel restauracji przy ul. Sienkiewicza. Odpowiedź na jego prośbę była jednak negatywna.

Spojrzeć przychylnym okiem?

Po stronie przedsiębiorcy stanęła radna Bożena Uziębło, która wywołała temat na ostatnim posiedzeniu komisji gospodarki miejskiej. – Uważam, że letnie ogródki mają walor estetyczny. Zamiast kisić się w zamkniętych pomieszczeniach, można wypić kawę na świeżym powietrzu – przekonywała. A potem poprosiła, aby ponownie pochylono się nad prośbą właściciela lokalu.

Reklama

Więcej światła na sprawę rzucił wiceprezydent Maciej Nowak. – Urząd miasta patrzy zawsze przychylnym okiem na przedsiębiorców. Zdajemy też sobie sprawę, że fajnie jest, gdy mieszkańcy mogą usiąść przed lokalem i zjeść coś smacznego. W tym przypadku chodziło jednak o zajęcie pod ogródek aż 4 miejsc parkingowych. Choć darzymy biznes sympatią i wsparciem, musimy patrzeć globalnie – tłumaczył. Jak przypomniał, restaurator powinien zadowolić się, jak w poprzednim sezonie, 2 miejscami parkingowymi. – To decyzja pana prezydenta i kolegium, które poruszało ten temat. Były przypadki, że odmówiliśmy pozwolenia na rozłożenie 2 stolików na chodniku, bo przykładowo z dzieckiem w wózku trudno byłoby przejść. Ubolewamy nad tym, ale takie są sytuacje – zauważył. Jak zapewnił, miasto stara się wychodzić naprzeciw przedsiębiorcom i jeśli jest taka możliwość, proponuje inne miejsca obok lokali. – W tym konkretnym przypadku uznaliśmy gremialnie, że nie możemy zgodzić się na oddanie 4 miejsc postojowych pod biznes – stwierdził Maciej Nowak.

Na korzyść przedsiębiorcy

Radna Uziębło nie dawała jednak za wygraną: – Rok temu ten właściciel miał jeden lokal, w tym roku uruchomił obok kolejny. Płaci miastu podatki. Te dwa miejsca parkingowe pod ogródek to za mało. Jeśli jeździcie państwo na wakacje do innych miast, wiecie, że cały ich urok latem to właśnie ogródki gastronomiczne. A w sezonie parkingi w mieście nie są aż tak oblegane, bo mieszkańcy też wyjeżdżają.

Reklama

Do dyskusji włączył się Adam Tomczuk, który stwierdził, że sprawę należało rozstrzygnąć na korzyść przedsiębiorcy: – Chodzi tylko o okres wakacyjny. Pomóżmy prowadzącym działalność, bo oni też muszą zarobić, a lato to świetny czas.

Wiceprezydent odpowiedział, że władze miasta muszą brać pod uwagę ogół mieszkańców. – Trafiają do nas skargi, że oddajemy miejsca parkingowe pod biznes. To nie jest sytuacja zero-jedynkowa. Część chce, część nie, a my musimy to rozważyć – tłumaczył Maciej Nowak. Na koniec dodał, że przedsiębiorca może ponownie złożyć wniosek: – Jeśli to zrobi, rozpatrzymy prośbę jeszcze raz. Być może osiągniemy konsensus.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kajtek - niezalogowany 2025-05-09 11:32:41

    A po co tak właściwie w Siedlcach miejsca parkingowe, prawda? Niech samochody na drzewach może parkują. I tak w mieście nie ma już gdzie palca wcisnąć, na Pułaskiego parking jest zamknięty więc może gdzie mamy parkować nasze samochody?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Odp. - niezalogowany 2025-05-09 14:51:18

    U siebie pod domem.

    • Zgłoś wpis
  • tia... - niezalogowany 2025-05-09 22:27:01

    A jak ktoś mieszka na Sienkiewicza?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości