Mazowiecki Szpital Wojewódzki już odsyła pacjentów na 2026 r. SPZOZ, choć nie wstrzymuje zabiegów w szpitalu miejskim, czeka na miliony od NFZ. Obie placówki stanęły przed dylematem: dbać o pacjentów czy o przetrwanie finansowe.
Szpitale cierpią na ten sam ból – czekają na pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. W przypadku szpitala miejskiego w Siedlcach kwota za nadwykonania to ok. 4 mln zł. – Fundusz informuje, że jeśli pojawią się środki, zostaną rozdysponowane między poszczególne placówki na opłacenie usług wykonanych ponad zawarte umowy – mówi Hanna Wilk-Manowiec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa SPZOZ. Tylko że nie wiadomo, które szpitale i ile pieniędzy dostaną.
Jakie skutki wywołuje taka sytuacja? W Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim ograniczono udzielanie świadczeń. – Wszystkie zabiegi, które były planowane jeszcze na ten rok, a są poza limitem kontraktów, zostaną przeniesione na nowy okres rozliczeniowy z NFZ – informuje Małgorzata Byczek, marketing manager placówki. – Mamy wyczerpane limity w 2 oddziałach: okulistycznym i ortopedycznym. W pierwszym to operacje zaćmy, a w drugim operacje endoprotezoplastyczne. Mowa o 65 pacjentach z okulistyki i 65 z ortopedii. Zostali już poinformowani o nowych terminach zabiegów – tłumaczy manager. Jak dodaje, codziennie na oddziale okulistyki odbywają się kwalifikacje na operacje, ale już w 2026 r. – Jeżeli w międzyczasie NFZ zwiększy limity i zapłaci za nadwykonania, pacjent wróci do grafiku zabiegów zaplanowanych na ten rok – dodaje Małgorzata Byczek.
Nieco inaczej jest w szpitalu miejskim. – Nie będziemy odwoływać planowych zabiegów ani wstrzymywać przyjęć – zapewnia dyrektor Wilk--Manowiec. Za tą deklaracją kryje się jednak gorzka prawda: brak rozliczeń przez NFZ nadwykonań, czyli usług wykonanych ponad ustalony limit, to nic nowego. – Albo w ogóle nie dostajemy pieniędzy za pracę, albo tylko część po wielu miesiącach. Wielokrotnie mamy dylemat, czy dbać o płynność finansową placówki, czy dobro pacjenta – zauważa. I dodaje: – Większość usług realizowanych w ramach nadwykonań dotyczy stanów nagłych. A nikt nie będzie stawiał na szali zdrowia i życia pacjentów.
Jasnym punktem są przychodnie Podstawowej Opieki Zdrowotnej. A to dzięki wprowadzonej przez NFZ opiece koordynowanej. Na czym polega? Jak wyjaśnia Hanna Wilk-Manowiec: - W tym modelu lekarz POZ odpowiada za cały proces leczenia pacjenta w przypadku niektórych chorób przewlekłych z zakresu kardiologii, diabetologii czy pulmonologii, bez potrzeby zdobywania skierowań do specjalistów. Placówki POZ mają możliwość kierowania na badania oraz konsultacje i dostają na ten cel dodatkowe pieniądze od Funduszu. To jednak tylko kropla w morzu potrzeb.
Problem nie kończy się na zaległych płatnościach. Do tego dochodzi niewłaściwa wycena procedur. – Ryczałt często nie pokrywa kosztów hospitalizacji, bo zakłada taką samą płatność za pobyt mniej lub bardziej powikłany. A system wyceny nie zmienia się od lat – zauważa pani dyrektor. Dodaje też, że, zgodnie z zasadami systemu ratownictwa medycznego, karetka kieruje pacjenta do najbliższego szpitala, który ma obowiązek go przyjąć. – Jeżeli będzie wymagana procedura ponadlimitowa, poniesiemy pełne koszty, ale nie dostaniemy zwrotu.
Jak dodaje Hanna Wilk-Manowiec, sporym problemem jest też przedłużanie kontraktów często tylko na miesiąc lub dwa. – Przy czym dane szacunkowe opierają się na okresach odległych, a nie na aktualnym obciążeniu– tłumaczy. Taki problem dotknął hospicjum domowe, które w ostatnim czasie przeorganizowano, aby skrócić kolejkę. – Widzieliśmy dużą potrzebę tych świadczeń. To specyficzna grupa pacjentów, którzy nie mogą za długo czekać – zaznacza. Reorganizacja wymagała sporych zmian: zatrudnienia albo przesunięcia do hospicjum lekarzy czy pielęgniarek. – Tymczasem finansowanie zostało obniżone, bo oparto je na danych z okresu, gdy hospicjum działało w mmniejszym zakresie – wyjaśnia dyrektor.
Podobnie jest w przypadku poradni pulmonologicznej, która wznowiła działalność po długiej przerwie. – Udało nam się zatrudnić specjalistę i udzielamy świadczeń. Tymczasem umowa z NFZ została wyliczona z okresu, w którym poradnia funkcjonowała w bardzo ograniczonym zakresie – tłumaczy dyrektor.
Hanna Wilk-Manowiec zwraca uwagę na jeszcze inną ważną kwestię wpływającą na funkcjonowanie szpitala: pieniądze z niewykorzystanych kontraktów nie mogą być przesuwane tam, gdzie brakuje finansowania. I kończy: – Nie da się zaplanować, ile osób będzie korzystało z jednej czy drugiej poradni, takich czy innych świadczeń. To tak, jakby przewidywać do przodu, na co pacjenci będą chorowali. Polska służba zdrowia od lat balansuje na krawędzi. Szpitale nie powinny być stawiane przed wyborem: pomagać czy przetrwać finansowo. Wykonywanie nadwykonań to nie błąd organizacyjny, tylko dowód odpowiedzialności wobec pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Obie placówki stanęły przed dylematem: dbać o pacjentów czy o przetrwanie finansowe." - Zgodnie z przysięgą "Pitagoresa", odpowiedź jest jasna. Liczy się kasa...
A radekzdradek kolejne miliony na upadline.....
bo ma tam swoich, a u nas czasu rozliczeń nawet na horyzoncie nie widać dla takich zdradków
Do Sejmu trafił pisowski projekt ustawy o prezydencie elekcie Rzeczypospolitej Polskiej, ochronie kandydatów na urząd prezydenta oraz statusie małżonka prezydenta. Zakłada ona m.in., że w Kancelarii Prezydenta miałaby zostać wydzielona komórka tylko do obsługi pierwszej damy. Z oceny skutków regulacji wynika, że nowa komórka miałaby kosztować nawet 800 tys. zł rocznie. Na funkcjonowanie urzędu prezydenta kancelaria zarządała 325 mln zł i nie jest w stanie tych 800 tys dla jego małżonki wysupłać?
rozwiązać szpitale i leczyć się do wróżki, eutanazja Polaków trwa, a równocześnie idą miliony na cmentarze żydowskie, upa-inę, złom wojskowy z USraela, fontanny... dodatkowo prowokowanie do wojny trwa
Za to polski (?) rząd zmajstrował uchwałę w sprawie "wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030" (proszę zobaczyć na stronie Sejmu), co będzie sie wiązało z kolejnymi setkami milionów z polskiej kieszeni. Włos sie jeży na głowie!
jaki sen jest finansowanie dwóch szpitali w tak niewielkim mieście, dublowanie oddziałów
jaki sens jest mieć tylu ludzi w mieście hahaha dobre wydaje mi się że jeden szpital w berlinie wystarczy
W szpitalu w Kaliszu czterech lekarzy zarabia rocznie 10 mln zł. 2,5 mln - średnio - na jednego, to jest ponad 200 tys miesięcznie. Skąd na to brać? Ja jestem za, aby lekarze - prawdziwi specjaliści byli wynagradzani sowicie, ale bez przesady.
Tak. Zarabiają rocznie 10 mln, a dług szpitala to 18 mln. Kto na to pozwala?
Chciwosc tepych wypisywaczy recept nie ma konca. Na poniatowskiego tych darmozjadow na pęczki. Nawet drobni przedsiebiorcy placą na tych dziadow ponad 1500 zl miesiecznie skladki zdrowotnej a im malo bo to nie ludzie tylko bezduszne chciwe godne pogardy dziady.
A tymczasem z ministerstwa spraw zagranicznych ma byc przekazane 100 mln na "braci" Chore też to że nie można przesunąć środków w ramach oddziałów w tym samym szpitalu.
Może czas najwyższy tym z PiSu co nakradli i się śmieją pozabierać majątki i zabrać pieniądze przekazać na szpitale
PiS kradł i na wszystko były pieniądze. PO nie kradnie i pieniędzy nie ma.
Błysnąłeś jak neon na domu publicznym.
Buahaha - niezalogowany Ale cięta riposta niczym brzytwa ? Jeszcze napisz adres gdzie ten neon jest zamontowany !
Zły PiS to złodzieje nieudacznicy bo tak nieudolnie kradli, że gdy ukradli to nadal kasa była w budżecie państwa.
Mało tego gdyby nie covid 19 to mieli byśmy zrównoważony budżet ? Cuda jakieś?
może czas najwyższy jarek żebyś wydłubał kozę z nosa bo polityka nie jest twoją mocną stroną
A teraz pomyślcie, jakie długi i kolejkii byłyby w służbie zdrowia, gdyby doliczyć te wszystkie zabiegi, operacje, wizyty, porady, które ludzie robią sobie prywatnie ... mimo, że płacą na NFZ
od kilku lat jest tak co roku - ani pis ani inni nie są w stanie sobie z tym poradzić. W czasach rządu PIS. w 2022 r w listopadzie odwołano mi planowe przyjęcie i badania w kierunku raka jelita z powodu braku środków. Przez to operacja ratująca życie odbyła się dopiero w marcu 2023.
jak głos by był oddany na Pis a nie na lewaków to by było inaczej złodziejstwo i agentura ruska za pomocą pegazusa zostało by wyłapane
zabrać opiekę naszym reprezentantom na wiejskiej widać jak pracują i dla kogo i pieniądze znajdą się
Kasy było dużo ! Ktoś zarabiał dużo przez lata. Ktoś się na to zgadzał. Była zgoda odgórna czyli polityczna . Jeśli to się stało to kiedyś . Jedna i druga ekipa polityczna do wywalenia
"Obie placówki stanęły przed dylematem: dbać o pacjentów czy o przetrwanie finansowe." - Zgodnie z przysięgą "Pitagoresa", odpowiedź jest jasna. Liczy się kasa...
A radekzdradek kolejne miliony na upadline.....
bo ma tam swoich, a u nas czasu rozliczeń nawet na horyzoncie nie widać dla takich zdradków