Braci Tomaszuków - Tomka i Kamila w środowisku tenisa stołowego nie trzeba specjalnie przedstawiać. Obaj wybili się w Pogoni Siedlce, sięgając później po znaczące krajowe i międzynarodowe sukcesy. Teraz wrócili w rodzinne strony, marząc o odbudowaniu potęgi siedleckiego pingponga.
Tomek i Kamil zostali głównymi trenerami sekcji tenisa stołowego, otwartej przy Uczniowskim Katolickim Klubie Sportowym w Siedlcach. Klub został utworzony w 2012 roku przy Katolickiej Szkole Podstawowej w Siedlcach. Od niedawna rozszerzył swoją działalność o szkolenie adeptów pingponga. Skąd ten pomysł?
- To nasza wspólna inicjatywa z Krystianem Klewkiem - tatą dwójki wspaniałych dzieci, uczniów naszej szkoły, którzy z sukcesami grają w tenisa stołowego. Pomyśleliśmy, że warto ten piękny sport rozpropagować, nie tylko wśród uczniów KSP, ale też dzieci z Siedlec i okolic. Nasza szkoła nie jest duża, ale bardzo aktywna. Dysponujemy nowoczesną salą sportową, która stanowi świetne miejsce do treningów - opowiada dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej w Siedlcach ks. Marcin Olek.
Za sprawy organizacyjne w UKKS Siedlce odpowiada Krystian Klewek. Jego zadaniem jest promocja działań klubu, pozyskanie sponsorów i zbudowanie zespołu trenerskiego. W tej ostatniej kwestii, niczym manna z nieba, spadli mu bracia Tomaszukowie.
- Chłopaki grali albo do tej pory grają w najwyższych klasach rozgrywkowych Polski i zagranicą. Pora, żeby podzielili się swoim bogatym doświadczeniem z utalentowanymi dziećmi i młodzieżą w naszym regionie. Nie mogą być tacy chytrzy i całą wiedzę zdobytą przez lata czynnej kariery sportowej, zachować tylko dla siebie - z uśmiechem stwierdza Krystian Klewek.
Tomek Tomaszuk w tej chwili jest graczem klubu występującego w ekstraklasie Danii. Ponadto gra w I lidze polskiej, planuje również występy w ekstraklasie Hiszpanii. W swoim dorobku ma wiele medali drużynowych i indywidualnych mistrzostw Polski. Biało-czerwone barwy reprezentował na arenach międzynarodowych, sięgając po brązowy medal mistrzostw Europy juniorów w 2015 roku. Grając w polskiej Ekstralidze pokonał, m.in. medalistę mistrzostw świata - Koreańczyka Kim Donghyuna. Zapisał jedną z piękniejszych kart wśród zawodników, którzy pierwsze sportowe kroki stawiali w Pogoni Siedlce.
Osiągnięcia Kamila Tomaszuka nie są może tak imponujące jak jego młodszego o pięć lat brata, ale również znaczące. Przez lata występował głównie w polskich klubach I-ligowych, oraz w zespołach najwyższych szczebli rozgrywkowych: Holandii, Niemiec, Szwecji i Francji. To on był pierwszym trenerem swojego brata, co pozwoliło mu uwierzyć w swoje umiejętności szkoleniowe. Ukończył psychologię i w tej chwili uchodzi za autorytet w dziedzinie treningu mentalnego. Brał udział w przygotowaniach polskiej kadry seniorów, współpracował z jednym z najlepszych polskich zawodników ostatnich lat - Jakubem Dyjasem.
- Przykro nam, że w ciągu ostatnich lat siedlecki tenis stołowy podupadł. To sport z ogromnymi tradycjami w naszym mieście. Pogoń grała w ekstraklasie, była czołową drużyną I-ligi. Teraz tenis stołowy ledwo „dyszy”. Gdy usłyszeliśmy, że możemy dołożyć swoją cegiełkę, żeby odbudować jego potęgę, postanowiliśmy podjąć rękawicę - mówi Kamil Tomaszuk. - Sami na pewno nie damy rady, ale przy zaangażowaniu całego środowiska, grupy sponsorów i władz miasta, wszystko jest możliwe!
Sekcja rozpoczęła swoje działania od organizacji treningów pokazowych. Regularnie uczestniczy w nich około 20 dzieci. Od września klub planuje rozpocząć nabory. Przepustowość sali sportowej w KSP pozwala na treningi nawet stu zawodnikom miesięcznie.
- Szukamy przyszłych mistrzów świata - bez ogródek stwierdza Krystian Klewek.
- Mamy ambitne plany. Chcemy szkolić młodych tenisistów w różnych poziomach zaawansowania. I tych, co tenis stołowy traktują rekreacyjnie, i tych, którzy wiążą z tym sportem nadzieje na sukcesy – mówi Tomek Tomaszuk. - Czy rzeczywiście wychowamy mistrza świata? Na pewno to niezwykle trudne zadanie, ale nigdy nic nie wiadomo. Ten nic nie osiąga, kto nie próbuje.
- W przyszłym roku chcemy mieć dwudziestu zawodników biorących udział w mistrzostwach wojewódzkich i dziesięciu w ogólnopolskich - dodaje niezwykle optymistycznie nastawiony Krystian Klewek. - W planach mamy organizację dużych wydarzeń, w tym nawet mistrzostw Polski. Byłaby to ogromna promocja dla naszego miasta. Rozmawiałem już na ten temat z dyrektorem Polskiego Związku Tenisa Stołowego.
W Siedlcach funkcjonuje klub o ogromnych tenisowych tradycjach - MKS Pogoń Siedlce. Zarówno Krystian Klewek, jak i bracia Tomaszukowie byli z nim w przeszłości związani. Dlaczego zdecydowali się na otwarcie alternatywnego klubu?
- Nie chcemy się z Pogonią kłócić, a jeśli przyjdzie nam rywalizować, to tylko na polu sportowym. Nasze treningi są otwarte dla zawodników Pogoni i wcale nie musi się to wiązać ze zmianą barw klubowych - mówi Kamil Tomaszuk.
- W Siedlcach mamy wiele szkółek piłkarskich i nie ma w tym niczego złego. Dlaczego inaczej miałoby być z tenisem stołowym? Zarówno Pogoń, jak i my dążymy do tego samego celu, czyli rozwoju tej dyscypliny w naszym mieście - dodaje ks. Marcin Olek.
Treningi pokazowe w UKKS Siedlce odbywają się w Katolickiej Szkole Podstawowej w Siedlcach (ul. Sokołowska 172) w poniedziałki o godz. 16.30. Udział jest bezpłatny. Treningi w założeniu mają być profesjonalne, a odpłatności są planowane dopiero w momencie wprowadzenia zorganizowanych zajęć. Więcej informacji można uzyskać pod numerami telefonów 609367481 i 790342500.
- Niczego nie uda zdziałać bez zaangażowanych ludzi dobrej woli, takich jak Krystian i ksiądz Marcin. To oni zarazili nas swoją wiarą w powodzenie tej misji. Zachęcamy do współpracy wszystkich, którzy chcieliby nas wesprzeć. Razem odbudujmy siłę siedleckiego tenisa! - apeluje Kamil Tomaszuk.
tekst i zdjęcie
Paweł Świerczewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozdrawiam Sympatyków Tenisa Stołowego ✌️????????
Panie Krystianie. Pan to chyba w totolotka 6 wygrał bo jeśli nie to Tomaszuki Pana z torbami puszczą.
W Siedlcach już jest sekcja tenisa stołowego i nie ma potrzeby drugiej. Jak Panowie chcieli coś pomóc to trzeba było to zrobić, a nie otwierać nowy klub. Szybciej ten caly nowy klub się zamknie niż komu kolwiek się wydaje.
Niby jest sekcja ale zarządzanie ta sekcja to jakaś tragedia i kompromitacja. Wystarczy pójść na trening i zobaczyć jak są prowadzone zajęcia dla dzieci i młodzieży . I wcale się nie dziwie , że Pan Klewek szuka lepszego miejsca dla swojego syna,który che sie szkolić a tego mu sekcja na Pogoni nie zapewni na odpowiednim poziomie. Niestety Dyrektor z Pogoni albo nie widzi albo nie chce widzieć negatywnego wpływu na sekcje tenisa stołowego Pana P.... ,który myśli ze to jego "folwark pańszczyźniany"
a co panu przeszkadza druga sekcja Tenisa stołowego ?Niech chłopaki działają i fajnie ,że wracają zawodnicy wychowankowie przede wszystkim .Nie bądźmy wilkiem w tych czasach :) Niech się dzieje bo sport upada w Siedlcach .Fajnie by było znów zobaczyć 1 ligę w Siedlcach:)A to jest do zrobienia tylko trzeba chcieć jak ktoś żydzi pieniedzy tak to się kończy.
Tak na marginesie chciałbym się zapytać ile kosztuje jeden trening u Panów Tomaszuków 300-400 złotych, bo tyle brali na Pogoni, czy może już podnieśli ceny w nowym klubie.
Pozdrawiam Sympatyków Tenisa Stołowego ✌️????????
Panie Krystianie. Pan to chyba w totolotka 6 wygrał bo jeśli nie to Tomaszuki Pana z torbami puszczą.
W Siedlcach już jest sekcja tenisa stołowego i nie ma potrzeby drugiej. Jak Panowie chcieli coś pomóc to trzeba było to zrobić, a nie otwierać nowy klub. Szybciej ten caly nowy klub się zamknie niż komu kolwiek się wydaje.