Zaczęły się wakacje, a wraz z nimi dzieci coraz więcej czasu spędzają na dworze, korzystając z osiedlowych boisk i placów zabaw. Nie wszędzie jednak jest to możliwe.
- Trawa jest tak wysoka, że dzieci nie mogą się bawić – sygnalizuje nasz Czytelnik. Chodzi o plac zabaw między blokami przy ul. Unitów Podlaskich 13 i Niepodległości 12.
Jak mówi mieszkaniec, trudno przejść do zamontowanych tam urządzeń. – Dzieci nie mają jak dojść do huśtawek, bo wszystko zarośnięte. Piłki w tej trawie to nawet nie widać. Czy naprawdę tak trudno skosić kawałek trawnika? - pyta poirytowany.
O sprawę zapytaliśmy Michała Golika, prezesa Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, bo to ona zarządza tym terenem. Jak mówi, koszenie osiedlowych trawników odbywa się według harmonogramu.
- Do połowy przyszłego tygodnia trawa w tym miejscu powinna być skoszona
– informuje prezes SSM.
Dodaje też, że spółdzielnia stara się ograniczać liczbę koszeń. Jak wyjaśnia, wyższa trawa zatrzymuje lepiej wilgoć, nie pozwalając glebie, by się wysuszyła.
- Ograniczamy koszenie tam, gdzie nie jest to konieczne. W przypadku tego placu zabaw będzie ono potrzebne, aby dzieci mogły z niego korzystać
– zaznacza prezes spółdzielni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko ekologia! Nie kosimy traw, nie myjmy się, nie używajmy papieru toaletowego, ile to drzew trzeba wyciąć by go wyrodukować, od czego jest szmatka, którą można powtórnie wyprać itd.
Jako "zgniły" i "czysty zachód" to zawsze śmieci, starą elektronikę można wywieść do Afryki, krajów 3 świata, a opony składować np. w Kuwejcie gdzie jest jedno z największych skupisk tego "sortu". A nie sorry, to już się dzieje od wielu lat. Od 2018 roku Chiny ograniczyły zakup śmieci i pojawił się problem... Zresztą cała Europa to jakiś plankton na mapie świata, który stanowi jakieś 7% populacji. Ta czysta Europa jak i tak zwany "Zachód" wywozi tylko swoje śmieci gdzie indziej np. do Chile, czy Pakistanu.
Nie dla tak zwanych,"kwietnych łączek" które nie koszone po przekwitnięciu kwiatów stają się dzikimi ohydnymi ugorami.
Czy ktos mysli o ludziach uczulonych na pylki traw? Koszenie traw zdecydowanie to ogranicza. Zalosne jest to, ze uzywajac proekologicznych wymowek zarzadcy probuja zaoszczedzic kosztem mieszkancow. Juz nie wspominajac o tym, ze takie wyrosniete chwasty, bo trawa to tylko czesc tego co rosnie wokol blokow, wyglada po prostu balaganiarsko.
To nie tylko tam tak jest przy Żuławskiej również wysyłałam do TS zdjecia jak syn stojąc tylko widać jego głowę na placu zabaw. Dzwoniąc to spółdzielni Pan odpowiedział że kosza trawę wg wytycznych UE i ograniczają do 3 koszen na sezon, oraz że dostają telefony od mieszkańców zeby nie kosic trawy. To jakaś porażka za co my tyle płacimy
Za zamierzchłych czasów chyba nie kosili placów zabaw. Bo dzieciaki tak intensywnie korzystały z placu zabaw ,że trawa nie miała szans w pas urosnąć .
Pod blokiem na ul Pomorskiej też ekologicznie, pokrzywy i inne chwasty wysokie na pół metra ale przy administracji pięknie wykoszone.....
Nikt o kleszczach w trawce nie wspominał.??? A bywają. Wiem coś o tym.
Zobaczcie skrzyżowanie w strzale, wyjazd z ulicy miłej. Trawa i ziela powyżej 1,5 m. i całkowity brak widoczności dla włączających się do ruchu . Czekamy na śmiertelny wypadek. Zrobię zdjęcia i podeślę. Oby nie było za późno.
Wynająć kozę, taka jest moja koncepcja.
Tyle narzekań - to może wszyscy mieszkańcy zamiast czekać na "roboli" razem z pracownikami SM wziąć nożyczki i każdy po 1m2 wyciąć i problem z głowy. My u siebie mimo,że płacimy podatki do UM to trawę kosimy przed posesją sami i nie czekamy aż ktoś coś zrobi, Wy też zacznijcie działać a nie narzekać tylko i na darmowe czekać.
Nie na darmowe proszę Pana, płacimy na ciepłe posadki w administracji duże pieniądze a oni udają że pracują
Miastowe w drugim pokoleniu i już im trawa przeszkadza. Najlepiej wszędzie kostkę położyć.
Spółdzielnia kosi trawę 3 razy w roku jak kojarzę zaczęli tak robić gdy ceny paliwa były ponad 9zł i to było ich wymówką ale jak widać cena paliwa spadła a spółdzielnia trzyma się ciągle tych zasad... Jedna wielka porażka tym bardziej że z czynszu pobierane są opłaty nie małe ????
Spółdzielnia oszczędza na wszystkim. Z tym zatrzymywaniem wilgoci w glebie to bujda.
Się wszystko uniosło na trawę, tak może po krótce w tym roku rzeczywiście mokre lato mamy i trawa rośnie jak szalona na działce co 2 tyg. koszenie konieczne aby utrzymać ładny trawnik, w mieście chyba nie maja takich zasobów na koszenie z tego co kojarzę na walnych mówili coś o 80 ha że ma spółdzielnia. Place zabaw zarośnięte to tylko oznaka jak dużo osób z nich korzysta, może zmniejszyć ich ilość, ale nie mamusia z okna dziecka nie będzie widziała. A co z przerostami na chodnikach też spółdzielnia oprysków nie robi bo gówno-burza jest że pieski się trują, jak opryski będą robić z "Monotlenku Diwodoru" to też znajdą się przeciwnicy że im piesek czy kotek się zatruł, ba że sami maja dziwne dolegliwości. Życie pseudo mieszczuchów, bo kredyt mam i z lasu się przeprowadziłem a tam było dużo trawy której mam dość :-), i teraz mieszkanie mam i ja Pan jestem i władca i wszystko się należy bo ja płace przecież :-) i bez kija nie podchodź :D
Tylko ekologia! Nie kosimy traw, nie myjmy się, nie używajmy papieru toaletowego, ile to drzew trzeba wyciąć by go wyrodukować, od czego jest szmatka, którą można powtórnie wyprać itd.
Jako "zgniły" i "czysty zachód" to zawsze śmieci, starą elektronikę można wywieść do Afryki, krajów 3 świata, a opony składować np. w Kuwejcie gdzie jest jedno z największych skupisk tego "sortu". A nie sorry, to już się dzieje od wielu lat. Od 2018 roku Chiny ograniczyły zakup śmieci i pojawił się problem... Zresztą cała Europa to jakiś plankton na mapie świata, który stanowi jakieś 7% populacji. Ta czysta Europa jak i tak zwany "Zachód" wywozi tylko swoje śmieci gdzie indziej np. do Chile, czy Pakistanu.
Nie dla tak zwanych,"kwietnych łączek" które nie koszone po przekwitnięciu kwiatów stają się dzikimi ohydnymi ugorami.