Ma niewiele ponad 30 lat, dobre serce i... wielkie kłopoty ze zdrowiem. Mówimy na nią „Kruszyna”, bo obecnie waży ok. 40 kilogramów. To efekt jej choroby – postępującego zaniku kości w szczęce.
Nie może żuć, gryźć. Jedynym ratunkiem są przeszczepy kości i zabiegi, których nie refunduje NFZ. Właśnie ruszyła zbiórka na leczenie Kasi Chacińskiej, siedleckiej dziennikarki.
Zapewne ja kojarzycie, bo jest wszędzie tam, gdzie coś się dzieje. Robi zdjęcia, przeprowadza wywiady. Ma się wrażenie, że aparat fotograficzny jest cięższy od niej. Żyje ze świadomością, że każdy dzień może ją oddalić od funkcjonowania w sprawności, albo przybliżyć do poprawy życia, do jego uratowania. Wszystko zależy od zebranych funduszy.
Z pomocą przyszła Fundacja Siepomaga, uruchamiając zbiórkę i przedstawiając istotę choroby Kasi. Można więc przekazać na jej rzecz 1,5% podatku (KRS 0000396361). Można też dokonać wpłaty na subkonto: siepomaga.pl (szukaj Katarzyna Amanda Chacińska).
– Nie jestem już w stanie udźwignąć kosztów leczenia. Przerastają możliwości moje, rodziny i przyjaciół – przyznaje Kasia. – Zdiagnozowano u mnie całkowitą atrofię kości w szczęce, także częściowo w kręgosłupie i innych częściach kostnych ciała. Bez specjalistycznego leczenia chirurgicznego, które nie jest refundowane na NFZ nie będę mogła wkrótce mówić, jeść, a nawet wykonywać swojej pracy, którą kocham. Jestem pod opieką wielu specjalistów. Po leczeniu związanym z niewydolnością trzustki i jelit gastroenterolog cały czas modyfikuje leczenie. Brak możliwości gryzienia i prawidłowego żucia nie ułatwia ułożenia diety. Po leczeniu chemioterapeutykami jestem pod opieką dermatologa, który specjalizuje się w problemach poonkologicznego łysienia. Stale przebywam także pod opieką neurologa oraz ortopedy ze względu na poważne problemy z kręgosłupem – przy dużym zaniku tkani kostnej kręgi się deformują. Czas gra bardzo na moją niekorzyść, bo im większa utrata kości, tym większe prawdopodobieństwo niepowodzenia lub nawet niemożliwość podjęcia jakichkolwiek zabiegów.
Walka Kasi o życie to przykład siły i determinacji. Stara się być aktywna, pomocna i przydatna. Nie siedzi z założonymi rękami. Walczy o siebie, a wykonując swój zawód także o innych.
– Będę wdzięczna za pomoc. Zrobię wszystko, aby swoimi działaniami i dobrem przekazać to dobro dalej – mówi Kasia, a my wiemy, że nie są to słowa rzucane na wiatr. Kasia Chacińska to cicha wojowniczka. Pomóżmy jej!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy w ogóle NFZ coś refunduje ? Tak składki od składki ! I ciągle mało ,mało i mało im co za czasy.
bo więcej kasy (5% PKB) idzie na czołgi dla US/raela, bo przecież wmówiono narodowi, że może Putin za 5 lat wpadnie na pomysł narobić sobie z Polską kłopotu, a prawda jest taka, że powymieramy bez Putina, tutejsi rządzący to załatwią tzw "opieką zdrowotną", Putin nie zdąży, nawet gdyby oszalał.
Zły PiS rządził i nadal kasa pusta w NFZ
Jak się placi 100 000 pln miesięcznie doktorm,którzy absolutnie nie biorą żadnej odpowiedzialności za skutki swej pracy to nie ma kasy na leczenie ludzi!!!
Módlmy się i pomagajmy wspólną modlitwą..
A czy w ogóle NFZ coś refunduje ? Tak składki od składki ! I ciągle mało ,mało i mało im co za czasy.
bo więcej kasy (5% PKB) idzie na czołgi dla US/raela, bo przecież wmówiono narodowi, że może Putin za 5 lat wpadnie na pomysł narobić sobie z Polską kłopotu, a prawda jest taka, że powymieramy bez Putina, tutejsi rządzący to załatwią tzw "opieką zdrowotną", Putin nie zdąży, nawet gdyby oszalał.
Zły PiS rządził i nadal kasa pusta w NFZ