Reklama

Śnięte ryby i biały osad w zbiorniku wodnym za siedleckim stadionem

- Ktoś zatruł wodę w małym zbiorniku wodnym na deszczówkę, który znajduje się za siedleckim stadionem! To mała katastrofa ekologiczna - zaalarmował nas Czytelnik, mieszkaniec Siedlec i pasjonat wędkarstwa.

- Być może wodę zatruł jeden ze znajdujących się nieopodal zakładów. Dużo ludzi przyjeżdża tutaj powędkować i spędzić czas. Niestety, jak dzisiaj przyjechałem na brzegach zbiornika zalegały śnięte ryby, a na wodzie utrzymywał się biały osad - informuje siedlczanin. Teraz PWiK wypompowuje wodę ze zbiornika i wypuszcza na znajdujące się nieopodal pola. To z kolei może grozić kolejną zagładą środowiska - niepokoi się Czytelnik.   

O całą sytuację „Tygodnik” zapytał PWiK. - Informację o białym osadzie znajdującym się na powierzchni wody w kanale ulga dostaliśmy od straży pożarnej. Natychmiast zareagowaliśmy. Pobraliśmy próbki wody. Z badań wynika, że w wodzie znalazły się składniki wskazujące na nawóz. Dlatego zdecydowaliśmy się przepompować wodę na łąki, aby te zanieczyszczenia nie przedostały się dalej, do rzeki - mówi Łukasz Tchórzewski, prezes PWiK.

Reklama

Jak informuje kierownik laboratorium badania ścieków przy PWiK, w pobranych dwukrotnie próbkach (pierwsze pobrano 18 maja) stwierdzono podwyższone stężenie m.in. związków azotowych i fosforanowych. Ładunek organiczny, który poszedł na zbiornik, spowodował zmniejszenie zawartości tlenu w wodzie i podwyższone pH. - Nie są to substancje toksyczne, niebezpieczne dla środowiska. Uznaliśmy, że związki azotowe i fosforowe użyźnią glebę, stąd decyzja, aby przepompować wodę na łąki - dodaje kierownik laboratorium.

Reklama

Nie wiadomo, w jaki sposób doszło do zanieczyszczenia wody. - Jeździliśmy, sprawdzaliśmy, ale kanał jest na tyle długi, że nie dało się zdiagnozować źródła - zaznacza prezes PWiK. I dodaje: - To jest kanał deszczowy, który można traktować jako ściek, oczyszczony, oczywiście, przez separator i osadnik. Nie jest przeznaczony do życia dla ryb. Te, które tam się znalazły, zostały przeniesione przez ptactwo. Na pewno nie powinno tam się wędkować. Jesienią ubiegłego roku czyściliśmy zbiornik.

Reklama

Kanał ponownie uzupełni się wodą, kiedy spadnie deszcz.

Zdjęcia: Aga Król

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/05/2025 08:38
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Z okrągala - niezalogowany 2025-05-20 16:18:47

    Są takie rodziny co na wszystkim się "znajo" , na energii, cieple, wodociągach i powiatach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Masakra - niezalogowany 2025-05-20 18:35:32

    No gratuluję myślenia! Pan z klanu T, świetnie się spisał, prawie. Rów ten na krzywy r... podłączono pod boczne zasilenie stawów. A żeby nie robić "szkód" to wodę wypompowano do głównego rowu zasilającego siedleckie stawy. Mam nadzieję, że jeśli właścicielowi stawów zaczną ryby padać to poda do sądu PWIK... Już lepiej było wypompować to w te wierzby...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    A.n - niezalogowany 2025-05-20 20:34:43

    Byłem tam kilka dni temu tam jest betonowy mostek z prawej strony tego mostku jest kanał płynęła tam ciecz koloru niebieskiego strasznie śmierdziało i pewnie to zanieczyściło zbiornik.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości