Przestają się nam kojarzyć z rowerem i wielką skórzaną torbą, wypchaną listami, pocztówkami. Coraz częściej przyjeżdżają samochodem. I, niczym domokrążcy, proponują...
Może kupi pani zeszyt? Długopis? Książeczkę? Albo chociaż znicz? Muszą wykonać plan sprzedaży. W przeciwnym wypadku - nie zarobią. A jeśli się poskarżą...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!