Ten korowód zdaje się nie mieć końca – lekarze, pielęgniarki, górnicy, celnicy, nauczyciele, a ostatnio dołączyli do tego grona pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznych. Wszyscy wołają jednym głosem – pieniędzy! A żeby ich lepiej usłyszano, zaczynają stawiać rządzących pod ścianą i grożą strajkami. W przypadku „Sanepidu” protest może mieć nieobliczalne konsekwencje i zagrozić bezpieczeństwu zdrowotnemu całego społeczeństwa. To groźba bardzo realna, z której jednak niewielu zdaje sobie sprawę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!