W Galerii Fotografii „Fokus” MOK w Siedlcach można oglądać niezwykłą wystawę Sławomira Kordaczuka „Takich Siedlec już nie zobaczycie”. To zapis miasta z końca lat 90., uchwycony w czasach aparatów analogowych, otwartych klatek schodowych i sobotnich spacerów z aparatem. Ekspozycję otwarto 20 listopada, a oglądać ją można do 14 grudnia 2025 r.
Większość zdjęć powstała w latach 1998–1999. Autor wspomina, że wtedy fotografowanie panoram Siedlec wymagało nie tylko wrażliwości, ale i… okazji. Wystawa powstałą z okazji 40-lecia pracy autora w siedleckim muzeum.
– Można było wejść na jedenaste piętra siedleckich wieżowców, zanim pojawiły się domofony i kraty. Dronów nie było, więc każde ujęcie z góry to była kwestia otwartych drzwi i trochę szczęścia – opowiada Sławomir Kordaczuk.
To właśnie te panoramy – dziś niemożliwe do powtórzenia – pozwalają zobaczyć, jak miasto rosło, jak znikały murowane i drewniane domy, jak puste jeszcze przestrzenie zaczęły wypełniać nowe osiedla. – Zawsze najbardziej bolał mnie zanik drewnianej zabudowy. To był klimat, którego już nie odtworzymy – mówi autor.
Wystawa przypomina także o niezwykłej wartości dokumentowania codzienności, która z czasem okazuje się bezcenna. Sławomir Kordaczuk zauważa, że młodszych odbiorców szczególnie ciekawią dawne samochody polskiej produkcji, szyldy, nieistniejące już punkty usługowe i miejsca, które dziś trudno rozpoznać.
– To wystawa dla siedlczan, ale może być inspiracją dla każdego – pokazuje, że warto dokumentować własną miejscowość. To, co zwyczajne dziś, jutro może być historią – dodaje.
Jednym z najbardziej intrygujących elementów ekspozycji są zdjęcia, w których odbicie miasta pojawia się w kałuży. Sławomir Kordaczuk wspomina, że powstały… o świcie.
– Wtedy pracowałem od 7:45, więc kilka dni z rzędu wychodziłem wcześniej, żeby „upolować” odpowiednie światło i odbicie. Kałuże tworzyły na ścieżkach lustra. W jednej z nich zobaczyłem ratusz – i tylko czekałem, aż ktoś przejdzie, żeby dodać temu kadr piękny element życia – opowiada.
– Przechodnie często nie wiedzieli, że ich fotografuję rano przed pracą, ale to właśnie dzięki nim powstały moje ulubione zdjęcia. Jedno z takich ujęć – z odbiciem przechodniów w wodzie – można obejrzeć na wystawie.
Częścią ekspozycji są także portrety osób związanych z siedlecką kulturą. – Z niezwykłą pieczołowitością przechowuję zdjęcia artystów, których już z nami nie ma. Fotografia przypomina, jak ulotne jest życie – zostają po nas dzieła i zatrzymany obraz – podkreśla fotograf.
Sławomir Kordaczuk od lat zajmuje się dokumentacją historii regionu. Urodzony w Hołowczycach, absolwent Uniwersytetu w Siedlcach i Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracuje od 1984 roku w Muzeum Regionalnym w Siedlcach, kieruje Siedleckim Klubem Kolekcjonerów, jest wiceprezesem oddziału PTTK „Podlasie” i członkiem Siedleckiego Towarzystwa Naukowego. Opublikował ponad 30 książek dotyczących historii regionu, wojska, kolekcjonerstwa i fotografii. Należy do Grupy Twórczej Fotogram i Fotoklubu RP.
– Fotografia przypomina, jak szybko wszystko się zmienia. Kiedy patrzę na zdjęcia sprzed 25 lat i porównuję je z dzisiejszym miastem, widzę, jak wiele przeminęło. To uczy uważności – mówi autor.
Wystawę „Takich Siedlec już nie zobaczycie” można oglądać w Galerii Fokus przy ul. Pułaskiego 7. To nie tylko powrót do miejsc, których już nie ma – to zaproszenie, by zatrzymać się i rozejrzeć także dziś. Bo współczesne Siedlce też kiedyś staną się historią.
Zdjęcia: Aleksander Skums
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze