Część łukowskich zieleńców, a przede wszystkim miejski park, na którego restaurację w ostatnich latach wydano bardzo dużo pieniędzy z samorządowej kasy, traci swą świetność. Na klombach, zamiast pięknych kwiatów, wybujały chwasty, w centralnych, reprezentacyjnych punktach Łukowa nie ma kto kosić trawy. O pracach agrotechnicznych też zapomniano.
Chociaż nie. Nie jest to stwierdzenie precyzyjne, ponieważ burmistrz miasta, Dariusz Szustek ogłosił w kwietniu przetarg dla firm, które chciałyby zajmować się pielęgnacją zieleni miejskiej. Niektórym mieszkańcom, w tym również części radnych Rady Miasta, wydaje się, że uwzględniając kalendarz prac agrotechnicznych, przetarg był spóźniony.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!