Reklama

To był brutalny nagły atak

Napastnik uderzał pokrzywdzonego reklamówką, w środku której był kamień. Gdy ofiara upadła, sprawca zaczął ją kopać w okolicę klatki piersiowej.

19 grudnia na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego z ul. Kochanowskiego doszło do śmiertelnego pobicia.

- Ze wstępnych informacji wynika, że rano 19 grudnia ul. Piłsudskiego szedł  61-letni mężczyzna i w okolicy skrzyżowania z ul. Kochanowskiego został zaatakowany prze 24-latka, mieszkańca pow. siedleckiego – informuje Katarzyna Wąsak prokurator rejonowa w Siedlcach. – Napastnik uderzał pokrzywdzonego reklamówką, w środku której był kamień. Gdy ofiara upadła, sprawca zaczął ją kopać w okolicę klatki piersiowej.

Reklama

Na miejsce, przez świadków zdarzenia, zostały wezwane służby. Mężczyzna był nieprzytomny ale oddychał. Został zabrany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala, mimo wysiłków reanimacyjnych, nie udało się uratować jego życia. Zmarły 61-latek był mieszkańcem gm. Skórzec.

- Jak ustalono wstępnie, ofiara i sprawca nie znali się – mówi pani prokurator. – Tym samym stwierdzić można, że 61-latek był przypadkową ofiarą napastnika, na którą się natknął, co potwierdzają również zeznania świadków. Nie wiadomo również, co było przyczyną ataku, gdyż mężczyzna, po przedstawieniu mu zarzutów przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Między nimi nie doszło do żadnej sprzeczki, nie było też żadnego wcześniejszego konfliktu.

Reklama

 Świadkowie reagowali na zaistniałą sytuację, próbowali odstraszyć napastnika, ale było już za późno. To był nagły, nieprzewidziany atak.

Osoby, które znajdowały się na miejscu zdarzenia pomogły na tyle na ile mogły. Zawiadomiły służby i zajęły się poszkodowanym mężczyzną. Kobieta, która przejeżdżała samochodem zaczęła trąbić, by odstraszyć napastnika. W momencie, gdy sprawca zobaczył, że zaczynają się gromadzić ludzie, oddalił się. Został zatrzymany przez patrol policji na podstawie zeznań świadków, którzy opisali jego wygląd. Szedł jedną z ulic w kierunku Galerii. Nie uciekał, nie było za nim pościgu. Pobił mężczyznę i odszedł miejsca, nawet nie mając świadomości, jaki przyniosło to skutek.

Reklama

Prokurator Katarzyna Wąsak przyznaje, że sprawca jest bardzo dobrze znany prokuraturze jak i policji. - W prokuraturze bywał wielokrotnie, był karany za kradzieże i kradzieże z włamaniem do sklepów, Odsiadywał kary w więzieniu. Parę dni temu również opuścił zakład karny.

20 grudnia prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie czyli czyn z art.148&2 pkt 3 kk. 19 grudnia jeszcze włamał się do sklepu i ukradł ubrania, został mu przedstawiony kolejny zarzut art. 279 &1 kk. 24-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale odmówił wyjaśnień. Został tymczasowo aresztowany.

Reklama

Nie wiadomo jeszcze, czy był pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Trzeba zaczekać na wyniki badań. Grozi mu bezwzględnie kara dożywotniego więzienia. – Na obecną chwilę nie widzę tu żadnych okoliczności łagodzących, to był bardzo brutalny atak – stwierdziła pani prokurator.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości