Właścicielka jednego z barów w Stoczku Łukowskim wezwała telefonicznie policję. Była środa 10.02, tuż po godz. 23. Zrozpaczona kobieta opowiedziała o sterroryzowaniu jej nożem przez dwóch mężczyzn i kradzieży 18 tys. zł pochodzących z utargu z baru i automatów do gier.
Przesłuchiwana nie potrafiła podać rysopisu sprawców. W toku podjętych działań operacyjnych ustalono, że... nie doszło do popełnienia przestępstwa. Kobieta wprowadziła policję w błąd, za co Kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 2.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!