Reklama

Tragiczny los psów, których właściciel zmarł

Potrzebna jest pomoc osobie, która zaopiekowała się zwierzętami.

- Nie wiem jak zacząć, nie wiem co napisać… na Kolonii w Skrzeszewie… zmarł nagle opiekun tych psów… opiekun to słowo na wyrost bo psy nie maja nawet bud do spania, 2 na łańcuchu, 1 suczka w ciąży, 1 staruszka poturbowana przez życie, 2 młode psy w sumie jest ich 10!!! – mówi pani Eliza. - Wszystkie szczekają ale nie są agresywne ani groźne, szczekają ze strachu bo zostały same na pastwę losu… dowiedziałam się o tym i rano wystartowałam prosto z łóżka w piżamie i przyjechałam pomoc… zobaczyć jaka jest sytuacja.

Reklama

- Są obok sąsiedzi z którymi działam, szukamy pilnie domów dla tych psiaków ale najpierw trzeba z nimi pobyć żeby zaufały… ten jeden na łańcuchu juz po chwili zaufał i pewnie po raz pierwszy w życiu zaznał czułości… w następnych postach będę wysyłać filmiki… czy jest ktoś kto mógłby, chciał adoptować któregokolwiek? Albo jutro rano przywieźć karmę + jakiś olej do polania bo dzisiaj przywiozłam karmę ale one nie wiedza co to jest, karmione były kośćmi i pewnie byle czym… może puszki z mokra kamą?

Przyjedzie wolontariuszka, będziemy radzić co z nimi zrobić. Gmina nie chce pomoc… więc jak zwykle trzeba liczyć na dobre serce ludzi.

Reklama

Jeśli chcielibyście podrzucić jakaś karmę to będę wdzięczna w imieniu tych psiaków.

Dla 2 znalazł się dom u tych sąsiadów, mam nadzieje, że przygarnął tez ta staruszkę… reszta do uratowania…

Chociaż ta 1 staruszka, której bliżej niż dalej mogłaby dostać na koniec życia inny dom jeśli ktoś by chciał jej pomoc

2 rodzeństwa rudy i biało czarny

2 z łańcucha nieufne ale niegroźne i mile już po chwili dały się głaskać ale smutne strasznie

I jeszcze 2 czarne takie cyganki małe

Wszystkie szczekają ale nie są agresywne

Reklama

- Będziemy też pewnie na szybko zbierać każdy grosz żeby kupić budy, posłania, miski sama nie wiem co… Ale sytuacja jest dramatyczna…

Piszcie jeśli macie pytania i chcecie pomoc.

 - Mój numer 604547003, piszcie dzwońcie, usunęłam adres bo właśnie ktoś mi podpowiedział, że są tacy ludzie, którzy znając adres mogą przyjechać i chcieć otruć te psy… Więc adres podam w wiadomości prywatnej - dodaje pani Eliza.

Zdjęcia: Siedlisko Skrzeszew

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości