O dużych wyzwaniach, które stoją przed najmniejszą gminą powiatu siedleckiego, gminą Domanice, rozmawiamy z wójtem Tomaszem Misztą.
Panie wójcie, zacznijmy od tego, co już się dzieje. W tej chwili największa inwestycja w gminie to remonty szkół. Jak zaawansowane są te prace?
Ku końcowi zmierza modernizacja infrastruktury oświatowej w dwóch naszych szkołach: w Domanicach- -Kolonii i Olszycu Szlacheckim. Zaczęliśmy to zadanie w 2024 roku, skończymy je w 2026. Pochłonie około 11 mln zł. Fundusze otrzymaliśmy z Polskiego Ładu i Samorządu Województwa Mazowieckiego.
To spora kwota. Co się zmieni w tych szkołach?
– W Domanicach-Kolonii zakres prac jest zdecydowanie większy. Przeprowadziliśmy kompleksowy remont wnętrza placówki, wymieniliśmy dach na starej części szkoły, wyremontowaliśmy kotłownię. Ale najważniejsze, że szkoła będzie miała do dyspozycji nowoczesną halę sportową. Podnosimy część budynku o jedno piętro, przebudowujemy salę gimnastyczną. Dzięki piętru, które powstało nad częścią parterową szatni, placówka zyska kilka sal lekcyjnych i dodatkowe zaplecze sanitarne z nowymi łazienkami. W sali gimnastycznej zostanie wymieniony dach, który przez kilkanaście lat przeciekał.
Kilkanaście lat...
– Przeprowadzimy generalny remont tej części szkoły, w której od czasu budowy nie było poważniejszych modernizacji. Teren wokół placówki został od nowa ogrodzony. Budynki szkoły pomalowaliśmy w jednakowej kolorystyce. Zyskały wizualnie, ale najważniejsze są nowe sale, nowe łazienki, wyremontowana sala gimnastyczna. To wszystko służy dzieciom i nauczycielom.
A co ze szkołą w Olszycu Szlacheckim?
– Też możemy się pochwalić. Wyremontowaliśmy kilka sal lekcyjnych, kompleksowo odnowiliśmy łazienki, salę gimnastyczną i kotłownię. Wymieniliśmy część kostki brukowej wokół szkoły i część ogrodzenia. Została również odnowiona elewacja budynku. Zbudowaliśmy od podstaw nowe wielofunkcyjne boisko sportowe. Powstało w miejscu boiska trawiastego. Na tę część inwestycji społeczność szkoły podstawowej w Olszycu Szlacheckim czekała najbardziej.
Ile czasu jeszcze zostało do zakończenia wszystkich prac?
- Do końca remontu zostało kilka miesięcy.
Poza szkołami planujecie kolejne duże inwestycje…
– Tak. Na ukończeniu jest dokumentacja nowej oczyszczalni ścieków. Obecnej nie ma już sensu remontować, lepiej postawić od nowa. Będzie się znajdowała w miejscu obecnej. Koszt szacujemy na 15 mln zł.
I macie już gotową dokumentację na stację uzdatniania wody…
– Mamy. I tak jak w przypadku oczyszczalni, czekamy tylko na nabory wniosków, na pieniądze zewnętrzne, bo szacujemy, że będzie trzeba wydać 4 mln zł na jedną stację. W gminie jest jedna hydrofornia, w Domanicach. Bez uzdatniania, bo w tej studni woda jest dobra. Ale jest jej mało, więc musimy wiercić drugą studnię. Zrobiliśmy pilotażowy odwiert i stwierdziliśmy po badaniach, że woda z głębszych warstw będzie musiała być uzdatniana. Nie możemy po prostu brać tej wody i przesyłać do mieszkańców.
A druga stacja?
-Ta druga stacja będzie w Olszycu. Tam jest uzdatnianie, ale ta stacja jest od 30 lat nieremontowana. Od trzydziestu lat! Więc to oczywiste, że musimy ją wyremontować i dobudować zbiornik retencyjny.
Wróćmy do kanalizacji. Podobno nowi mieszkańcy nie mogą przyłączać do sieci gospodarstw domowych.
– Nasza gmina jest skanalizowana i 60% miejscowości jest już podłączonych do sieci. Ale w oczyszczalni, którą mamy, brakuje mocy przerobowych. I jeżeli ktoś teraz chce podłączyć gospodarstwo, po prostu musimy odmówić. Trzeba najpierw wybudować nową oczyszczalnię, a dopiero później podłączać kolejne miejscowości.
Czyli oczyszczalnia to inwestycja kluczowa dla rozwoju gminy?
– Bez nowej oczyszczalni nie możemy się rozwijać. To jest patowa sytuacja, dlatego ta inwestycja jest tak ważna.
Podsumowując: szkoły to 11 mln zł, oczyszczalnia 15 mln zł, stacje uzdatniania wody 8 mln zł. Razem 34 mln zł. Skąd mała gmina weźmie na to pieniądze?
– Z dotacji zewnętrznych. Remonty szkół już są sfinansowane. Na pozostałe inwestycje będziemy aplikować o pieniądze, jak tylko pojawią się odpowiednie nabory. Teraz programy dopiero ruszają. Bez wsparcia z zewnątrz inwestycje, o których mówimy, byłyby dla nas praktycznie niemożliwe do sfi nansowania.
Czy przy takich wydatkach mieszkańcy mogą obawiać się podwyżek podatku?
A może macie zarezerwowane w budżecie jakieś dodatkowe fundusze? – Budżet na 2026 rok nie zakłada żadnych podwyżek podatków, a nawet podatek rolny został obniżony. Wpływy z podatków i opłat lokalnych to znikoma część budżetu i, korzystając tylko z tych pieniędzy, nigdy nie zrealizowalibyśmy żadnej inwestycji.
Opłaty za śmieci jednak poszły w górę…
- Staramy się je utrzymywać na rozsądnym poziomie. Od 2020 roku była ta sama cena – 25 zł i 24 zł z kompostownikiem. A teraz to 29 i 27 złotych. Podwyżka była, ale przez wiele lat koszty rosły. Teraz musieliśmy je podnieść, ale staramy się, żeby to było racjonalne i proporcjonalne do kosztów, jakie ponosimy. System odbioru odpadów musi się bilansować. Gmina na tym nie zarabia.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała MILENA CELIŃSKA
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest to oczywiście artykuł sponsorowany. Treść wywiadu pokrywa się z faktami. Poprzedni włodarz był u steru od 1990 roku do 2024. Pozostawił infrastrukturę bardzo w złym stanie. Olbrzymie zaniedbania na tej płaszczyźnie. Wiele inwestycji powinno być rozpoczętych wiele lat wstecz. Wielokadencyjność w tym przypadku okazała się fatalna. Dwie kadencje max. Jeszcze należy dodać realizację wspólnie ze starostwem drogi powiatowej. Życzę powodzenia.
Lata zaniedbań niestety, poprzednia ekipa nie robiła nic, nowy Wójt powinien nastać przynajmniej jedna kadencję wstecz gdy była większa szansa na pozyskanie środków, nie mniej widać zmiany, świeży powiew energii oraz zmianę atmosfery w urzędzie a to się ceni. Oceniam to bardzo dobrze.
Polski nierząd napędzany nienawiścią do własnego narodu narobił strasznych długów, położył służbę zdrowia i wiele innych inwestycji. Tylko mści się na poprzednikach i wpycha Polakom lichwę na 45 lat. A tu w naszym rejonie pan wójt okazał się wspaniałym gospodarzem, bo pracuje i zależy mu na mieszkańcach. Tak, pomysł a dwie kadencję jest super i tak powinno być z posłami, leniami a senat zupełnie zlikwidować . I jakie wtedy będą oszczędności!
Jest to oczywiście artykuł sponsorowany. Treść wywiadu pokrywa się z faktami. Poprzedni włodarz był u steru od 1990 roku do 2024. Pozostawił infrastrukturę bardzo w złym stanie. Olbrzymie zaniedbania na tej płaszczyźnie. Wiele inwestycji powinno być rozpoczętych wiele lat wstecz. Wielokadencyjność w tym przypadku okazała się fatalna. Dwie kadencje max. Jeszcze należy dodać realizację wspólnie ze starostwem drogi powiatowej. Życzę powodzenia.
Lata zaniedbań niestety, poprzednia ekipa nie robiła nic, nowy Wójt powinien nastać przynajmniej jedna kadencję wstecz gdy była większa szansa na pozyskanie środków, nie mniej widać zmiany, świeży powiew energii oraz zmianę atmosfery w urzędzie a to się ceni. Oceniam to bardzo dobrze.
Polski nierząd napędzany nienawiścią do własnego narodu narobił strasznych długów, położył służbę zdrowia i wiele innych inwestycji. Tylko mści się na poprzednikach i wpycha Polakom lichwę na 45 lat. A tu w naszym rejonie pan wójt okazał się wspaniałym gospodarzem, bo pracuje i zależy mu na mieszkańcach. Tak, pomysł a dwie kadencję jest super i tak powinno być z posłami, leniami a senat zupełnie zlikwidować . I jakie wtedy będą oszczędności!