Reklama

W Siedlcach ruszyła kampania. Niestety – nie tylko wyborcza

Znowu to samo. Kampania ledwo się rozkręciła, a już mamy pierwsze akty wandalizmu. Tym razem oberwało się banerom Rafała Trzaskowskiego – i to solidnie. Zniszczono ich już kilkadziesiąt, głównie w Siedlcach i okolicach. Farba, nożyczki, spray – pełen arsenał. I nie, to nie są niewinne „psikusy” – za takie rzeczy można wylądować w areszcie.

– Plakaty naszego kandydata są niszczone regularnie. Czarne, czerwone i żółte farby, cięcia, zamazania, a nawet całkowite zerwania – wylicza Krzysztof Chaberski, szef Platformy Obywatelskiej w Siedlcach. – I co ciekawe, obok często wiszą inne banery, zupełnie nietknięte. Nietrudno się domyślić, że to nie przypadek.

Krzysztof Chaberski nie owija w bawełnę – atmosfera tej kampanii jest wyraźnie bardziej napięta niż w poprzednich latach. A że emocje wyborcze potrafią sięgać zenitu, to wszyscy doskonale wiemy. Tyle że to, co się teraz dzieje, to już nie jest zwykła polityczna przepychanka. To celowe działania, które mają jeden cel – uderzyć w konkretnego kandydata.

Reklama

– Apeluję do lokalnych struktur innych partii: przypominajmy naszym sympatykom, że wandalizm to nie metoda prowadzenia kampanii. Niszczenie mienia to nie tylko żenujące, ale po prostu karalne – zaznacza Krzysztof Chaberski.

Sprawą już zajmuje się policja. Kilka przypadków zostało zgłoszonych, a miejskie kamery mają pomóc w złapaniu sprawców. Może nie wszystkich – ale chociaż części z nich.

I tu warto przypomnieć: niszczenie banerów wyborczych to nie błahostka. Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 67 §1), za umyślne uszkodzenie ogłoszenia publicznego grozi kara grzywny lub aresztu. Mandat? Nawet 500 zł. A sąd może dowalić grzywnę do 5000 zł.

Reklama

Ale to jeszcze nic. Jeśli wartość zniszczonego baneru przekroczy 800 zł – a w kampanii wyborczej to wcale nie jest trudno – sprawa robi się naprawdę poważna. Wchodzimy wtedy w obszar przestępstwa. A to już nie zabawa – za zniszczenie mienia grozi od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia. W lżejszych przypadkach – ograniczenie wolności albo grzywna. Ale wciąż – to nie są żarty.

Wybory mają być świętem demokracji, nie poligonem dla frustratów z puszką sprayu. Można się różnić – i trzeba. Ale są granice. A jeśli ktoś ich nie zna, to może się szybko przekonać, że odpowiedzialność prawna to bardzo realna sprawa.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/04/2025 10:12
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandziek - niezalogowany 2025-04-15 11:36:38

    Taki właśnie mają obraz oglądacze republiki i wyznawcy Jarosława.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • jakim - niezalogowany 2025-04-15 13:30:09

    jakim cudem czaskoski ma 33%? chyba sam zamawiał te sondaże?

    • Zgłoś wpis
  • Pink Pong Karol wsiąkł - niezalogowany 2025-04-15 22:52:36

    Jaki elektorat tacy wyborcy, widać od razu że wyborcy drewnianego Karola to motłoch, interesuje ich tylko agresja, jakby mogli to by plakaty Trzaskowskiego zjedli żeby tylko nie wisiały. A to że na ich płotach wisiały wcześniej plakaty złodziei to już im nie przeszkadza, byleby stołki były zachowane. Rzygać się chce!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości