Radni powiatowi zapoznali się na wtorkowej (9.09) sesji ze skargami na Mariana Michałkę, dyrektora Zespołu Szkół Specjalnych im. Marii Konopnickiej w Łukowie. Napisało je troje nauczycieli pracujących i nauczycielka emerytowana. Komisja Rewizyjna przeprowadziła postępowanie wyjaśniające i ujawniła aż 23 zarzuty stawiane szefowi placówki. Tylko 8 z nich jednoznacznie uznano za niezasadne. Rada Powiatu zobowiązała Zarząd do wyciągnięcia wobec dyrektora konsekwencji służbowych. (Interesujące komentarze internautów z „Na gorąco" zostały przekopiowane pod tą informację.)
Jak się okazało, skarżący, odważywszy się wysłać do organu prowadzącego szkołę skargi zawiadamiające o licznych nieprawidłowościach, złamali zmowę milczenia wobec złych stosunków w łukowskim Zespole Szkół Specjalnych, wobec łamania praw pracowniczych oraz związkowych. Odpowiedzialny za taki stan rzeczy Marian Michałko czuł się bezkarny, bo jak ujawnił na sesji przedstawiciel NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty, Andrzej Smoter, „dyrektor nie ukrywał, że jest dobrym znajomym starosty”.
Rada Powiatu uznała, ze dyrektor M. Michałko faworyzował zatrudnioną przez siebie żonę, nadużywał władzy niewłaściwie kształtując stosunki międzyludzkie w szkole, także w relacjach z uczniami, łamał ogólnie przyjęte zasady prowadzenia i protokołowania Rad Pedagogicznych, a także zasady prowadzenia hospitacji zajęć lekcyjnych. Uznano, że niewłaściwie stosował system nagród i kar, szantażował i zastraszał nauczycieli oraz mógł prowadzić mobbing (jednoznacznie tego nie stwierdzono).
Reprezentant nauczycielskiej „Solidarności” stwierdził, że związek złoży skargę na M. Michałkę do Państwowej Inspekcji Pracy, a jak dyrektor nie zmieni swego postępowania wobec pracowników, to także doniesienie do prokuratury. Andrzej Smoter w imieniu reprezentowanej organizacji zażądał odwołania dyrektora z zajmowanego stanowiska. Takie samo żądanie wygłosili obecni na sali nauczyciele.
Dyskusja radnych nad sprawą Zespołu Szkół Specjalnych trwała kilka godzin. Radni byli wstrząśnięci faktami. Ostatecznie Rada Powiatu, uznając słuszność większości zarzutów, zwróciła się do Zarządu Powiatu i starosty o wprowadzenie wzmożonego nadzoru i kontroli, wyeliminowanie naruszania zasad współżycia społecznego, poszanowanie prawa i przywrócenie normalnego funkcjonowania szkoły.
Więcej szczegółów w tej sprawie w wydaniu papierowym „TS”. (pgl)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!